Jak będziesz najebany i nawciągany MPH latał nago po nowym świecie i Cię capną z tabletkami w dupie - sprawdzą skąd i dlaczego.
W innej sytuacji zrównywanie MPH z nielegalami jest komiczne.
Można oczywiście poprosić o zaświadzenie o podejmowanym leczeniu. Ale wątpię, żeby ktokolwiek kto takie ma, załatwiałby je ze względu na niechęć do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej - do pracy, szkoły z internatem - jasne.
1.Posiadanie jakiegokolwiek leku będącego wymienionych w ustawie o przeciwdziałaniu grupach (za których posiadanie ponosi się odpowiedzialność karną ) jest przestępstwem gdy nie używamy do do celów medycznych.
Natomiast pojęcie "do celów medycznych" także jest prawnie jasne. lek który posiadamy musi być wpisany w naszą kartę leczenia pacjenta (względnie wypis szpitalny, lub ikartę informacyjną z SORlub innej placówki medycznej) z zapisem jaki lek bierzemy, na co bierzemy, w jakiej dawce itd.
To, czy posiadamy receptę, czy nie jest kwestią drugorzędną (wykupując lek już jej nie mamy prawa mieć)
Dlatego, przy zatrzymaniu na posiadaniu leku (np oxycodon) prowadzi się dochodzenie w sprawie (bez stawiania zarzutów). Policja przesłuchuje nasz w charakterze świadka i to my jesteśmy zobowiązani (dla naszego dobra) do ujawnienia jaki lekarz nam tenże lek wypisał i gdzie znajduje się dokumentacja medyczna na tenże. Wtedy policja jedzie i na wniosek prokuratury zabezpiecza dokumentację (jej kopię). Jeżeli faktycznie oxy jest wpisane wkarcie - umaża się sprawę, gdyż posiadanie na potrzeby leczenia nie jest przestępstwem. Jeżeli nie jestesmy w stanie się z tego rozliczyć - stawiane są mam zarzuty posiadania itd.
Wyjaśniam od razu dla cwaniaków, którzy mówią wtedy: byłem we Włoszech i tam od lekarza dostałem... W takim przypadku popełnia sie 2 przestępstwa. Posiadania i nielegalny przewóz w ramach wspólnoty.Dlatego, tak nie mówcie. Natomiast jeżeli faktycznie lek dostaniemy we Włoszech, to naszym obowiązkiem jest zgłosić to lekarzowi pierwszego kontaktu w Polsce i pokazując kartę wypisową z Włoch otrzymaja jakby nostryfikację tyvh dokumentów w PL.
DO do odpowiedzialności karnej. w 90% przypadków takie posiadanie jest dorzucane jako któryś tam z zarzutów. Np pobiliśmy kogoś i w kieszeni mieliśmy oxykodon. Wtedy pobicie plus posiadanie. Bardzo rzadko stawia się sam zarzut posiadania, bo jak pisano wyżej, Policja nie przeszukuje ludzi i nie pyta się czy ten lek to narkotyk czy nie.
22 października 2019Obrazoburca pisze: A co w sytuacji odwrotnej - gdy mamy legalnie przepisane MPH w Polsce, a wyjeżdżamy do dowolnego kraju za granicę, np. w delegację czy na wczasy? Jakie dokumenty wtedy trzeba przy sobie posiadać, by nie być posądzonym (np. na kontroli granicznej) o nielegalny przewóz nielegalnych substancji?
https://www.rp.pl/Zdrowie/307119973-Uwa ... anice.html
Gdziekolwiek jedziecie za granicę z lekami o działaniu narkotycznym musicie mieć papier.
Tu już podejrzewam jest nieco inaczej niż pisaliśmy. I tu czy tabsy czy puder, koka/tramal czy feta wzbudza te same wątpliwości...
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
a) tak jak pisał dex - przeszukanie było z powodu innego przestępstwa
b) przesyłka została przechwycona
c) vendor wpadł i policja dociera do klientów.
W takim przypadku dwóch ostatnich to nie wiele pomoże.
Im mniejsze miasto tym prościej wystaczt mieć zaświadczenie od psychiatry na papierku i pw nie ma się kasy by na prywatnie chodzić a na NFZ się długo czeka a leki się skończyły :d
Ten sposób zawsze mu przechodzil rozpisana na zaświadczeniu mial leczenie farmakologiczne Medikinet 20 mg 3x1 i na miesiąc dostawał 3 pączki tego cacka
A co do refundacji to zależy od lekarza bo teoretycznie refundacj do 18 roku życia ale zdarza się lekarze co ci r wypisza :d
Raz wydasz za zaświadczenie i jesteś kryty
scalono /Hash_Oil
A co do tego jak was psy z tabsami zatrzymia to jak nie macie papierka ze leczycie się tym lękiem czy ze nie macie adhd np to jesteście traktowani jak byście posiadali narkotyki bo metylofenidat jak i opio sa na liście .
Nadal nie wiem czemu nie działa. Witaminy biorę, minerały biorę, spać śpię, nawadniać się nawadniam, mięsa jem dosyć sporo, wątroba sprawna... Nawet półroczne przerwy nic nie dają.
Próbowałem podjęzykowo i jest to samo...
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
