Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1687 • Strona 147 z 169
  • 3203 / 388 / 0
Croco pisze:
Psychoterapia dobra rzecz. Tylko niestety obawiam się że niekoniecznie może mi pomóc, nie na tyle żeby rozwiązać problem, jakąś samoświadomość posiadam więc oświecenia nie będzie, szukałbym bardziej w chemii mózgu, hormonów, elektrolitach.
Psychoterapia nie polega na oświecaniu. Moim zdaniem bezpodstawnie ją skreślasz, nawet bez spróbowania. Łatwiej opierniczyć garść tabletek czy suplementów, przy tym nie trzeba się zbytnio wysilać. Tylko pamiętaj że przy problemach takiego kaliblu jak opisujesz proste i łatwe rozwiązania mogą po prostu nie zadziałać.
  • 13 / / 0
Blu, masz dużo racji, dobrze prowadzona psychoterapia na pewno może dużo zdziałać. Niestety trudno mi to wszystko analizować w przypadku samego siebie, nie jestem obiektywny, mogę jedynie opisać jak to odczuwam. A odczuwam właśnie tak, że zrobiłem sobie kuku i mam skopany układ nerwowy, który się zawiesił, jak gdyby wciąż był poddawany czynnikowi stresującemu. Objawy są tak złożone i tak trudne do rozgryzienia, że faktycznie jedyne słowo które się narzuca to nerwica. Przykładowo jak odpowiednio porusza głowę i coś naciśnie na szyję (czyli rozlućni się) to zacznie mi się lać delikatny katar, to samo po kieliszku wódki, czy magnezie. Watpię żeby organizm chcial się oczyścić tym katarem, zdaje się jakby to była reakcja na rozluźnienie jakichś mięśni, albo jakaś nabyta reakcja z automatu, coś w rodzaju alergii. Dziś wjątkowo wypiłem 2 małe kieliszki wódki, strasznie mnie bolało miejsce z tyłu głowy/szyi, chciałem więc zobaczyć co się stanie po wypiciu. Faktycznie ból minął i puścił się delikatny katar (woda). Zobaczymy jak będzie jutro. Dzisiaj byłem naszpikowany suplementami a mimo to czułem niestety duże, sztuczne napięcie (nawet nie lęk). Z wódką boję się eksperymentować, bo organizm jest wrażliwy na witaminy i suplementy, a co dopiero w przypadku alkoholu, nie boję się nawet reakcji po alkoholu, ale reakcji po odstawieniu gdybym praktykował taką "terapię dłużej."
  • 19 / / 0
Masz nerwice, sam sie nakrecasz, skupiasz sie na tym, żyjesz zdrowo, bo chcesz byc zdrowy, bo czujesz sie chory. Czujesz sie chory bo o tym myślisz. To takie zamkniete koło. Cieżka sprawa.
Uwaga! Użytkownik ktosmalowazny nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 597 / 2 / 0
Na alprze polecał bym nie 'jechać' bo po odstawieniu zobaczysz co to znaczy problemy ze sferą psychiczną. Z benzo bardzo ostrożnie. W moim przypadku wystarczyły dwa tygodnie pożerania alpry, estazolamu i pod koniec śladowych ilości zolpidemu, żeby zrobić sobie w głowie prawdziwy meksyk. Paranoje, fobie społeczne, jakieś omamy słuchowe, kurewskie ataki paniki. Nie dało się np. grać w nic na kompie, bo każda bardziej emocjonująca sytuacja w grze (grałem wtedy w LoL) kończyła się tętnem 130, atakiem paniki i dusznościami. Do tego potężna depresja, bezsens istnienia. Co prawda jadłem naprawde duże ilości tej alpry, ale 2 tygodnie to nie tak długi okres czasu. Chciało by się chociaż powiedzieć że te dwa tygodnie były jednymi z najlepszych w mojej ćpuńskiej karierze, ale niestety w mojej pamięci wyglądają może jak dwa dni. Przejebałem lub zgubiłem 500zł w te dwa tygodnie, nie mówiąc o reszcie kasy którą wydawałem na ćpanie. Te 5 stów było odłożone na czarną godzinę. 14 dni wycięte z życiorysu.. nie chce wiedzieć, co wtedy wyprawialiśmy, a pamiętam jak przez mgłę że dużo jeździliśmy samochodem (żarłem z dziewczyną).

kodeina - Czterokrotnie napady padaczkowe, w tym dwa grand MAL, dwa petit MAL. Refluks od thiocodinu. Po odstawieniu paranoje jeśli chodzi o zdrowie, które w pewnym stopniu utrzymują się do dziś. Ogólnie jakiś taki delikatniejszy jestem.

