Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
A pewność siebie po gieblu jest duużo większa niż po alkoholu (która się zazwyczaj bierze z powodu odebrania nam jakiegokolwiek rozumu i logicznego myślenia).
alkohol przebija giebla jedynie pod względem "klimatu" przy piciu go.
Browar z kumplami na ławce w parku - to jest to!
GBLem nikt się nie udusił.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Fenetylamina pisze:Jimi Hendrix, Scott Bonham i jeszcze paru innych, którzy akurat mi nie przychodzą do głowy.
GBLem nikt się nie udusił.
Spoiler:
Rzyganie jedynie na początku występowało u mnie i każdego, kogo znam. Po 20ml przechodzi :-D
DeathAngel pisze:Oj, po alkoholu wiele osób się już udusiło wymiocinami. No i jak dla mnie w minusach jeszcze można dodać senność.
A pewność siebie po gieblu jest duużo większa niż po alkoholu (która się zazwyczaj bierze z powodu odebrania nam jakiegokolwiek rozumu i logicznego myślenia).
Alkohol przebija giebla jedynie pod względem "klimatu" przy piciu go.
Browar z kumplami na ławce w parku - to jest to!
GBL zwiększa pewność siebie jeśli takową już posiadamy. Alko dodaje tylko głupiej brawury przez niekonswekwentne myślenie. Po GBL wiemy dokładnie o co chodzi w danej sytuacji i po prostu nie ma srania w majty. Po alku nie wiemy i dlatego nie sramy :D
Wymiocinami dusi się masa osób przy alku.
DeathAngel pisze:O, to racja - ślinienie się po Gieblu to fakt.
Rzyganie jedynie na początku występowało u mnie i każdego, kogo znam. Po 20ml przechodzi :-D
Ale już miała dość imprez, gdzie wypiliśmy i musieliśmy wracać po chwili :D
Zero fazy tylko rzyganie całą noc.
Sam nigdy nie rzygałem po GBLu i wiele ludzi jakich częstowałem też nie. Po alku kilka razy mi się zdarzylo, ale generalnie mój organizm ma tendencję taką, że chce pokazać jaki z niego kozak. Czyli jak pomieszam na mocno alkoholowej imprezie wszystko co się da, to może mnie napierdalać brzuch na maksa, mogę czuć się struty, leżeć w agonii i błagać o śmierć, ale rzygać nie będę :(
Z tego co wyczytałem na forumku, to organizm musi "poznać" giebla i nauczyć się go metabolizować, dlatego na początku używania go jest uczucie strucia. Szlak metaboliczny, coś takiego.
Ja przez pierwsze ~10 imprez zgieblem prawie zawsze kończyłem na pełnym zgonie i rzygając - ale za to jak wtedy pięknie on działał. 10 szlugów potrafiłem wypalić odpalając jednego od drugiego
U nie GBL na szczęście od początku działał dobrze, na kumpla też, ale przez pierwsze 3 imprezy to dawka G powodowała ogromne parcie na sranie na wejściu. Musieliśmy z klubów wychodzić na małą przerwę :D
Potem to minęło i już było OK.
Ale i tak nie zapomnę jak jeden zaufany kumpel skusił się na tak chwalonego przeze mnie GBL i chyba miał podobny pierwszy raz, ale trochę silniejszy, bo całą fazę przesiedział w kiblu w klubie, chyba 2-3 godziny. Jak wyszedł to powiedział, że więcej nie chce :D
DA - zrób sobie przerwę od G dłuższą to znowu będzie fajnie działał.
Po jakim czasie powinna spaść?
Czy jakbym zmienił tryb picia na powiedzmy 2x w tygodniu, wieczorem, to by coś dało, czy tylko całkowita odstawka?
A sranie mam zawsze po dobrym gieblu. A rano jak jest kombo typu:
Pobudka na kacu (kac kupa) + giebl + papieros + kawa, to współczuję osobie, która po mnie idzie do kibla
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
