09 września 2018Drevolt pisze: nie powielajcie tych glupot z pieprzem i grejpfrutem, to nic nie daje
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
09 września 2018Drevolt pisze: nie powielajcie tych glupot z pieprzem i grejpfrutem, to nic nie daje
Serio? Kto jak kto ale Ty powinieneś raczej wiedzieć że to żadna ściema. Kluczem do podbicia działania jest przede wszystkim przyjęcie odpowiedniej dawki, w odpowiednim momencie i w odpowiedniej formie. Pieprz "na żywca" zostanie w dużej mierze przerobiony przez kwas żołądkowy - fajnie jest chociażby w jakieś kapsułki go włożyć, żeby nieco zminimalizować ten efekt. I co ważne - powinno to być około grama pieprzu i najlepiej na godzinę przed intoksykacją kodeiny.
nawet nie raz na sobie testowalem, nie dzialalo
09 września 2018Drevolt pisze: dupa, to bylo walkowane pare lat temu przez starych wyjadaczy opiatowcow
nawet nie raz na sobie testowalem, nie dzialalo
Generalnie takie gmeranie przy metabolizmie jednak trzeba rozpatrywać jako miecz obosieczny. To morfina jest najważniejszym aktywnym czynnikiem i im jest jej więcej, tym bardziej można sobie wywindować tolerancję. Więc tutaj też ostrożnie, bo nie poznamy przecież wartości różnicy przerobu kodeiny do morfiny po zastosowaniu wspomagaczy. Cały czas jednak pewne jest to, że najlepszym potentiatorem będzie prometazyna, głównie jak chodzi o sedację, choć zmienia nieco profil działania kodeiny. Z kolei najprostszym sposobem na wzmocnienie działania jest detox minimum 1,5 tygodnia. ;) DXM wcale w małych dawkach nie podbija kodeiny, dopiero wyższe dawki w okolicach 1-2 Plateau są w stanie to zrobić, ale głównie chodzi tutaj o synergię fazy DXM + morfina. I tutaj pojawia się ponownie problem zmodyfikowanego profilu.
a dxmu to nie lubie, zmienia profil dzialania
10 września 2018Drevolt pisze: niby jest napisane, mi fazy nie podbijalo nigdy na roznych etapach uzaleznienia
a dxmu to nie lubie, zmienia profil dzialania
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
