Dział poświęcony licznej grupie pochodnych katynonu, oraz jemu samemu. Podstawą ich budowy jest 2-amino-1-arylopropan-1-on.
Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1676 • Strona 148 z 168
  • 2532 / 602 / 0
Aż nagle robi się smutno więc stwierdzasz,że kończysz już w końcu na siłe do czegokolwiek i okazuje się,że wcale nie było fajnie.Wjezdza zwała + post nut clarity i w cudownym delirycznym klimacie udajesz się pod prysznic %-D
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 311 / 44 / 0
21 grudnia 2023serotoninowy pisze:
To fakt, ten nie zna uroków ketonów kto nie szukał kilka godzin idealnego pornola ;)
Gdy już znajdziesz tego idealnego pornola to nudzi ci się po 30 sekundach oglądania i znowu spędzasz pare h na szukaniu tego świętego Graala i tak mija cała noc w piwnicy a za dnia idziesz na urodziny do przyjaciółki i czujesz się tak wyalienowany bo wszyscy chodzą się śmieją i się na ciebie patrzą i myślisz czy oni wiedzą że tej nocy przejrzałes wszystkie fetysze roughy dp hardcore etc.etc. ale ostatecznie uciekasz po 15 minutach od wejścia na imprezę żeby znowu zaszyć się w piwnicy i walić konia w swoim królestwie.
Jednocześnie piękne i straszne wspomnienia
  • 813 / 471 / 0
Co do długotrwałych zmian po ciagach mogę się w końcu wypowiedzieć z perspektywy czasu.
13 miesięcy w trzeźwości.
-Problemy z pamięcią krótkotrwałą
-Ewidentne zmiany w osobowości
-Mniejszy lęk, brak nerwic
-Lekkie znieczulenie i tolerancja na rzeczywistość, brak stresu
-Brak satysfakcji z życia seksualnego, ewidentnie zmniejszone libido i wrażliwość na bodźce seksualne, potrzeba myślowej stymulacji przy stosunku z kobietą.
-Pojawianie się przelotnego uczucia "ze czegoś mi ewidentnie brakuje"
-tiki pociągania nosem
-Mniejsza wrażliwość, stępienie emocjonalne(z czasem widzę coraz większa poprawę w tej kwestii)
-Zmniejszone czerpanie przyjemności z rzeczy, które kiedyś sprawiały radość.
-częste zawieszanie się podczas rozmowy i nieumiejętność słuchania drugiego człowieka.
-okresowe wpadanie w stan całkowitej apatii i obojętności
-wahania nastroju
-częste alienowanie się i niemożność czerpania satysfakcji w trzeźwych relacjach
-mniejsze skupienie, ciągła potrzeba stymulowania się nową treścią(czytam 4 książki na raz, nie mogę skończyć nic do oglądania)
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 14 / 1 / 0
@tosieniedzieje jak długo trwały te ciągi i gdzieś ile g zjedzone zostało? Poza tym jeśli chodzi o skutki fizyczne, narządy, to jak to wygląda?
  • 1049 / 274 / 0
@tosieniedzieje

Chodziaz na terapię uzależnień? Ja tego wszystkiego nie mam, a mam krótszą przerwę od keto. A uzależnienie mam od 2017, przy czym od 2019 następuje ogromna poprawa pod względem używania (coraz mniej i coraz dłuższe okresy abstynencji). Równocześnie nałóg maczankowy i abstynencja od 2020. To mnie powinno bardziej tyrać.

To wszystko na typowe objawy uzależnienia psychicznego wygląda, może jakaś depresyjka.
  • 813 / 471 / 0
28 grudnia 2023alibaba1212 pisze:
@tosieniedzieje jak długo trwały te ciągi i gdzieś ile g zjedzone zostało? Poza tym jeśli chodzi o skutki fizyczne, narządy, to jak to wygląda?
Ostatni ciąg w który wpadłem to praktycznie dwa lata bez przerwy. Głównie 3cmc, 3mmc,Apvp. Kilo poszlo na pewno, mogło być tego więcej. Generalnie ilości z dwóch lat, a ketony znam od jakiś 10. Tylko tyle, ze wcześniej brałem je rzadko bo wolałem amph.
Do tego ogromny problem z alkoholem, benzodiazepinami i GHB... Dysocjanty wszelkiej maści tez szły w oporowych ilosciach. Wcześniej ciągi alkoholowo amfetaminowo ziołowe czyli miks polskich osiedli.
Ostatnie trzy lata szło już dosłownie wszystko oprócz opioidow których nie lubię.

