Huk pisze:nie mam znajomych innych niż internetowi, nie chodze na imprezy od czasów gimnazjum, czerpie przyjemnosc z kontaktow spolecznych i nawet czasem rozmawiam przez skype ale bez kamerki, z drugiej strony chyba duzo mniejsza przyjemnosc z kontaktow spolecznych czerpie niz przecietniacy, nie opuszczam posesji chyba ze na uczelnie ide, daje rade uprawiac smalltalk z ludzmi ktorych znam ale tak zeby jakos specjalnie sie umawiac na piwo czy cos to mnie nie ciagnie do tego- wole byc sam z komputerem, ponadto mam kompleksy ws swojej fizycznosci, boje sie ze informacje jakie udziele jakiejs osobie to ta osoba uzyje te informacje przeciwko mnie, sylwestra i urodziny oczywiscie spedzam sam z komputerem, jak codzien. na poczatku sam z soba zle sie czulem ale juz sie przyzwyczailem ze zdechne jako prawiczek bez przyjaciol i znajomych, jednak nadal czasem boli jak widze mlodych ludzi zakochanych
Szczerze współczuję i pocieszę że jeśli nie wyglądasz jak mutant zawsze znajdzie się kobieta której wpadniesz w oko, wiesz, pracowałem z ludźmi bez nóg którzy znaleźli sobie dziewczyny, jeden ma specjalnie przerobioną Toyotę i wozi się po mieście. Ludzie sobie radzą mając dużo gorsze problemy na karku.
Ale wracając do powyższego Ty masz tak normalnie w zachowaniu? Na innych forach też piszesz ludziom że są debilami, idiotami i rzucasz kurwami czy tylko tutaj? W życiu codziennym też tak masz? Jesteś agresywnie nastawiony i potrafisz powiedzieć w twarz "pierdol się" czy bojaźliwie, myślisz skrycie "ty chuju" z byle powodu ale nie masz odwagi się wyrazić? Jaki jest Twój stosunek do otoczenia, przyjazny czy wrogi i nieufny? To może być źródłem wielu Twoich problemów jeśli zaburzenia emocjonalne nakładają się dodatkowo na inne zaburzenia osobowości. Możliwe też że tutaj tkwi problem w relacjach z ludźmi. Paradoksalnie tłumiona agresja powoduje lęk. Niewyrażona na zewnątrz kieruje się do środka i szkodzi. Może przez to siedzisz w domu. Leki tego nie leczą, potrzebna psychoterapia.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Hexe pisze:Wiesz co się dzieje, gdy doświadczam tego ? Spierdalam ile sił w nogach z autobusu/tramwaju, żeby przesiąść się w jakikolwiek inny, bo w innym jest już inna "publika" i nawet, jeśli zaraz zacznie robić to, co poprzednia (patrzeć się, odchrząkiwać, chichotać, itp.) to zawsze nastąpi to kilka minut po tym jak wsiądę, a te kilka minut będzie moim spokojem. Z tego wynika to, że często się spóźniam, a to chyba w sumie "najlżejsza" konsekwencja dyskomfortu psychicznego, jaki odczuwam, gdy przychodzi do załatwienia czegoś w centrum i/lub udania się na zajęcia, gdzie na ćwiczeniach otacza mnie ok. 20 osób, ale na tych obowiązkowych wykładach to już ponad 100. Najczęściej wiem co jest urojeniem, ale nie mogę, bo zwyczajnie nie potrafię olać sprawy, czyli wyprzeć negatywnego uczucia. : <Blue_Berry pisze:...
@Hexe- jak odczuwasz aż taki dyskomfort poruszając się komunikacją miejską to spróbuj po prostu wyjąć telefon i maksymalnie się na nim skupić - grać w coś relaksującego albo czytać takie posty jak ten wyżej (oczywiście no offence) :D
Szczerze współczuję i pocieszę że jeśli nie wyglądasz jak mutant zawsze znajdzie się kobieta której wpadniesz w oko, wiesz, pracowałem z ludźmi bez nóg którzy znaleźli sobie dziewczyny, jeden ma specjalnie przerobioną Toyotę i wozi się po mieście. Ludzie sobie radzą mając dużo gorsze problemy na karku.