Beta-Ketony - Amotywacja, brak energii, ciągła chęć przykurwienia czegoś co mnie przyspieszy. Wzrost ilośći spożywanej kofeiny i energetyków. Przemęczone serce, napwno mocno przeciążony układ krwionośny. Wyniszczona śluzówka i zatoki. Częste choroby, gorączka, ogólny spadek odoporności. Masakrycznie rozpierdolony w drzazgi zegar biologiczny. Sypiam po 3 godziny dziennie od pewnego czasu.. choć wcale nie wpieprzam teraz ciągle stymulantów. Z jakiegoś powodu mój organizm po prostu nie chce wrócić do normalnego stanu.

marihuana - amotywacja, zmęczenie - ale to ustąpiło wraz z zaprzestaniem palenia.

Psychodeliki - none, choć po tym co zrobiła mi z głową kodeina przez jakiś czas palenie wiązało się z atakami paniki, a mocniejszych psychodelików od tego czasu nie ruszałem, nie licząc dexa parę razy.

Ogólnie wszystko - Pogorszenie kontaktów z otoczeniem.
Przede wszystkim jednak: P O L I T O K S Y K O M A N I A . Wieczna część przykurwienia czegokolwiek, mój stały towarzysz.
Ostatnio zmieniony 10 lipca 2013 przez TRD, łącznie zmieniany 2 razy.
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 10 / / 0
Słabsza pamięć oraz zazwyczaj po wszystkich stymulantach na dzień po zjeździe mam gorączkę
  • 3215 / 419 / 0
Dysocjanty - reptile disorderssssssss
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 597 / 2 / 0
Choroby gadów? Googlowałem to, nic poza listą chorób na jakie możę zapaść Twoja jaszczurka nie znalazłem. Masz na myśli porycie głowy ogólnie pojęte? Bo jeśli nie, jestem zawsze otwarty na nową wiedzę, wprowadź mnie proszę. ;)
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 488 / 13 / 2
Widzi wszędzie jaszczury, stał się ich zwolennikiem, jaszczury z kosmosu chcą was zac(z)ipować i tak dalej ;d.
Ale to tylko fajna wkręta (do czasu).

U mnie mj po tym jak przyjebałem ponad 80 dni w ciągu codziennego konkretnego palenia - pogłębiona depresja, amotywacja, anhedonia, ataki paniki, niepokój, ale powoli ustępuje bo odstawiłem 3 tygodnie temu, i nie mam zamiaru wracać do takiego palenia jak wcześniej.

feta - gruba psychoza, w autobusie z samego rana, chciałem rozjebać ludzi, czułem się od nich silniejszy, minęło następnego dnia.

Nieznane piguły - 3 dniowe zejście, w którym miałem nietypową narkolepsję, idąc ulicą wciąż przysypiałem, aż w końcu zasnęłem i rozwaliłem sobie głowę na chodniku po upadku. Minęło po 3 dniach, ale wyglądało to tak jakbym sobie trwale mózg uszkodził.

Chyba tyle, dobrze że nic nieodwracalnego się nie stało, depresję po mj leczę DXM który zarzucam raz w miesiącu, i nie licząc grubej jazdy, to działa na mnie antydepresyjnie, przez najbliższy tydzień/dwa po jednorazowym wzięciu chce się żyć.
  • 3523 / 54 / 0
schizofrenia od desoksypipradolu, zwalona pamięć od wszystkiego :-/
  • 21 / / 0
U mnie tak się porobiło, że w dzień muszę dosypiać, rozleniwiło mnie bardzo. I są takie dni kiedy nie śpię w dzień i w nocy ni groma usnąć ;/
ODPOWIEDZ
Posty: 1687 • Strona 147 z 169
Artykuły
Newsy
[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.