Produkty medyczno-farmaceutyczne opatrzone nazwami generycznymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 218 • Strona 20 z 22
  • 11 / 1 / 0
Przejrzałem temat, mam trochę pomysłów, ale zapytam jeszcze o radę.
Cierpię na depresję, diagnozuję się na ADHD, mam grube problemy ze snem od wielu lat. Biorę bupropion 150 mg, od niedawna tianeptynę. Od kilku miesięcy, niestety ostatnio codziennie, biorę na sen zolpidem (5 mg, na szczęście tolerka nie rośnie) ze względu na trudności z zaśnięciem i sen niskiej jakości (wybudzenia, krótki czas trwania). Działa idealnie, ale chciałbym z niego zejść. Magik wrzuca mi leki metodą prób i błędów, ale poza zolpi nic nie siadło. Czego już próbowałem:
- trazodon (Trittico) - czasem działa, czasem nie, potężne zamulenie następnego dnia
- hydroksyzyna - losowe działanie, bardzo duża obniżka nastroju następnego dnia
- difenhydramina (Nodisen) - nie potrafię po nim wstać, potężne zamulenie następnego dnia
- L-tryptofan - 500-1000 mg + B9 przed snem - czyli w zasadzie melatonina. Czuję się senny, ale sen nie nadchodzi

Po lekturze tematu rozważam: Pramolan, doksylaminę (ale czy to jakakolwiek różnica względem difenhydraminy?), mirtazapinę. Co będzie najlepsze, żeby zasnąć (nawet w "zdrowszych" czasach zasypiałem nieraz godzinę), przekimać parę godzin i obudzić się na względnej świeżości, a nie walczyć pół dnia z mułem? Dodam, że bupro biorę m.in. na brainfog i zmulenie, po paru miesiącach wciąż to robi, ale poza tym działanie nieodczuwalne.
Z magikiem da się łatwo dogadać, więc mogę po prostu coś zaproponować.
  • 1495 / 92 / 2
21 listopada 2017HeroineDied pisze:
No proszę, najlepsza to mirtazapina tak 30 mg. Zycie można przespać :)
Ale tylko doraźnie !
Potwierdzam jako lekoman.
action movie:gun:
  • 451 / 26 / 1
Z substancji z nikłym potencjałem do nadużywania, to u mnie dobrze działał przez wiele miesięcy trazodon (trittico). Brałem też kilka razy mianserynę (miansec). Wystarczały dawki terapeutyczne, a w pilnej potrzebie trochę większe.

Trittico pomagało nawet podczas bezsenności spowodowanej słabym/umiarkowanym skrętem i potem przy regulacji snu po rzuceniu opiatów. Po odstawieniu trazodonu kilka miesiecy później nie było jakichś większych problemów z zaśnięciem.

Tylko uwaga przy dorzucaniu, bo zarówno mianseryna jak i trazodon potrzebują trochę czasu, żeby się rozkręcić. Po zbyt dużej dawce potem ciężko wstać rano i łatwo przespać wszystkie budziki.

Wiadomo - do benzodiazepin czy Z-drugs ww. substancjom daleko, ale łatwiej dostać je od lekarza i nie stwarzają (niemal) ryzyka uzależnienia.
Don't get high on your own supply. Of course, not everyone follows the rules, hmm?
  • 2 / / 0
Jaki jest nasilniejszy lek nasenny, jakikolwiek stosowaliście?
  • 159 / 10 / 0
Ja zarzucam 100mg kwety przed snem to śpię jak dziecko. Polecam jak najbardziej
  • 5882 / 1215 / 43
Ale kweta jest na receptę.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 2916 / 628 / 0
19 kwietnia 2024zapomnijx4 pisze:
Jaki jest nasilniejszy lek nasenny, jakikolwiek stosowaliście?
clonazolam XD

Ja od siebie polecam walerianę.
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
  • 2814 / 367 / 0
@Vetulani44 jak na kogoś benzo nie działa bo tolerka itp czy opio leci w tle czy inne " mocne " nazwijmy to suple to coś typu waleriana czy chmiel to jest placebo .. tu juz naprawdę trzeba się zastanowić co robić jeśli silne benzo w końskich dawkach nie działają to jest problem niestety znam to z autopsji ..
  • 2916 / 628 / 0
@sclero2014
Tak tak, dla was wszystko co nie powoduje odcinki jest placebo. Próbowałeś kiedyś chociaż nalewki walerianowej, że tak się wypowiadasz? Waleriana działa na GABA A.
Takie gadki są bez sensu, można też powiedzieć, że dla kogoś kto od lat wali flualprazolam, 10mg klonazepamu będzie placebo. To jest chyba oczywiste, że jeśli ktoś przyjmuje "silne benzo w końskich dawkach", to to najprawdopodobniej nie jest wątek dla niego.

Chmiel jest słabszy od waleriany.
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
  • 2814 / 367 / 0
@Vetulani44 człowieku od kąd zachorowałem a minęło prawie 10 lat problem ze snem mam od ponad 8lat gdzie choroba zaczęła postępować po chemioterapii i pojawiajacych sie zmianach ( guzy zwapnienia tkanek - nie życzę nikomu ból nie do zniesienia ) próbowałem wszystkiego przez te lata uwierz nie odrazu byłem na " końskich dawkach benzo " najpierw byly krople walerianowe i tak po kolei nie odrazu benzo itp
ODPOWIEDZ
Posty: 218 • Strona 20 z 22
Newsy
[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.