...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 4050 • Strona 164 z 405
  • 3699 / 614 / 1
Ciekaw jestem jak stabilnie się czuje
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 3220 / 396 / 0
Jestem niebiorącym ćpunem, wspomnień nie da się wykasować. Na codzień nie odczuwam głodów, czasem tylko jak mam doła albo jestem mocno zestresowany, ale to jest do opanowania i mogę z tym żyć. Jak stabilnie się czuję? Nie wiem, chyba jak przeciętny człowiek, raz lepiej raz gorzej. Ogólnie lepiej, niż jak sobie przypomnę czasy ciągów na opiatach i benzo. Przynajmniej czuję że żyję, czasem to boli ale wolę to niż bycie cały czas emocjonalnie wykastrowanym zombi.
  • 2372 / 317 / 0
@blu - ile już nie bierzesz ? Chodzi mi o ostatnie przyjebanie, jakiekolwiek zażycie, nawet jakby to miałabyć jedna świadomie wzięta tableteczka trampka czy czegokolwiek
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 3220 / 396 / 0
Jakieś 7 lat.
  • 2372 / 317 / 0
7 lat to już ładny wynik. Mi max 4 udało się wytrzymać. Trzeba nie tracić czujności, bo poczucie pewności i zwycięstwa nad nałogiem łatwo można zamienić na ponowne nakurwianie...
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 105 / 4 / 0
na moje wystarczy się nie wpierdalać w opiaty i benzo
byle trawa jest lepszą opcją od leków dla starców
Uwaga! Użytkownik weedkend jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 380 / 39 / 6
weedkend to co napisałeś warte jest tyle :kotz: .... ignorant
  • 103 / / 0
akurat trawę nie każdy lubi, ja np. nigdy nie lubiłem tej zamuły, która mnie łapała, podobnie miałem w e wczesnych latach z alko - nie piłem piwa bo usypiało, dlatego wolałem wódę/jaboble, ostanie lata podstawówki i całe liceum poleciało na fecie, koksie, pigułach, kwasach i z pójściem na studia odstawka, jedyne parę razy w roku jakiś sunrise itp. to wjeżdżało parę piguł

tymczasem jakieś 10 lat później się wjebałem w opio nawet nie dostrzegając tego momentu, więc naprawdę całe życie trzeba uważać,a akurat w moim wypadku stosowanie "leków dl;a starców" zaczęło się po ciężkim wypadku,więc okoliczności wpierdolenia mogą być naprawdę różne
"Do bramy bo pada deszcz, zaćpiesz przejdzie dreszcz i znów przed życiem pęknie strach, Twój strach, który Cię zmusza, aby ćpać"
  • 1800 / 21 / 0
Blu jest ofiarą prania mózgu przez Monarowców, biegał zapierdalał -kopał dół 2 m głęboki by zakopać kartkę ze swoim uzależnieniem. Tam są kompletnie nawiedzeni ludzie. To jest porażka.

Być może koleś (blu) odstawił by gdziekolwiek indziej ale ,że wybrał Monar i tam to zrobił to chwali tą instytucją.

Ciekawe ilu kolesi z Monaru wyszło na prostą bo ja na detoksie w Krakowie poznałem takich właśnie co byli w Monarze, skończyli terapię i wrócili do ćpania niemal natychmiast.

Więc wszystko zależy od człowieka i jego psychiki, to że blu dał radę to tylko należy chwalić, Ale blu chłopie przestań gloryfikować tą skostniałą instytucję, sam mieszkam niedaleko Monaru (Nowolipsk) i wiem z opowieści co się tam wyrabia. Po prostu męczą ludzi, którzy ledwo chodzą pod pretekstem poprawy hartu ducha. Dla mnie to jest nie do przyjęcia.

Monar jest dla ludzi, wykluczonych, którzy w życiu nic nie robili poza ćpaniem, nie są nauczeni higieny, pracy i dbania o siebie. W Monarze uczą się po prostu życia od nowa. Uczą się przestrzegania reguł, obowiązków itp. To jest dla specyficznych ludzi.
Poniekąd rodzice wysyłają swoje dzieci przyłapane na ćpaniu do Monaru aby zobaczyły jak wygląda życie gdy się ćpa. Po to by je przestraszyć lub wywrzeć jakiekolwiek wrażenie. Ilu podjęło leczenie w Monarze a ilu ją ukończyło, ilu uciekło... ? Wielu bo wiem o tym. Nie każdy wytrzymuje te dociążenia.

Chociaż poznałem ludzi z Nowolipska kiedyś, kiedy jeszcze nie przeszła mi nawet przez głowę myśl o tym ,że kiedykolwiek coś wezmę. Jeździliśmy do nich, były ogniska, fajne laski, tylko widać było, że wyjebane przez życie, do końca nie zapomnę ich pociętych przedramion, wielkich sznyt... Byłem wtedy pod wrażeniem tego wszystkiego. Uważałem ich za degeneratów. Bo dla mnie najważniejsza była wtedy siłownia, zdrowe jedzenie, odżywki i Matura...
  • 1680 / 270 / 0
Nie uważam, że Blu jest ofiarą prania mózgu. Nie każdy kto jest po ośrodku musi mieć sprany mózg. Bierz do siebie to co Blu ci pisze, w końcu to on nie ćpa a ty owszem.
Największy przegryw na forum
ODPOWIEDZ
Posty: 4050 • Strona 164 z 405
Newsy
[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.

[img]
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.