Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 198 • Strona 18 z 20
  • 867 / 18 / 0
W Niemczech wszedzie kazdy chodzi z piwem i papierosem. Zero mandatow.

Nikt nie tlucze butelek ani nie wyrzuca puszek, bo placi sie za nie wysoka kaucje w przeliczeniu na nasze 1 zl. Nieraz kaucja drozsza niz piwo.

Petow tez nie widac na ulicach, bo:
-ci szmaciarze sa tak wychowani, ze nie sra sie do wlasnego gniazda
-gnoje placa sprzataczom na ulicach takie pieniadze, co u nas profesorom na uczelniach

Poznalem paru mlodych szkopow prywatnie i rzeczywiscie, mamy podstawy, by ich nienawidzic. Sa to zdradzieckie, falszywe, egoistyczne kurwy, ale nie o tym ten temat.

Mam wrazenie, ze u nas te zakazy to takie troche wynajdywanie na sile pracy i zrodel finansowania dla strazy miejskiej.
Ostatnio zmieniony 05 listopada 2013 przez extraviado, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 375 / 953
spiewaq pisze:
Mam wrazenie, ze u nas te zakazy to takie troche wynajdywanie na sile pracy i zrodel finansowania dla strazy miejskiej.
A ja sądzę, że logicznym środkiem zaradczym na schamienie naszego społeczeństwa, w tym wypadku konkretnie palaczy. Mieli mnóstwo czasu, by te sprawy rozwiązać po dobroci, przez wykształcenie kultury nieuciążliwego dla zdrowej części społeczeństwa palenia. Nie chcieli? Nie powinni zatem teraz narzekać, że jest jak jest.
  • 4807 / 272 / 0
Wyobraźmy sobie co by było gdyby w Polsce można było jak w Niemczech pić gdziekolwiek i jarać. Tutaj żadna kaucja nie pomoże, co najwyżej bezdomni wyrywaliby pijącym puste butelki z rąk. U nas to nie przejdzie, jeszcze nie, musi umrzeć komunistyczne pokolenie i podejście do imprezowania - aby się najebać i najebać komuś. Zakaz palenia w knajpach nie wiem czy zauważyliście poprawił jakość towarzystwa w lokalach, mniej zgonów widać na stołach, nikt nikomu nie gasi petów na twarzy. Profit.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 4024 / 375 / 953
The Light pisze:
musi umrzeć komunistyczne pokolenie
Dzięki kurfa :-( . Tak, pamiętam Pewexy. Moja wina?
  • 1080 / 126 / 3
Pierdolenie o komunistycznym społeczenstwie. Komuna trwała 46 lat kapitalizm trwa 24 i ciągle komunistyczne pokolenia itp. itd. jak kapitalizm też będzie trwał 46 lat to nadal komuna?

A poza tym to za PRL nie było UPN.
  • 4807 / 272 / 0
:-) :-) Nawet byłem w jednym na zakupach z ojcem, który prawdopodobnie był najebany bardziej niż szpadel który w przeciwieństwie do niego potrafi stać prosto. O tym pokoleniu mówię, ale chyba i o jego dzieciach co robią burdy udowadniając swoją "wartość". Co do kolejnych zalet zakazu palenia, nie ma już na ulicach słynnego "ej daj szluga" mimo że fajki podrożały o ponad 100%, cud!

a to że się zmienił ustrój nie znaczy że zmienili się ludzie
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 4024 / 375 / 953
Wincent pisze:
Pierdolenie o komunistycznym społeczenstwie. Komuna trwała 46 lat kapitalizm trwa 24
Co w praktyce oznacza, że dopiero dzieci ludzi, którzy teraz zakładają rodziny, będą dziećmi ludzi nie wychowanych w komunie.
  • 1080 / 126 / 3
No i? Bo jakoś nie wiem żeby mentalność wszystkich tych ludzi zdominował PRL.
  • 3523 / 56 / 0
mi się podoba zakaz palenia, osobiście nie lubię zapachu tytoniu i bardzo mnie denerwuje jeśli ktoś pali w moim towarzystwie, ale to jest zdanie niepalącego, palący zapewne do sprawy podchodzą inaczej
  • 64 / 5 / 0
Tak z grubsza reasumują moją logikę.

