Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Napisał to mój kumpel, którego prosiłem żeby to opisał, opis jest dość prozaiczny ale to w sumie lepiej, że są gołe fakty.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
pozdrawiam
ps- to moj pierwszy post, witam.
mam pytanie, zjadłem ostatnio 15 tabletek acodinu, przy wadze ok 76 kg. Nie poczulem prawie nic, czy to normalne w przypadku pierwszych tripow? Czy może mój organizm jest odporny na deksa?
Co do tematu..
Zależność psychiczna na pewno istnieje, jeśli komuś acodinowy stan przypadł do gustu, będzie chciał do niego wracać.. Coraz częściej.
Zombie pisze: Zależność psychiczna na pewno istnieje, jeśli komuś acodinowy stan przypadł do gustu, będzie chciał do niego wracać.. Coraz częściej.
Edit: żeby nie byc gołosłownym: http://kopalniawiedzy.pl/cukier-uzalezn ... -6359.html
Cukier akurat uzależnia. Zresztą jedzenie też. Ile grubasów chodzi po świecie?
Edit]
Moja teza była "wszystko uzależnia, pytanie do jakiego stopnia". Cieszę się, że kolega znalazł referencje dla cukru. Dla krewetki może pójść trudniej.
Czy branie Acodinu w małych dawkach, ok. 2 plateau, mniej wiecej 3 razy w miesiącu (np. sobota, nastepna sobota, tydzien przerwy i znowu) grozi jakąś nieodpartą chęcią do zaćpania częściej?jesli tak, to jak powinienem to brac, zeby raczej uniknąc takich sytuacji?
Jest szansa, że pojawi się chęć ponownego szybkiego lub częstego zarzucenia. Ja po pierwszym razie miałem koło miesiąca przerwy, bo czułem się nieźle wyruchany przez Deksa i nie czułem potrzeby, ale jak wziąłem drugi raz i pomalutku ogarniałem fazę, to pojawiła się chęć wzięcia ponownie. Starałem się brać co 2 tygodnie, żeby nie przeginać, ale i tak zdarzało się, że wrzucałem co tydzień, a końcu przyszedł, po paru miesiącach czas na pierwszy, dwudniowy ciąg.
Pod koniec mojego brania deksa (no dobra, parę miechów przed końcem, ale koniec takiego częstego szamania) przyłapałem się (to słowo jest tu kluczem, bo stało się to niezauważalnie), że miałem 3 lub 4 dniowy ciąg. Bo raz dziwnie było, a na drugi dzień nikogo w chacie, więc do apteki, a nazajutrz znowu, bo jest kasa i dam radę ogarnąć, a następnego dnia, bo już nie będzie okazji przez 2 czy 3 tygodnie.
Musisz uważać, ale nie na Dexa, tylko na siebie. Fakt, mi dość szybko, bo po niecałym półtora roku przyszło odstawienie, ale to przez splot różnych sytuacji życiowych po prostu przeszła mi ochota na jakiekolwiek ćpanie (naturalnie i z przyjemnością i radością, jako następny krok w rozwoju, a nie przymuszanie się do niećpania, które nawiasem mówiąc naprawdę lubiłem; oczywiście czasem coś zjem, ale już bez hardkorów, nawet prawie nie palę zioła, bo śni mi się po nim niewyraźnie, a sny są dla mnie bardzo cenną sferą życia, ale to bardzo długa i nie na temat historia). Wielu ludzi wpada w ciągi, nawet wielomiesięczne. Ja miałem szczęście, że przyszedł mi w życiu taki moment, że po prostu odstawiłem, a do tego nigdy nie miałem dłuższego ciągu, ale zdaję sobie sprawę z wyjątkowości tej sytuacji.
Dużo ludzi się wjebuje w Deksa, to świetny środek, o potężnym potencjale i lubi się spodobać.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
