Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2870 • Strona 184 z 287
  • 1455 / 598 / 0
@starysteve 4-6h , jak za slabo to mozesz dorzucic albo bucha spalic
EDIT : jak 600 to bedzie ciekawie , odpalcie sobie cos z motywem kosmicznym w ciemnosci najlepiej
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 613 / 187 / 0
Okej, możemy tak zrobić xD ziomek już się przetransformował, więc jest śmiesznie. Ale
Niezle musiałem to wyniańczyć, długo się przepoczwarzał. Na zmianę się pilnujemy. Ja powoli dorzucam do 600. Jesteśmy na katowickim Nikiszowcu, więc klimat i tak gruby.
Jeszcze jakeis rady? XD
  • 38 / 3 / 0
Ja dziś zeżorłem 900mg + czosnek i było zajebiście. Nie było w prawdzie halunów jak przy bad tripie który wcześniej opisałem czasami tylko miałem problem z określeniem odległości od pewnych obiektów, ale przez długi czas czułem tą znajomą mi już lekkość którą w dexie uwielbiam. Byłem najedzony więc pewnie dlatego nie weszło 3 plateu a chciałem znów dostrzec te dziwne rzeczy które widziałem za pierwszym razem gdy wszedłem do 3 poziomu. Nie udało się, ale i tak było fajnie. Czosnek zdecydowanie wygładza tripy. Nie ma wymiotowania, ale to też za sprawą Aviomarinu bez którego nigdy już nie dekszę. Cały dzień zleciał na chodzeniu po mieście, oglądaniu głupich filmików i w ogóle było bardzo przyjemnie. Żyłem w swoim świecie i nie przejmowałem się niczym. Jeszcze nie próbowałem dexa z Mario, ale już niedługo będę miał okazję i ciekaw jestem czy wtedy będą inne stany świadomości. Na peaku fazy miałem pewne przemyślenia na temat wojny na Ukrainie i w ogóle. Nie wiem jak to u was jest, ale ja po deksie często mam takie uczucie jakby poznał prawdę wszechrzeczy i że mam 200IQ i wszystko wiem xD Najbardziej jednak w dexie lubię tą lekkość którą się odczuwa, człowiek w ogóle nie czuje swojego ciała i pewnie gdybym wziął więcej to bym mentalnie odfrunął.

Aha i zanim ktoś mnie posądzi że sobie wymyślam te liczy, to nie, nie wymyślam. Po prostu jestem wielkim kolesiem o też dużej masie więc na mnie trzeba niestety więcej bym coś poczuł. Krótko mówiąc jestem gruby xD
  • 2532 / 602 / 0
09 maja 2022badzingla pisze:
Chyba po to się bierze od razu duże dawki, żeby zaznać IV plateau
Taa,ale 900mg to przesada bez tolerki.
Ja kiedyś,nw z rok temu,kiedy miałem już wiele doświadczeń z DXM to mimo wszystko po 600mg łapałem blackouta i budziłem się bóg wie jaki czas później na takim dobrym 2 plateu,odklejka była mocna,ale clou programu mnie omijało i tylko pozostawałem z wrażeniem,że wydarzyło się coś ważnego,ale nie wiem co.Albo druga opcja - wpadałem w d hole,tak,po 600mg.
Moze i jestem wiec nadwrażliwy,ale dużo osób ma też podobnie więc takie kosmiczne dawki na początek są bez sensu.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / / 0
Jak się ma przygoda z DXM do poziomu empatii,czy ją obniża czy jak?
na czas brania jak i długotrwale,jakie są wasze zdania ?
  • 2532 / 602 / 0
Podczas tripa na takim 3plateu podbija empatię do granic możliwośći.Czasem można czuć,że jest się inną osobą,jakąś z nam znajomych.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 38 / 3 / 0
Potwierdzam, miałem tak już na drugim plateau. Jak jeszcze mieszkałem z matką to siedzę w fotelu spizgany a w drugim pokoju słyszę moją matkę jak płacze, prawdopodobnie przy oglądaniu jakiegoś filmu czy serialu na netflixie bo słyszałem też dialogi i od razu poczułem się tak źle i włączył się taki moralniak, że ja powinienem być teraz przy niej, że jestem złym synem i w ogóle śmieciem. No przesrane myśli mi się włączyły, ale po pół godziny o nich zapomniałem xD
  • 44 / 20 / 0
Też tak mam, że po DXM jestem spolegliwy. Ale to empatia emocjonalna, bo poznawcza jest zaburzona. Jak bratem bliźniakiem tripuje to zawsze mnie śmieszy, jak słowa docierają do niego jak w telefonie z kiepskim zasięgiem, z dalekaaaa ho ho hooo.

