Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 185 z 383
  • 292 / 31 / 18
Azuzu Pazuzu pisze:
Ale teraz juz wyszedlem nie cpam spory czas i widze jak bardzo mi to wlasnie pomogło
Brawo :)
Spory czas - czyli ile?
Życzę wytrwałości.
"Nie wierzę w to, że miłość ma tysiące obcych imion.
I że dziś są uświęceni, którzy chcieli za nią ginąć.
Jest tak wiele powodów do życia z heroiną,
Ale żaden nie prowadzi nas do upojenia chwilą."
  • 2652 / 387 / 0
Bearfan86 pisze:
Blue_Berry pisze:
ile osób przez to zdechnie albo pójdzie do więzienia, zeszmaci się mentalnie i fizycznie, mrrr. Coś pięknego. I te wszystkie marne szmiry jeszcze nie wiedzą, co je czeka.
Mnie też do tego wora wrzucasz?
To już moja sprawa kogo i do jakiego wora wrzucam. Gdybym była Tobą w jakikolwiek sposób zainteresowana, pewnie podrzuciłabym Ci info, jaki to będzie wór konkretnie, ale nie jestem.

Wszyscy jednak wiemy, do jakiego wora trafi ambiwalencja, azuzu czy ununquadium.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2538 / 215 / 0
Uuq - czysty to czysty na chuj drążyć temat? :D alko piłem ostatni raz hmmm jakieś 3 h temu, szklankę trójniaka coby się lepiej książkę czytało, tak to na sylwestrze. Ale spoko spoko, nudzi mi się ta trzeźwość więc pewnie niedługo rozpalę wewnętrzny ogień ;) A jakaż to ulga usłyszeć że 2 osoba pękła i nie jest się samemu, nie prawdaż? ;-)
  • 1680 / 270 / 0
Dziaciarnia opanowała to forum. BB może i jest zakłamaną dziwką ale pisze prawdę, ja też wzorem cnót nie jestem i w większości moich postów odmawiam i odwodzę od dalszych prób z dragami. Przekroczenie bariery koda/tramal i wejście na majkę/oksy/fnt czy nawet metadon/buprę iv to już jest jak przejście z Forda Fiesty do Bugatti Veyrona, tyle że bez prawa jazdy. Mnie się udało jechać prostą i zaparkować przy substytucji inni widzę jak walą w drzewa. Opiaty to nie wyścigi. Ja 8 lat je brałem zanim pierwszy raz podałem iv. Teraz widzę tendencja jest taka, że po 8 dniach ładuje się iv.
Minusem może i jest tolerka, którą wywindowałem. Ale mnie to cieszy. Ja w opio nie szukam szczęścia. Nic w nich nie szukam, bo nic w nich nie ma. Poznałem ostatnio takie nastki walące po 200mg majki na strzał. Polubiłem je, tylko pytanie co z nimi będzie za rok? Dwa? Ja w ich wieku dumnie jadłem 400mg Tramalu dziennie i grzało wyśmienicie.
Jak jesteście ciekawi mojej tolerki, odstawiłem substytuty przed sylwestrem.
200 mg majki - ledwo
400 mg majki - średnio
400 mg majki i 80 mg oxy - dobrze nawet
300 mg metadonu - bardzo ok

Mówię o euforycznych dawkach, bo moja substytucyjna to 40mg. Ta pogoń za szczęściem to jak płynąć rzeką, ale nie z nurtem a przeciwnie. SD to dobrze opisał, po tylu latach grzania jedyna działka dająca szczęście to ta, która znosi skręta.
Największy przegryw na forum
  • 98 / 48 / 0
sprawdzone_info pisze:
Poznałem ostatnio takie nastki walące po 200mg majki na strzał. Polubiłem je, tylko pytanie co z nimi będzie za rok?

SD to dobrze opisał, po tylu latach grzania jedyna działka dająca szczęście to ta, która znosi skręta.

Co będzie z nastkami?Nic.Dosłownie i w przenośni.Szkoda sobie nimi głowy zawracać i powiększać własne poczucie winy.

