Chodzi mi o wyższe zapotrzebowanie w przeszłości.
Tzn jak coś chcesz ogarnąć to pięć razy trza pomyśleć jak to zrobić.
No ale na tym forum utarły się schematy w którym cpak chce i mango dostać co jest skrajnie zabawne.
Kto ma łeb i chuj ten już dawno ma sprawy leków załatwione.
W taki czy inny sposob.
Mając słupów którym opłacił stworzenie kartoteki lub samemu z tym kombinując.
Nie szkoda mi ludzi którzy chamsko targami recepty czy je podrabiali, bo za ten proceder płaci każdy.
Ja, Ty, on, ten pan i tamta pani.
Ci którzy to ogarnęli tak, żeby było dobrze, bo maja te kilka szarych komórek - nie należy im się szacun ale przynajmniej teraz będą spać spokojnie. Tak oni jak i lekarz który pod stołem wziął parę złotych.
A co do ćpania za małolata - nie tak to inaczej. Klasyczny przykład selekcji naturalnej.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Przy czym prawdziwym dilerom co najwyżej nieco utrudnia zabawę.
Za duży rynek, ,eby go zlikwidować.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
27 stycznia 2020OdwiertKorzenny pisze: nigdy nie doprowadziłem się do stanu, że wyglądałem jak degenerat,
napisałem tylko dla przykładu.
Aj, no tak.
Święty nie jestem, ale może kiedyś będę.
RAZ doprowadziłem się do takiego stanu. (z tym była anegdotka, ale trochę rozwinę)
1 albo 2 tygodniowy ciąg na ketonach, wyjebali mnie z domu, tolerka wiadomo w kosmosie,
kolejne kryształy zaczęły lecieć w kredyt.
Nie myłem się kilka dni ! Ketonowy pot, brud i naturalne pocenie i oddawanie aromatów.
Więc, mamy tutaj kumulację wszystkiego, jak w Lotto.
Cały zarośnięty, na brodzie, wąsie, twarzy ketonowe śpiki, resztki krwi etc..
Ubrany w kilkanaście par ubrań tj. 2-3 pary grubych skarpet, kalesony, 2 pary grubych spodni, jakieś bluzy, czapki,szaliki wiadomo, bo się spało po stodołach, garażach, chlewach dla świń, czasem u kogoś na strychu, ( raz nawet w lesie- zima to była ).
Cały czas upodlony ketonami, różnymi benzosami, baklofenem, pregabą, mj, alkoholem, zapewne jakaś feta i inne rzeczy leciały.
No to się załamałem i zacząłem to pizgać i.v, faza chwilowa, niby lepsza wydajność, ale też schizy w kosmos..
A do czego zmierzam,
no to wyglądałem jak typowy, żul (narkoman?) podróżnik, taki właśnie naubierany z plecaczkiem i siatką.
Wbijam do apteki, w jasnych dresach już się zdążyły upierdolić krwią od tych nieudolnych zastrzyków,
jak do baru, głupi uśmieszek, patrzę jej w oczy i mówię co chce ( a ciekawe co ona widziała w moich oczach- wolę chyba nie wiedzieć)
poproszę pompki, igły, waciki, wodę do iniekcji- dziękuję.
Wbijam tam potem za jakąś godzinkę, jak trochę towaru przerobiłem, coraz bardziej zmięty i zniszczony i ujebany juchą, ( może mnie wzięła za jakiegoś rzeznika co wraca z pracy ? na pewno jakbym podciągnął rękawy to nie sprzedała.. ręce całe sine.)
- to samo
-już się Panu skończyło <uśmiech>
-nooo, no, dopiero się uczę robić zastrzyki
- proszę, do widzenia.
Kilka razy jeszcze byłem tam, tego dnia, mój stan był adekwatny do przerobionego materiału ( a sporo było tego gówna),
i na drugi dzień też.
Pamiętam, że w jeden dzień była taka znajoma aptekarka, która mnie zna, czy tam moją Mamę, więc możliwe dlatego mi sprzedawała sprzęt.
Była chyba też kierowniczka.
A może sprzedawali, żeby robić takie Harm Reduction dla ćpuna ?
Oj, taka mini anegdotka się zrobiła,
aż się zastanawiam, czy to tam wkleić.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