@GermanskiOprawca
Tak, jestem w terapii. Czuje ogromna poprawę mojego zdrowia psychicznego i są dni ze naprawdę czuje sie bardzo dobrze. Jestem po stwierdzonym ciężkim objawie depresyjnym i mocnej psychozie. Trafiłem do oddziału psychiatrycznego po nieudanej próbie samobójczej gdzie zostałem potem stamtąd skierowany na dalsze leczenie... I tak oto jestem nadal trzezwy.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 14 / 1 / 0
@tosieniedzieje czyli żadnych fizycznych skutków ubocznych?
  • 1049 / 274 / 0
@tosieniedzieje

A to faktycznie jak tyle przyjmowałeś różności przez lata to zdychanko. Pewnie nawarstwiło się dużo objawów abstynencyjnych i jak są deprecha i psychoza gdzieś tam to kaplica. Politolsykomania to totalna masakiera.

No to trzymam kciuki i życzę dużo zdrówka.
  • 813 / 471 / 0
30 grudnia 2023alibaba1212 pisze:
@tosieniedzieje czyli żadnych fizycznych skutków ubocznych?
Żadnych. Ale czy ta informacja jest ważna? Każdy jest inny i ktoś może skończyć po drugiej stronie,albo coś sobie trwale rozpierdolic przy takich maratonach. Nie polegaj tutaj na opinii jednego człowieka.
Miałem kumpla który dostał zawał i nie przeżył. Znam tez gościa całkowicie upośledzonego przez wylew. Mam tez znajomego co bardzo uszkodzil sobie wzrok przez zabawy na ketonach. Nie mówiąc już o tych którzy jebneli samobója. Albo o których całkowicie odklejonych byłych znajomych którzy nadal lecą na froncie. Ja tez wiele razy otarłem się dosłownie o smierć, mam za sobą wiele wizyt na sorach i toksykologii. Dlaczego żyje i wyszedłem z tego bez żadnego uszczerbku na zdrowiu? Nie wiem. To jest loteria.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 46 / 5 / 0
Ketony to jedno wielkie gówno. Ciśnienie mam czasami tak wielkie, ze musze po prostu przyjąć. Zadluzylem się w chwilowkach na 1,5 tys. Do tego mam depresje, nerwice, a ten stan po walnieciu konkretnej kreski jest cudowny na swoj sposób, gadka sie klei, nie mysli sie o problemach, których mam od zajebania. Swego czasu napierdalalem duzo kody później trampka, kiedys mialem problem z alko, ale na żadną z tych substancji nie mialem takiego ciśnienia jak na bieda ketony. Po części moze dobrze, ze nie mam komfortu ćpania pod tym względem, ze jak wychodze z chaty sie ujebac to pozniej za bardzo juz mnie nie chcą wpuszczać, a zjazdy mam masakryczne taka deprecha ze benzo, ktore biore ponad 3 lata nie pomaga, troche nastrój podnosi baklofen jak walne na wieczór 50 mg, ale w głowie jak tylko troche dojde do siebie pojawiaja sie ciagle mysli o przyjebaniu prochu mimo, ze ten stan jest fajny w moim przypadku moze z pare godzin, a później juz odczuwam skutki uboczne w organizmie. Mozna czymś troche chociaż zastapic to badziewstwo, albo czyms zbic ciśnienie na przyjebanie? mj nie jaram, bo za każdym razem lapaly mnie chujowe stany, nie wiem moze Kratom? Troche czytałem o tej roslinie i mysle, ze moze by pomogła, ale szkoda ze jest nielegalna i nie wiem skąd ją można nabyć. Serio juz wolałbym byc znowu wjebany w kode niz w te badziewie, bo nie robilo to takich szkód w organizmie i mimo checi przywalenia nie myslalem nawet, zeby sie na to zadluzać
ODPOWIEDZ
Posty: 1676 • Strona 148 z 168
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.