SD ,to chyba pomylił szczęście z nieszczęściem.
Uwaga! Użytkownik fado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 559 / 40 / 0
@2up: Zgadzam się z Tobą kompletnie. Jak dla mnie, opio niezależnie od osoby, prędzej czy później, prowadzą do piachu. Im ktoś szybciej zacznie walić iv, tym szybciej będzie wąchał kwiatki od spodu. Ogólnie, jak ktoś się już wjebie w majkę, herę lub fenta, to trzeba mieć naprawdę dużo determinacji, aby wyjść z nałogu, szczególnie gdy skręt jest bardzo dokuczliwy i uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
Uwaga! Użytkownik meme nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 769 / 19 / 0
meme pisze:
Ogólnie, jak ktoś się już wjebie w majkę, herę lub fenta, to trzeba mieć naprawdę dużo determinacji, aby wyjść z nałogu, szczególnie gdy skręt jest bardzo dokuczliwy i uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
Żeby rzucić KODĘ trzebą mieć "naprawdę dużo determinacji", nie potrzebujesz do tego fenta czy hery. Fenta czy hery potrzebujesz jak już cie koda/majka nie robi. Poczytaj sobie wątek uzależnienie o kodzie, jak myślisz że jest jakoś łatwiej z niej wyjść :cheesy: I skręt przy kodzie jest bardzo dokuczliwy i uniemożliwia normalne funkcjonowanie (niektórzy piszą, że po kodzie bywa gorszy niż po mocniejszych opio), a jak już jesteś w kodzie po uszy- tylko pożarcie paczki bądź kilku umożliwia normalne funkcjonowanie. Watek uzależnienie w dziale koda to dorodny grubasek- przeczytałem większość bo całkiem ciekawie się czyta. Przy rzucaniu nie ma tak, że z kodą jest problem mniejszego kalibru. Mechanizm odstawiania opiatów jest taki sam.

Post w którym Cię cytuje jest klasycznym elementem oszukiwania samego siebie. Nie trzeba być omnibusem, żeby to zauważyć :cheesy:
Uwaga! Użytkownik t0p3k jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 559 / 40 / 0
@up: W sumie racja. Sama siedzę w kodzie po uszy i jakbym ją rzuciła, to nie musiałabym sięgać po mocniejsze opio. W tym się zupełnie z Tobą zgadzam. Znam osobiście przypadki, gdy ludzie wjebali się w opio, zaczynając od majki. Wtedy droga do hery do fenta jest znacznie krótsza. :-) Ja zaczęłam od tramadolu. Na razie w tramcu i kodzie siedzę, ale samo rzucenie opioidów jest dla mnie ciężkie. Nie mam NA RAZIE żadnych objawów odstawiennych, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, ale tutaj raczej oddziałuje moja psychika, która szuka okazji, żeby zaćpać.

I chyba tak... To może być oszukiwanie samego siebie, ale ja w tej chwili czuję się wjebana w opio, ale i też niewjebana, że sama nie wiem, czy mam z tym problem. Pisałam o tym zresztą w wspomnianym przez Ciebie temacie o uzależnieniu w dziale "kodeina". :-)
Uwaga! Użytkownik meme nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1130 / 48 / 0
Oj dziecieta... Skret to jest gowno nie problem. Zycie na trzezwo to jest prawdziwy problem. Czlowiek zyjac z nalogiem przestawia sie na troche inny tryb zycia, dni sa zorganizowane w pewien okreslony sposob. Nagle pojawia sie ogromna ilosc czasu, z ktora cos trzeba robic. Bez zainteresowan, sportu, znajomych itp. szansa na utrzymanie sie w abstytencji jest zerowa. Jedyna trudnosc zwiazana z koda i makiem jest taka, ze apteki sa wszedzie, a w marketach regularnie pojawiaja sie klepiace serie i latwo o nawrot, a przy mocniejszych opio trzeba motac. Poza tym ta jedna kwestia jakiekolwiek porownywanie uzaleznienia od mocniejszych opio i kody jest smieszne, bo to kompletnie nie ten kaliber. I to czuc juz przy "awansie" z kody na mak. Jest nieporownywalnie trudniej, zarowno w kwestii odstawki jak i cisnien, czy trwania w abstynencji.
  • 361 / 41 / 0
meme pisze:
@2up: Zgadzam się z Tobą kompletnie. Jak dla mnie, opio niezależnie od osoby, prędzej czy później, prowadzą do piachu. Im ktoś szybciej zacznie walić iv, tym szybciej będzie wąchał kwiatki od spodu. Ogólnie, jak ktoś się już wjebie w majkę, herę lub fenta, to trzeba mieć naprawdę dużo determinacji, aby wyjść z nałogu, szczególnie gdy skręt jest bardzo dokuczliwy i uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
Nie tyle tylko determinacji, ale trzeba mieć też powód, dla którego to robimy. Czy to będzie troska o własne zdrowie, przyszłość, osoba dla której chcemy rzucić nałóg, cokolwiek byle by ten powód dla nas samych był ważny.
Wszystko co miałam w swoim życiu rozjebało się na przeciągu tygodnia (utrata pracy, mieszkania, inne niesprzyjające okoliczności) - to było gdzieś miesiąc temu, teraz zaczynam nowe życie w innym miejscu. Tym razem bez majki. Już ponad miesiąc.
A skręt? Trwa parę dni, jest dokuczliwy, nienawidzę go. Ale nie jest problemem. Problem zaczyna się gdy skręt mija i trzeba nauczyć się żyć na trzeźwo.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 185 z 383
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok

Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina