Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 2840 • Strona 158 z 284
  • 32 / 4 / 0
Witam, jestem tutaj nowy. Psychiatrycznie lecze sie od 3 lat z przerwami. W zwiazku z tym ze leczenie nie za bardzo przynosi efekty zacząłem sam drążyć temat i tak trafiłem tutaj. Leczę się na zespół lęku uogolnionego, ze zdecydowaną przewaga lęku wolnopłynącego oraz kilkoma objawami somatycznymi. Przerabiałem citalopram, fluo, fluwo, serte, pregabaline i moklar. Obecnie jestem 2 tydzien na wenli 150mg. Nie uświadczyłem jeszcze poprawy niestety, lęk towarzyszy mi przez całe życie a czuję go najbardziej w żoładku i mięśniach. Nie potrafię się relaksować i ciągle nieświadomie spinam mięśnie przy najprostrzych nawet czynnosciach jak pisanie, prowadzenie samochodu jedzenie sztuccami czy nawet leżenie. Przez to czuje się wykończony, ciągle zmęczony. Czy moze ktoś z Was zetknął sie z czymś podobnym i moze doradzić mi jakiś lek/mix ktory mógłbym zasugerowac psychiatrze? Dodam tylko ze zalezy mi na leczeniu, nie cpam i nie chlam. Jesli juz coś zażywam to piwo i to rzadko i o dziwo działanie alkoholu jest tym czego szukam, tzn pod wplywem nawet niewielkim typu 2 piwa puszcza część z moich przypadlości. Za odpowiedzi dziękuję.

@cuxxx7, przeniesiono do tematu Doradźcie proszę antydepresant. taurinnn
Świnia :świnia:
  • 15 / / 0
Dobra - więc trochę o mojej historii farmakologicznej.

Zaczęłam kilka lat temu od Escilatopramu. Nie pamiętam dawek. Na nim byłam krótko, może 1-2 miechy. Powód odstawienia - przeokrutna senność. Potrafiłam zasnąć tak mocno, że trzeba było mnie kilka minut (!) budzić.

Potem fluoksetyna 80mg. Dawka taka, bo mniejsza mnie nie ruszała.
Na niej byłam najdłużej, bo z 2 lata. Całkiem fajny lek. Powód odstawienia - pomimo dobrego humoru przeważnie ciężko było mi się ruszyć z domu. Trochę taka klucha ze mnie była.

No i z tego powodu weszła wenlafaksyna. Obecnie 225, docelowo 300 mg lub więcej.
Humor po niej może i lepszy, ale niestety nasiliła też rozdrażnienie i agresję (do której mam w sumie 'naturalne' predyspozycje...). To zaleczam Pregabaliną 150 mg.
Zaletą wenflafaksyny jest, że zaktywizowała mnie fajnie do jakiejś aktywności poza domem.
Minusem tego miksu jest nieogar, haos i partaczenie rzeczy.
To co mnie mocno przekonuje do Wenlafaksyny jest to, że widzę, że mam obniżony apetyt. Prosiłam o taki lek psychatrę, co przez te parę lat na antydeprechach przytyłam 15 kg (najwięcej na Mirtazapinie) i za cholerę nie mogę zrzucić (a próbuję rozpaczliwie - diety pudełkowe, dietetyk, etc; wyniki krwi mam w normie - wykluczona m.in. insulinoodporność).

Do tego wszystkiego łykam 50 mg Trazodonu na spanie.

Na forum pregabalinowym blokowiska666 trochę mi dał do myślenia, że może warto jednak zmienić antydepresanty. Z jednej strony aktywizacja jest bardzo pożądanym działaniem, ale z drugiej - idzie z tym w parze agresja...

Nie wiem czy setralina jest dobrym pomysłem - naprawdę odstrasza mnie ryzyko tycia...

