Poniżej najpierw przedstawię sytuację.
Mianowicie w lodówce w zakręconym słoiku od sierpnia tamtego roku trzymam suszone kapelusze AM. Parę razy próbowałem je jeść ale każdorazowe spożycie kończyło się rzyganiem i rozjebem w głowie (patrz moje starsze posty).
Zapewne wynikało to z faktu, że owe muchomory suszone były naturalne na słońcu a nie tak jak jest wskazane w piekarniku w wysokiej temperaturze. Zatem prawdopodobnie zostało w nich sporo syfu po którym rzygałem a mało tego co potrzebne do prawdziwej wędrówki...
Obiecałem sobie, że więcej tego błędu nie popełnię i jak już coś grzyby suszyć będę w piekarniku. No ale póki co grzybów nie mam. Zresztą tak szczerze nie wyobrażam sobie bym zjadł jakiekolwiek suszone kapelusze, jak kiedyś jak je suszyłem i ususzyłem ich zapach był dla mnie całkiem miły a wręcz powiedziałbym, że ładny... tak teraz gdy czuję ich zapach (który nie zmienił się od tamtego czasu) to odrazu mnie trzepie i niemal bierze na wymioty mimo, że ostatni raz próbowałem 21 grudnia ubiegłego roku :P :/ Zatem suszone kapelusze napewno odpadają z konsumpcji :/
No i teraz przejdżmy do rzeczy :]
Mam jakieś 10 kapeluszy AM oraz kilka mniejszych kawałków AP (amanita pantherina). Czy według was jest sens wyciągnąć to z lodówki, wsadzić do gara, zalać wodą, doprawić, dodać jarzyn i ugotować/zrobić wywar????
Czy pod wpływem gotującej się wody z suszonych kapeluszy można uzyskać więcej kwasu... no tego... odpowiedzialnego za wizje...zapomniałem nazwy :P Czy po prostu z suszonych kapeluszy już nic się więcej nie uzyska prócz tego co zostało w nich podczas pierwszego nieudanego suszenia? Czyli efekt po wypiciu będzie identyczny jak po zjedzeniu????
No to tyle :]
Dla octu 10%; na 0,5l wody będzie potrzebne 65ml octu, na 200ml wody 26 ml octu, a na 100ml wody 13ml octu. Ilość octu mnożymy razy dwa, gdy używamy octu 5%. Należy jednak gotować to długo, jakieś 2h. Jednak taka wersja była podana w artykule naukowym i nie wiadomo, czy nie zaszłaby np. w 0,5h. Pomimo tego, że kwas ibotenowy nie powinien znaleźć się w grzybach ususzonych przez tak długi okres czasu, to jednak nadmiar pH muscymolowi (czyli tej substancji której chcemy) nie zaszkodzi. By zminimalizować mdłości można spożyć np. tabletki z imbirem, bądź sam imbir.
Można też świeże kapelusze pokroić na drobne kawałki, wrzucić do garnka z niewielką ilością wody, tyle tylko, żeby zakryła materiał, i gotować na wolnym ogniu, nie doprowadzając do wrzenia, tak do pół godziny.
edit: jeszcze jeden cytat tym razem ze starszego FAQ
Zupka wg przepisu Joachima Filipiaka
7-8 świeżych średnich kapeluszy wygotować w 0,5 litra wody do uzyskania galaretowatej konsystencji. Spożyć połowe (przepis nie sprawdzony).
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny
Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
