Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
zombi robołokerów na korytarza szkół
emjot pisze:@FajnieJest:
Nie. MXE nie jest stymulantem a dysocjantem. Mefedron daje ogólnopojętego "powera", zaś MXE szczególnie przy większych dawkach powoduje, że ciężko jest nawet wyjść z pokoju. Są to substancje o zupełnie różnym działaniu. (...)
Pytam, bo byłoby to bardzo korzystne rozwiązanie dla tych, którzy nie mogą żyć bez tzw. fazy upierdoleniowej, jak ja na przykład. Gram mefedronu kosztuje tyle co gram mxe z tą różnicą, że mxe uwalę się dziesięć razy a mefem tylko jeden.
Źle zrozumiałem pytanie.
"Powera" - może źle to ująłem.
Tak czy inaczej MXE działa inaczej, ale fakt - upierdolenie konkretne...
"meszek w głowie , zaczyna się"
emjot pisze:@FajnieJest:
Biały. Rzeczywiście kryształy były trochę większe niż zawsze. Znieczulenie było, ale wystąpiło odrobinkę później niż zwykle.
Odżywiam się zdrowo - 5-6 posiłków dziennie w równych odstępach, dużo warzyw, mięsko przynajmniej raz dziennie, zróżnicowane posiłki. Witaminy i minerały na pewno w normie, gdyż przyjmuję je dodatkowo w tabsach. (mimo że w samych posiłkach jest ich już na pewno sporo)
@makeithottt:
Wiem z własnego doświadczenia, że jak ktoś szuka dobrego upierdolenia to ciężko się pohamować :)
Ale szczerze radzę pokombinować z dawkami. Teraz wróciłem do MXE po kilku miesiącach przerwy. Wcześniej jechałem na długich ciągach i dawki raczej ciągle rosły, jak dawałem po 150mg to jakoś nie miałem ochoty nawet próbować już dawek poniżej 100mg.
Teraz poeksperymentowałem i stwierdzam, że zdecydowanie najlepsze dla mnie dawki to 80-90mg (wg mojej wagi która bywa kapryśna...)
Gwarantuje mi to tripa podczas którego nie mam mindfucka i depersonalizacji, ale jednocześnie czuje się tak jakbym nawiązał bliski kontakt z jakąś siłą wyższą. Podróży towarzyszą bardzo intensywne CEVy. I co najważniejsze tolerka przy takich dawkach odbudowywuje się u mnie już po 2 dniach. Nie zamierzam walić co każde 2 dni, ALE nie zawsze mogę sobie pozwolić na tripa w tygodniu, więc wtedy mogę walnąć np. w pt i nd. Oczywiście jeśli mam czas itd.
Gdy jechałem na dawkach powyżej 130mg to nawet jak waliłem często, to na tripa dobrego wizualnie (nie licząc klasycznego upierdolenia i mindfucka) mogłem sobie pozwolić raz na jakieś 6-8 dni.
I mała wskazówka co do CEVów...
Często jak leżę w oczekiwaniu na CEVy zaczynam się niecierpliwić i otwieram oczy. Ostatnio zauważyłem , że jedyne co muszę zrobić to... czekać dalej! Leżę nieruchomo(!) pod kołdrą, skupiam się jedynie na własnym oddechu i próbuję o niczym nie myśleć. Po pewnym czasie przy kolejnej fali ciepła zaczynam podróż. Sprawdziłem to na sobie już kilkukrotnie. Zauważyłem również, iż im dłużej mam zamknięte oczy to CEVy są intensywniejsze i bardziej realistyczne. Wiadomo, że to może być kwestia indywidualna, no ale warto spróbować może akurat :)
"meszek w głowie , zaczyna się"
Ta dawka 80-90mg to do nosa czy do buzi? (przydatna wskazówka, w porę przed czasem) :-D
Ewentualnie między wargę dolną a dziąsło.
Smak wcale nie jest zły... mi z czasem nawet wręcz zasmakowało :P
"meszek w głowie , zaczyna się"
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków
Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.