Ty masz tak normalnie w zachowaniu?
Na innych forach też piszesz ludziom że są debilami, idiotami i rzucasz kurwami czy tylko tutaj?
W życiu codziennym też tak masz?
Jesteś agresywnie nastawiony i potrafisz powiedzieć w twarz "pierdol się" czy bojaźliwie, myślisz skrycie "ty chuju" z byle powodu ale nie masz odwagi się wyrazić?
Jaki jest Twój stosunek do otoczenia, przyjazny czy wrogi i nieufny?
To może być źródłem wielu Twoich problemów jeśli zaburzenia emocjonalne nakładają się dodatkowo na inne zaburzenia osobowości.
Leki tego nie leczą, potrzebna psychoterapia
a @Hexe polecam male dawki neuroleptyka skoro ma urojenia ksobne, mi chyba pomogło i już nie mam urojeń
Huk pisze:uczestniczylem w psychoterapii prywatnie
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Huk pisze:w realu jestem raczej pizdeczką, co najwyżej wydaje niezrozumiałe dzwięki jak jestem zły albo podekscytowany xd
W przypadku eksperymentowania z lekami, na początek polecam kwetiapinę. Proszę zacząć od 25mg.
Jeśli chodzi o Huka - otaczają Cię ludzie, którzy nie do końca są w stanie pojąć istotę Twojego problemu, a Twoim problemem jest nie tyle zaburzenie psychiczne, co specyficzne uwarunkowania charakteru, które wpływają na odbiór i podejście do otoczenia. Masz predyspozycje do tego, żeby przezwyciężyć niektóre swoje słabości i wyostrzyć silne cechy, ale potrzeba Ci do tego realnych praktyk, których nie odbywasz, bo odcinasz się od ludzi i zamykasz w sobie. Gorzej - w Internecie.
Wiem, jak potrafi boleć wpakowanie setek, czasem tysięcy pln w prywatnych psychiatrów i psychoterapeutów, którzy nie mówią Ci nic, czego ty sam byś już nie wiedział, jednak ocena własnego położenia na podstawie nieudanej psychoterapii bywa chwiejna i czasem jednak lepiej oddać się w czyjeś ręce, nie mówię, że moje, ale forum jest obszerne i zawsze istnieje szansa, że znajdziesz kogoś, kto mądrze Tobą pokieruje.
Chcę zobaczyć, jak pizdeczkujesz. Pragnę usłyszeć te niezrozumiałe, pełne lęku dźwięki.
Twoim problemem jest nie tyle zaburzenie psychiczne, co specyficzne uwarunkowania charakteru
Masz predyspozycje do tego, żeby przezwyciężyć niektóre swoje słabości i wyostrzyć silne cechy, ale potrzeba Ci do tego realnych praktyk, których nie odbywasz, bo odcinasz się od ludzi i zamykasz w sobie. Gorzej - w Internecie.
greenwap pisze:Tylko co z tego ze znalazłeś problem(...).Aloneinthedark0 pisze: Uważam że dzięki oczyszczeniu swojego (...).
Huk pisze:no na tym chyba wlasnie polegaja zaburzenia osobowosci ze ma miejsce pewna niestandardowość w charakterze, w sensie przejawiająca sie w charakterze a majaca swoje podloze w biologii, jak wszystkoTwoim problemem jest nie tyle zaburzenie psychiczne, co specyficzne uwarunkowania charakteru
Zespół cech osobliwych, które w skojarzeniu ze sobą prowadzą do trudności w przełamywaniu relacji interpersonalnych, to jeszcze nie zaburzenie psychiczne.
To, że większość chorób psychicznych określa się definicjami, które zawierają w sobie pierwszą część powyższego zdania, nie oznacza, że taki stan rzeczy ma miejsce faktycznie.
Tak samo jak kwetiapina, w której ulotce wyraźne widnieje schizofrenia i choroba afektywna dwubiegunowa, dobrze sprawdza się w leczeniu chronicznej bezsenności, o której nie ma tam mowy.
a te praktyki to musza byc z ludzmi robione?!
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