Natomiast raz miałem arcyempatyczne doświadczenie na dexie, tripowaliśmy w trójkę i położyliśmy się w kształcie gwiazdy, stykając się głowami w środku. Nasze mózgi dosłownie się połączyły, bardzo pojebane doświadczenie xd
Czymże jest teraz, jak nie efemeryczną pianką zaległą na napięciu powierzchniowym oceanu.
  • 613 / 187 / 0
Fajnie było. Czułem się trochę jak w animkowym świecie, a trochę jak w gimnazjum, jak się z kolegami piło jabole z muszynianką (bo ponoć z gazowanym mocniej klepie) i gadało.
Przyjąłem najpierw 450 mg, praktycznie na strzała, w ciągu kolejnych czterech godzin poszło jeszcze 150 mg w dawkach dzielonych i na koniec 150 mg na strzała. Czyli łącznie 750 mg. Kolega 600 mg, ale on ma mniejszą masę ciała (chociaż tolerkę na dmx może mieć). Jego strasznie pokarało, jak się ładowało, ale wcześniej strzelił jedno piwo. Dla mnie to ładowanie jest śmieszne, niby chce się wymiotować, ale śmieszne uczucie, jakbym miał obcego w przełyku. xD
Żadnych lęków itp. nie doświadczyłem, było przyjemnie. Dopiero nad ranem zjadłem zolpidem, bo nie mogłem spać, a jednak trzeba było się przespać przed pracą. Mam wrażenie, że dość bezpieczna substancja, przynajmniej w porównaniu do mocnych psychodelików.
Motoryka mocno zaburzona, widziałem podwójnie, jak przy mocnej piździe po alkoholu. Żeby coś zobaczyć na ekranie musiałem zamykać jedno oko. xD Co ciekawe, kolega ma zeza, a po Acodinie widział lepiej, niż normalnie. Ale wszystko to było bardzo zabawne i z dystansem. W ogóle jakoś bardziej z dystansem spojrzałem na siebie i świat, cel osiągnięty.
Żadnych wizji itp. nie miałem, pod koniec, jak doładowało się to ostatnie 150, to jakieś pajączki, hieroglify, nie wiem - owady itp. mi się delikatnie wyświetlały przy zamkniętych oczach. I na koniec jakieś chochliki próbowały mnie zaczepiać, ale zacząłem do nich gadać i się z nich śmiać, że jestem zintegrowany, i mogą mnie pocałować w tyłek. xD To też było zabawne. Wszystko raczej pamiętam, żadnych blackoutów. W sumie głównie sobie z kolegą pogadaliśmy po prostu. Dziwnie formułowałem zdania, miałem wrażenie, że coś się skurwiło z wymiarami i się odkleiły, i często o jakichś pająkach, pajęczynach itp. gadałem. W ogóle jakby te zdania były krótkie, ale treściwe, taki trochę yoda style, lol. Nie mam pojęcia, jakie to było plateau, czy jak to się tam zwie. Wg przelicznika w FAQ powinienem być na przejściu między drugim, a trzecim. O ile ten 'kalkulator' jest dla osób z zerową tolerką.
Przyjemna substancja i pewnie za jakiś czas tu wrócę. Pozdrawiam serdecznie mnichów akodynowego zakonu.
  • 38 / 3 / 0
Tez tak mam, że pierwszy objaw że aco wchodzi to, że zaczyna mnie mulić przez jakiś czas, ale szybko przechodzi no i aviomarin zawsze pomaga. Moje tripy póki co są bardziej fizyczne niż psychiczne. Ogólnie wczoraj chyba lekko muskałem 3 plateau ale do niego nie wszedłem, bo na ścianach tworzyły się takie jakby dziurki i ściany które normalnie są gładko pomalowany wyglądały jakby miały mnóstwo grudek, jakby ktoś je przez filtr graficzny przepuścił, ale trwało to krótko.
ODPOWIEDZ
Posty: 2870 • Strona 184 z 287
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski

Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.

[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.