Są jakieś antydepresanty, które byłyby remedium w moim przypadku?
  • 980 / 84 / 0
Dla mnie mix 150 wenli i 15 mirty to najlepszy mix antydepresyjny
Objawowo alpra :)
  • 86 / 6 / 0
Czy selegiline można brać doraźnie? Np zamiast kawy, bo nie lubię kortyzolu i kofeina mnie stresuje, jak i noradrenalina?
  • 23 / / 0
Biorę od ponad roku 150mg wenlafaksyny, doraźnie do spania hydroksyzynę, Bromazepam 3mg. Od jakiegoś czasu widzę, że stany niepokoju i napięcia wracają, bardziej kwestie nerwicowe niż depresyjne. W życiu niby mam poukładane, nie wiem czemu zaczyna wracać. Zmieniam lekarza i zastanawiam się, czy w takim wypadku proponować zmianę głównego leku albo bromazepamu którego teraz biorę kilka razy w tygodniu, gdzie wcześniej to było kilka razy w miesiącu maks? Co polecicie żeby faktycznie mnie uspokoiło a jednocześnie nie było uzależniające?
  • 1223 / 487 / 0
18 listopada 2019puszcza pisze:
Biorę od ponad roku 150mg wenlafaksyny, doraźnie do spania hydroksyzynę, Bromazepam 3mg. Od jakiegoś czasu widzę, że stany niepokoju i napięcia wracają, bardziej kwestie nerwicowe niż depresyjne. W życiu niby mam poukładane, nie wiem czemu zaczyna wracać. Zmieniam lekarza i zastanawiam się, czy w takim wypadku proponować zmianę głównego leku albo bromazepamu którego teraz biorę kilka razy w tygodniu, gdzie wcześniej to było kilka razy w miesiącu maks? Co polecicie żeby faktycznie mnie uspokoiło a jednocześnie nie było uzależniające?
pregabalina to bardzo dobry lek choc moze uzalezniac ale tylko kiedy jest naduzywana,pozdro.
  • 554 / 138 / 0
20 listopada 2019klish pisze:
Czy najlepsza to nie wiem, ale u mnie na FS wydaje się działać. Ale biorę to z pregabaliną, która też na to oddziałuje. No i chyba to od organizmu zależy. Nie wiem, jak długo walczysz z lekami, ale ja jakoś od kwietnia i dopiero teraz coś się zmienia.
Biorę durgi miesiąc ten escitalopram teraz na maks. dawce 20mg.
Nie widzę poprawy jako takiej bo jak się zestresuję to dalej mi zaczynają drżeć ręce , jestem spięty i wpadam wtedy w panikę, że ktoś to widzi.
I tak szukam na forum najlepszego ssri na fobie i lęki.
W czwartek wizyta u psychiatry.
  • 960 / 17 / 0
Witam mam zaburzenia lękowe strach przed ludźmi brak motywacji i brak aktywizacji byłem już u kilku psychiatrów stosowałem leki takie arketis paroksetyna escitil escitalopram setaloft sertralina powodowały umnie silne skutki uboczne oraz sulpiryd moklar moklobemid i dulokstetyne brak efektu potrzebuje porady jaki jeszcze mógłbym zastosować lek przeciwlekowy aby nie miał dużo skutków ubocznych oraz jakiś stabilizator nastroju

Pisząc o lekach w tym dziale używamy nazw substancji. taurinnn
  • 1211 / 616 / 0
@pauleta1987 nie chcę Cię martwić, ale przerobiłeś już chyba wszystkie możliwe antydepresanty stosowane w fobii społecznej. Jest jeszcze wenlafaksyna, ale skoro duloksetyna na Ciebie nie działała to wątpię, że wenla zaskoczy. Na aktywizację brałem sulpiryd i sprawował się bardzo dobrze, ale znowu Ty piszesz że na Ciebie nie działa. Może flupentyksol by się nadał?

Najlepiej idź po prostu do jakiegoś dobrego psychoterapeuty, to jest podstawa w przypadku fobii społecznej.
Uwaga! Użytkownik Vratislav nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 960 / 17 / 0
Biorę fluanxol czuje się po nim ok sulpiryd powodował umnie straszny apetyt i tycie a mam efectin tylko boje się zażywać bo słyszałem że jest trudny do odstawienia zastanawiam się nad tianeptyna lub fluvoksakina
ODPOWIEDZ
Posty: 2840 • Strona 158 z 284
Artykuły
Newsy
[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.