Pewnie będzie Wrzesień-Pazdziernik. A jak o tym grzybie nie wiedziałem to co roku zbierając grzyby jadalne co chwilę widziałem muchomory ... teraz kiedy tego szukam nie ma.
Może sięustawimy na trypa? :D
howlman pisze: Do jego ekstrakcji wystarczyłaby pewnie gorąca woda z octem, gorąca by zniszczyć komórki grzyba i wyciągnąć z nich wszystko. Następnie trzeba by to odparować i oczyścić (jeśli chcemy mieć czysty muscymol) z tłuszczy i innego niepolarnego paskudztwa np. heptanem; heptan wyrzucić. Ale nie widzę za bardzo sensu grzebania z uzyskaniem czystego muscymolu.
Tak by było najłatwiej i najszybciej.
W dodatku co to za problem zalać wodą, dodać kwasu, pogotować godzinkę, wlać do jakiegoś żaroodpornego naczynia z szerokim dnem (można to zrobić od początku), odparować, zalać resztę czystym rozpuszczalnikiem niepolarnym (tu są schody, ale można to zwyczajnie ominąć), odlać płyn, wysuszyć, rozpuścić w wodzie. A tak musiałbyś wypić ten wywar i co chwila łazić do łazienki zbierając swój mocz, jeszcze potem trzeba to odparować, a smród przy tym powstający będzie niemiłosierny, na końcu i tak nie uzyskasz czystego, tylko mieszankę własnych brudów + brudy muchomora
Grzyby już są-może nie jest to ich szczytowy wysyp-ale są w każdym miejscu gdzie były w zeszłych latach-mimo suszy i upałów trwających juz 6dni-wyrastają świeże.Większość amanitek jest malutkich-zerwałem6malutkich ledwo rozwiniętych i jednego większego-srednica ok10cm.-Własnie leżą w piekarniku-zostaną wrzucone wieczorem w celu analizy własnego ego ;-) .
Mysle że zarzuce 6do8gram suchych kapeluszy razem z blaszkami i skórką.
Ostatnio zjadłem ok2g-nie poczułem prawie nic-teraz dawke zwieksze do tych6-8gram-zobaczymy co się stanie.
NAdmienie ze grzyby te znalezione były w osiedlowym niewielkim i młodym lesie-gdzie grzybów zasadniczo nie ma(nie jest to grzybowy las) mysle że gdyby wybrać się do jakiegoś wielkiego starolasu-najebało by się ich pół bagażnika. :-)
Ogólnie grzyby zaczęły się pojawiać u mnie w regionie-widać to po targowiskach gdzie zaczęto sprzedawać masowo grzyby średniego wysypu(podgrzybki),do tej pory obecne były kurki borowiki i kozaki-wczesne grzyby.
Mysle że bez wahania mozna już śmiało jechać w dalszą wyprawe na amanity-napewno nie wróci się z pustymi rękoma.
pozdrawiam.
I co jakiś czas kroiłem je na mniejsze kawałki-żeby kurwy schły porządnie-w końcu się udało trzeszczą pod palcami-ważą 6,3g-czyli tyle ile zamierzałem zjesc-jednak się trzęse troche-nie wiem co bedzie i czy ta faza mnie nie przerośnie-zresztą mam hujowy S&S(jaranie bedzie dopiero o21 ;-) )dlatego eksperyment z grzybami chyba odłoże do jutra.Trzęse się tez troche z powodu objętości tych grzybów-6,3g-po ułożeniu w kulisty kształt-mają objętość dorodnej śliwki węgierki-więc sporo ich jest-aczkolwiek porównywalnie z łysicami.
Nie wiem jestem w rozterce.
Choć się zgadza wszystko-dawka 5-10g uznawana jako "średnia"
ilość kapeluszy też pasuje-tylko ten psychiczny respekt jest dziwny-chyba przez karmienie w dzieciństwie wiadomościami o trujących właściwościach-no i samymi tripami-opisywanymi jako"nieprzyjemne uczucie-wielce pouczające"-to bez kitu ciekawi i zniechęca jednocześnie.
6,3g jesc czy nie? :scared:
Właśnie wychodzę na polowanie do pobliskiego lasu, ciekaw jestem czy coś znajdę :-D .
wiem że kwas iboteinowy dekarboksyluje, ale co z muskaryną ?
ja się wpierdala czy ona też rozklada się w wyższej temperaturze ?
Wlasnie wrzuciłem ostatnią grzybowo chlebową kule do żołądka-wyszło6kulek/6,3g suchych grzybów-więc ojebałem wszystkie-co5min kulka-zasadniczo tak zajadam tez psylocybinowe grzyby-nie czuć ich wątpliwego smaku ;-)
pierwsze objawy zaczynają się pojawiać-wiecej slinymam wrazenie ze barzdioej się poce-i to zwłaszcza na stopach
HEHEHEH czuje że mi się dziś spodoba nowy grzybek.Napisze dokładniej jutro co i jak :-) (albo pojutrze ;-) )
Mam opiekunke przy boku-z która zawsze łapie pozytywną faze choć ona tylko MJ jara.
Ma kto mi nabić bongo i przytulić do cyca jakby było zle-więc się nie boje-ogólnie od paru minut si ę nie boje-strach zastąpił głód i ciekawość doznań-jestem nastawiony pozytywnie.
Zaraz planujemy wyjscie do lasu na małego grilla we dwójke(gril leży w lesie skitrany-taki do uzytku ogólno osiedlowego),są tam ławeczki w srodku lasku wiec się jebnąć spać bedzie można a i na chate niedaleko z tego lasku(w ktorym notabene znalazłem wczoraj te grzyby)
Troche goa-trance na np3-pare zwiniętych dzoincików-aż mi się ryj smieje na takie S&S-lepsze być nie może... :-)
obym zobaczył coś ciekawego(wcale nie musi być super przyjemnie)
o w ryju pojawia się smak grzyba-taki cierpko-czysty-nawet fajny-wydaje się jakby wyłaził z zołądka-nawet dobre :-)
i ziewanie się zaczyna :-D
chyba bedzie dobry psycho-trip ;]
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.