Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Btw. Intensywniej porobi 450 na raz czy 150+300?
Siema, ogólnie to na ten moment miałem około 6-7 tripów dexowych, gdzie z początku nienawidziłem tej substancji, bo mój pierwszy trip (300 DXM przy 80 kg) wyglądał tak, że odkąd zaczęło działać. czułem niesamowite mdłości i przez jakieś 8h walczyłem sam ze sobą żeby nie zwymiotować. Przy otwartych oczach nie miałem żadnych wizuali, muzykę odbierałem normalnie, jedyną różnicą był robowalk, jednak moje CEV'y to była magia. Za każdym razem jak zamykałem oczy automatycznie wychodziłem z ciała, mogłem patrzyć na siebie z każdej perspektywy, byłem w stanie zostawić moje ciało w pokoju, a samemu wyjść z domu. W pewnym momencie wyszedłem 'duchem' z domu i byłem w stanie dosłownie latać wysoko nad moją okolicą. Bardzo mi się to doświadczenie podobało jednak przez moje mdłości nie byłem zadowolony w żadnym stopniu.
Po prawie roku zdecydowałem się na drugiego tripa przy takiej samej ilości DXM, jedząc przy tym grejfruta, jednak nie wziąłem pod uwagę, że byłem 5 kg lżejszy i w zdecydowanie gorszej kondycji psychicznej. Comeup wygładał dokładnie tak samo jak ostatnio - zaczęło mi być niesamowicie niedobrze, brzuch mnie bolał, jednak tym razem znacząco poprawił mi się humor. Po jakiejś godzinie nagle miałem totalnie inne doświadczenie niż ostatnio: czułem niesamowitą 'odklejkę', wszystko mi się rozmywało, mówiłem 3x wolniej, nie ogarniałem co się dookoła mnie dzieje, pierdoliłem takie głupoty jak na dobrze nam znanym "acodin masters". Moje źrenice powiększyły się jak na kartonie i kręciły się dookoła przez całego tripa, muzyka brzmiała totalnie inaczej. W pewnym momencie stwierdziłem, że jestem porobiony totalnie jednak nie do końca sprawia mi to przyjemność. Totalnie nie spodziewałem się wejść na inne plateau, bo według kalkulatora powinienem dalej mieć te same efekty co ostatnio. W pewnym momencie stwierdziłem, że żeby się trochę odmulić, spróbuję sniffnąć pół tabletki medikinetu. Nie poczułem żadnej różnicy szczerze mówiąc, jednak miałem do dyspozycji 420, a słyszałem, że bardzo fajnie się to łączy ze sobą i nie ma przy tym jakiegoś ryzyka, WIĘC ZDECYDOWAŁEM PRZYPIERDOLIĆ POTĘŻNE WIADRO. Z początku nie czułem żadnej różnicy, poszedłem do łazienki słynnym robotycznym krokiem, zrobiłem swoje, a gdy wróciłem do pokoju nagle stało się coś dziwnego. Poczułem jakbym dostał jakiejś schizofrenii, jakby ktoś całkowicie przejął kontrolę nad moim ciałem, robiłem jakieś pojebane ruchy, wychodziłem z ciała, czułem 'demona' który mnie opętał i mówił do mnie najgorsze rzeczy. Zacząłem się strasznie stresować, bo miałem totalnie za grubo. Mój mózg nagle doszedł do wniosku, że zrobiłem jakiegoś śmiertelnego miksa i przez dobre 12h przez cały czas myślałem, że umieram. Cały się trząsłem, nie mogłem myśleć o niczym innym, że zaraz się przekręce i zrobię przypał mojej dziewczynie, która ze mną wtedy siedziała. Rozważaliśmy czy nie dzwonić po karetkę, jednak odpuściłem. Przez cały czas się trząsłem, pociłem, i patrzyłem z boku jak moje ciało wykonuje ruchy nad którymi nie mam kontroli. Po 12h wszystko minęło i usnąłem. Przez 2 następne dni siedziałem w kącie bojąc się świata, stwierdziłem że DXM to nie dla mnie, nigdy tego więcej nie tkne.
Jednak wiadomo jak to jest w naszej kulturze, po kilku miesiącach zdecydowałem się na kolejnego tripa, tym razem samo DXM, jednak przygotowałem sobie 600mg, bo dowiedziałem się, że te substancje można dorzucać, więc stwierdziłem że może to sprawi, że nie będę blisku porzygu. Dokładnie tak się stało, nie miałem żadnych nudności gdy dorzucałem co kilka minut po kilka tabsów. Spodziewałem się, że dzięki tej metodzie na pewno dojdę do tego plateau, które miałem w pierwszym tripie gdzie miałem niesamowite OOBE, jednak o dziwo w ogóle to nie miało miejsca. Trip wyglądał głównie jak drugi trip jednak bez negatywnych efektów. Całą noc leżałem w łóżku ze słuchawkami w uszach i słuchałem muzyki, która przy 600mg była cudowna. Miałem jakieś 'historyjki' układające się w głowie i specyficzne wizuale. Bardzo mi się to spodobało, więc powtórzyłem takiego samego tripa, znowu licząc na oobe, jednak poraz kolejny go nie było. Stwierdziłem, że na ten moment DXM nie działa na mnie tak jak na każdego, czyli że z rożnymi dawkami mam totalnie różne efekty. Mam wrażenie, że u mnie po prostu im więcej wezmę, tym bardziej nasilone są efekty.
Po jakimś czasie stwierdziłem, że chcę wejść na kolejne plateau, bo skoro nie jest mi już niedobrze to why not. Tym razem przygotowałem sobie 900mg DXM, paczke thio (czytałem że fajny mix) i do tego 1400 pregi. Szczerze mówiąc byłem totalnie rozczarowany. Co do DXM nie czułem żadnych innych efektów, może ciut większe CEV'y. prega według mnie nic w tym miksie nie zmieniła, a thio mi totalnie zepsuło tripa, bo leżałem taki rozleniwiony w negatywny sposób i było mi średnio przyjemnie. Nie jestem fanem kody (jedyne opio jakie próbowałem) ale myślałęm, że w tym miksie będzie to fajne, tak samo prega. jednak w moim przypadku chyba to nie działa.
Wie ktoś może dlaczego nie mogę osiągnąć już tego stanu z pojego pierwszego tripa? I czy na kogoś 420 podczas tripa dexowego też tak źle działa? Chciałbym spróbować kiedyś ponownie DXM + mj, jednak mam co do tego straszne obawy.
Na moim następnym tripie dexowym chciałem zrobić miksa z kartonem. Z kartonami moje 'najwyższe' stany to 400ug kwasa lub 200 ug i 4 wiadra, co dało podobny poziom.
Jak DXM łączy się z kwasem? Bo z tego co wyczytałem na hajpie to kwasa w tym miksie powinno się dawać mało, jednak mnie bardziej interesuje czy można zrobić to w kolejności takiej, że najpierw kwas, a później stopniowo dorzucać DXM i zobaczyć przy jakiej dawce będę się najbardziej komfortowo czuł. Próbował ktoś robić w takiej kolejności? Zdawajcie relacje, dziękii!
Sorki, że się tak rozpisałem XD
Polepszono czytelność posta - d5
Edit: @Termos789 Jakbym wiedział to bym Was uratował od wygryzienia resztek paznokci ale niestety sam muszę póki co je gryźć
Oj wy ćpuny moje kochane, zostanę tu z wami na dłużej xD
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