Jak dla mnie zakazywać można tylko i wyłącznie czegoś co szkodzi osobom postronnym. Absurdem jest zakazywanie szkodzenia samemu sobie. Czas najwyższy, aby ludzie sami zaczęli brać za siebie odpowiedzialność, bo mam wrażenie, że żyję w otoczeniu 40 letnich gówniarzy.

Idąc dalej tym tropem, zakaz palenia w miejscach publicznych jest prawidłowy. Palenie nie jest niczym przyjemnym dla ludzi niepalących, więc im szkodzi. Nie ważne czy w aspekcie zdrowotnym, estetycznym czy jakimkolwiek. Jeśli ktoś uważa, że nie szkodzi, bo nie istnieje palenie bierne, to tak jakby powiedział, że obrzucenie kogoś gnojem na ulicy, mu nie szkodzi, bo nie niszczy jego zdrowia fizycznego. Otóż szkodzi, powoduje ogromny dyskomfort, odruch wymiotny, pozostawia na nim okropny smród. Zupełnie analogiczna sytuacja odnosi się do papierosów.

Inaczej wygląda sprawa klubów. Jak dla mnie zrzeszają one pewną grupę ludzi, w pewnej chwili jakieś "odrębne społeczeństwo", ustalające sobie w wybranym miejscu własne zasady. Tutaj decyzja powinna należeć do właściciela. Skoro większość chce tam palić i właściciel wyraża na to przyzwolenie to nic w tym złego. Mniejszość musi się na to zgodzić albo zwyczajnie wybrać inny klub. Podkreślam, że klub nie jest podstawą egzystencji, a jedynie dodatkiem, dlatego tak to postrzegam.

Kwestii restauracji nie chce mi się nawet poruszać, bo dla mnie palenie papierosa w obcym towarzystwie, podczas posiłku to zwyczajnie egoizm, chamstwo i prostactwo, brak kultury oraz brak poszanowania dla innych. To tak jakby ktoś puszczał sobie bąka po zakończeniu posiłku. Palarnie wydają się być tutaj dobrym rozwiązaniem. Chociaż jeśli ktoś chce założyć restaurację stricte dla palaczy to dlaczego nie. Natomiast, jeśli właściciel restauracji zażyczy sobie, żeby w jego lokalu palenie było dozwolone to minimum przyzwoitości nakazywałoby poinformowanie klienta, że jest to lokal w którym się pali, aby mógł od razu omijać go szerokim łukiem, jeśli mu to przeszkadza.

Palenie jest to nałóg, w dodatku mało atrakcyjny i mało estetyczny. To choroba, która opanowała cały świat, do tego stopnia, że palacze zaczęli uznawać się za pozycję dyktującą w społeczeństwie. Nie można jednak zapominać, że to wciąż choroba i nawet gdyby paliło 99% społeczeństwa, nie można by zmusić tego 1% do poddanie się temu nałogowi, a wręcz przeciwnie.
Co nie zmienia faktu, że każdy człowiek ma prawo do palenia. Palenia samemu. Jeśli szkodzi w danej chwili tylko sobie to co w tym złego? Kompletnie nic, jeśli sprawia mu to przyjemność i uznaje, że taka przyjemność jest warta poświęcenia części swego zdrowia to wszystko jest w porządku. Życie jest tylko jedno i każdy sam o tym decyduje, co w nim będzie robił.
Nie wolno mu tylko zmuszać nikogo do tego samego, ani szkodzić mu swoim działaniem. To chyba logiczne.

Taki zakaz moim zdaniem nie musiałby istnieć, gdyby społeczeństwo było kulturalne i cywilizowane. Kulturalny człowiek nie pali papierosa w parku pełnym ludzi, czy w zatłoczonym mieście etc.

Pozdrawiam
ODPOWIEDZ
Posty: 198 • Strona 18 z 20
Newsy
[img]
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.