Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1885 • Strona 189 z 189
  • 878 / 489 / 0
Sorry, ale to że walniesz kreske i jest zajebiście przy ketaminie to spore uproszczenie. Fazą można ewidentnie tutaj sterować - wzmacniać, pogłębiać, ożywiać, zmieniać bieg.
Poza tym o jakiej pokorze mówisz? Właśnie się przyznałem, że sobie z tym nie radzę, więc to chyba oznaka pokory cnie?
Nie mówiąc już o ostatnim pytaniu bo o tym pośrednio był mój post.
Ty chciałeś mnie na siłę zdyskredytować, czy co? Bo trochę nie rozumiem przekazu.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 3262 / 927 / 5
@tosieniedzieje
Sterować można jak i każdą inną fazą. Czy to opio, ketony czy psychodeliki.
Pokora - bo według ciebie ketamina nie działa tak jak działa na każdego i się wszyscy mylą.
Pytałem z ciekawości, bo napisałeś, że dużo ci się dzięki kecie udało osiągnąć po czym wypisujesz listę negatywnych skutków jej zażywania.
Nie ma potrzeby odbierać pytań jako ataku i próby jakiejś "dyskredytacji".
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 878 / 489 / 0
Niekoniecznie opio, ketony, empatogeny to automaty. Jasne, że w pewien sposób możesz sterować tą fazą. Ale mniej więcej przed zażyciem jesteś w stanie przewidzieć co się stanie. W przypadku ketaminy nie można tego wiedzieć. Jest to tysiąckroć większe spektrum działania.
Hm, chodziło mi raczej że połączyłem pewne metody z braniem ketaminy dzięki czemu uzyskałem inny efekt. To jest właśnie plastyczność ketaminy do danego kontekstu. Uważam, że każdy może tego spróbować i uzyska podobne doświadczenia.
Nawiązałem tutaj także do wypowiedzi osób które mają negatywne doświadczenia, a jest ich sporo. Zasugerowałem że może sposób w jaki przyjmują ketamine jest nieodpowiedni, a nie problem leży w substancji. Fakt, post był nieco chaotyczny bo nie pamiętam wcale jak go pisałem. %-D
Co do skutków ubocznych to właśnie widzisz jeden z nich, moja wzmożona paranoja
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 3262 / 927 / 5
S&S mają znaczenie. Ja miałem dwie najgorsze jazdy w domu rodzinnym kiedy matka mnie znalazła jak dziurowałem. Na drugim razem zacząłem się napierdalać z ojcem, potem wjechały psiarskie i medycy. Opisywałem w "Narkomańskich".
Terapeutyczne tripy jak najbardziej możliwe, chociaż im dłuższy ciąg tym mniej to (w moim przypadku) psychodeliczne i frywolne, a bardziej idzie w stronę otępienia i myśli paranoicznych.
Ostatnio z partnerką waliliśmy dawki dziurowe, na których zejściu znajdywaliśmy się nagle w sytuacjach mocno S/M. Co przełożyło się na eksplorację pewnych zakamarków seksualności, które chcieliśmy sprawdzić ale tak jakoś nie wypadało pytać czy też robić takich rzeczy.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 878 / 489 / 0
Tak, ja zauważyłem że w ogóle u mnie pierwsze dwie, trzy dawki mają magię która jakoś później ulatuje i zaczyna się właśnie to o czym mówisz. Faza zmienia charakter na taki bardziej paranoiczny. Staram się wtedy za wszelką cenę bardzo uważać z dawkami, żeby się nie wjebać w dziurę w tym stanie.
Właśnie gdzieś na końcu grudnia byłem już ostro zajechany ciągiem, była jakoś 2 w nocy, rozładował mi się telefon i laptop, więc nie miałem jak odciągnąć uwagi, postanowiłem że przed snem wezmę jeszcze trochę kety. W pokoju i za oknem całkowita cisza i ciemność. Sypnęło mi się dużo więcej niż miało z wora, no to chuj oczywiście zamiast odsypać wciągnąłem całość - jakieś 300mg na oko.
Nagle wszystko zaczęło wydawać się jakieś dziwne, jakby nie z tego świata. Ogarnął mnie nagle lęk i ostra paranoja. Stwierdziłem że przecież ja nie żyje. Myślalem, że przedawkowałem, że serce nie wytrzymało. Przyłożyłem dłonie i nie czułem jego bicia. Patrzyłem na swoje ręce, ciało - wydawało mi się że nie należy do mnie, nie poznawałem swoich rąk, stóp. Wyjrzałem za okno- wszystko miało jakiś apokaliptyczny wygląd i wrażenie jak już mówiłem nie z tego świata. Ogarnął mnie jeszcze większy lęk. Byłem przekonany, że nie żyje, że odszedłem i nie przypomina to pięknych historii o świetle i ogarniającej miłości. Dotarło do mnie, że znajduje się całkowicie odcięty od wszystkich i wszystkiego w jakieś ciemnym, mrocznym miejscu. Dodam, że wszystko sprawiało wrażenie tak realnego i sensownego w tamtym momencie, że nie miałem nawet ani grama wątpliwości. Lęk był coraz silniejszy, a nagle stało się coś dziwnego. Przestałem już całkowicie wszystko czuć, utknąłem w jakiejś dziwnej, mrocznej pustce. Zrozumiałem że to koniec. Nagle zaczęły klatkować mi się wszystkie grzechy które popełnilem, cierpienia które zadałem sobie i innym. Nie wiem ile czasu to trwało, czas nie istniał w tamtym momencie. Później wtargnęła się cicho myśl, że może to khol, że badtrip chociaż na początku jeszcze nie mogłem w to uwierzyć. To było tak namacalne, tak realne. No, ale jakoś z tego wyszedłem, ale rysa jakaś została z tej podróży.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
ODPOWIEDZ
Posty: 1885 • Strona 189 z 189
Artykuły
Newsy
[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.

[img]
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków

Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.