Wszystko jest kwestią indywidualną, przeczytaj temat, jednym lek pomaga innym nie. Ja biorę
sertralinę miesiąc i mam bardzo mieszane zdanie. Biore na problemy emocjonalne, przez co nie byłam w stanie funkconować normalnie, non stop ataki złości, agresji, skrajne huśtawki nastroju i cały czas nad czymś myślałam, coś rozkminiałam przez co łapałam kilkugodzinne zawiasy. Z jednej strony lek mi pomógł bo nie boje się niczego, nie czuję się gorsza, więc jak się boisz ludzi, masz niską samoocene to powinno pomóc, poza tym nie łapie zawiasów. Z drugiej strony, ja zawsze byłam bardzo wrażliwą osobą i przez rozchwiane emocje miałam genialną pamięć, pamiętałam każdy szczegół mojego życia, umiałam bez problemu "cofnąć się w czasie" i przypomnieć sobie jakies wspaniałe wydarzenia, teraz czuje się robotem, warzywem, nic nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, ale też nic za bardzo do mnie nie dociera, jest mi wszystko jedno i mam na wszystko wyjebane i mam problemy z pamięcią. Nie potrafię sobie przypomnieć jakiś ważnych szczegółów z mojego życia, które wcześniej bez problemu potrafiłam odtworzyć. Nawet w sumie trudniej mi się uczy, z jednej strony niby z koncentracją i chęcią do nauki lepiej, ale czuje sie taka otępiona, nic do mnie nie dociera za bardzo. Czuje się trochę jak Alexander deLarge w "Mechanicznej Pomarańczy" - nie mam ataków złości, histerii, nic nie odpierdalam, ale nie dlatego, że tego nie chce, nauczyłam się nad tym panować, tylko dlatego że nic nie czuje przez sertre, to ona każe mi byc normalną i posłuszną systemowi. Byłam na wizycie kontrolnej u psychiatry i powiedziałam to wszystko kobiecie a ona mi mówi, że widzi znaczną poprawę w moim zachowaniu i blabla. Zajebisty zawód psychiatra- robienie warzyw z ludzi, dlatego ja po sesji odstawiam lek na własną rękę, bo chce spożyć
2C-T-4 i
MDMA ;) Jedyne czego bedę żałować po odstawieniu leków, to tego poczucia pewności siebie i dobrego humoru. Swoją drogą nie wiem czy to możliwe wogóle, ale czy sertra może wpędzić w manie prześladowczą albo coś w tym stylu ? Bo jakoś tak od kilku dni chodze taka wściekła na cały świat, obrażona na wszystkich którzy nigdy w życiu nie musieli brać takich leków i obsesyjnie myślę o tym, że leki ssri system podaje ludziom żeby zrobic z nich tresowane małpy, warzywa bez uczuć, żeby wykonywali polecenia jakiś świrów.