IMO nie dziw sie ze tak mocno to na ciebie dziala. To cholerstwo jest duzo mocniejsze w dzialaniu od org Klona. Wiec to tak, jakbys po prostu zwiekszyl dawki. Bo chyba nie brales wczesniej az tyle [tzn] 8-10mg Klonazepamu?
Ja juz przerywam ciag, bo coraz mniej fajnie na mnie dziala a coraz bardziej boje sie widma odstawki. Obecne dawki to 2,5mg / doba. Rozlozone na noc i przedpoludnie.
Dziasiaj wyjatkowo nie wziolem poduldniowej dawki, to kolo 16.00 juz zaczynalem czuc ze cos sie dzieje nie tak - dobrze ze juz wracalem do domu. Teraz 1,25mg i ide w kime. Szkoda ze nie mam juz orginalnego klona bo z jego czasem poltrwania wystaczala by jedna dawka i cacy. Teraz kombinuje zeby schodzic flubrozolamem, ale dosc srednie jest to benzo, ciezko mi nim zastapic clonazolam - nawet na noc, mimo ze wszyscy mowili ze dobrze usupia ;(
Po 8-10mg clona to bym się zataczał i bełkotał.
Tu natomiast poranna dawka 1.25mg, a całodobowa ok 2,5-3mg powoduje, że czuje się na prawdę dobrze. Do tego kawka lub szczypta etylo i jestem jak młody bóg - nie ma rzeczy której bym nie załatwił. Nawet problemy z pamięcią już są znacznie mniejsze. Ale fakt - trzeba to zredukować do max 2mg/doba póki biorę to krótko bo potem nawet klony mogą być zbyt słabe.
A znając rynek clonazolam może nagle zniknąć i będzie beret.
Ale jak tylko pojawi się clonazolam u mojego ulubionego dostawcy to biorę 1g na baaaardzo długi zapas.
Jest to mega ekonomiczne w porównaniu z 50zl za paczkę klonów.
oprócz tego że wyjebałem w akcie popierdolenia jakieś 50-70mg w spirolu na raz i trafiłem na OIOM, ale dobre benzo, bo zeszło dopiero jak sie w domu obudzilem
dawka śmiertelna nie istnieje
50-70mg
Ja właśnie jestem na 30mg + etanol i jest średnio
Do odstawienia uzywam Flubrozaolamu. Niestety on sam nie wystarcza :)
Nawet jak jebne flubro duza porcje to czuje sie chujowo. Musze dodac to tego choc troche klona zeby czuc sie dobrze.
Obecnie biore dwa razy dziennie po 0,5mg clonazolamu oraz dwie dawki flubro 1mg(noc) + 0,5mg(dzien). Tym sposobem mam zamiar calkiem zejsc z klona w ciagu 3-4 dni redukujac jego dawki. A potem flubro po prostu odstawic. No moze na nocki zostawie 0,75mg flubro, bo bez zadnego beznzo to ja chyba juz na usne ;/
Franiuu pisze:
EDIT: Ciekawa scenka z przeszlosci - warto przeczytac :)
Ide prywatnie do psychiatry w celu otrzymania recepty na bezno - cel byl wizyty byl dla doktora jasny, bo przedstawilem go juz przez telefon, zapisujac sie do niego.
Moja kolej, wchodze do gabinetu
"Dzien dobry, Panie doktorze. Potrzebuje recepty na xanax 0,5mg, bo juz mi sie skonczyl.A ja potrzebuje tego leku".W tym momencie pokazuje mu zużyty bister z poprzedniej paczki xanaxu. Doktor karze mi usiąść w fotelu, robi ze mna wywiad, pyta troche o moje zycie, moje objawy psychosomatyczne itp (trwa to z 10min). Po czym stwierdza, ze nie napisze mi alpry ani nawet bromka, ostatecznie moze dac hydroksyzyne na sen. Oprocz tego proponuje ssri czy inny syf.
Poczulem sie jakby spadl na mnie grom z jasnego nieba: blyskawicznie wstaje z fotela, szybko zakladam kurtke i wychodze w strone drzwi gabinetu.
Doctor krzyczy: "Prosze Pana, a Pan dokad? Przeciez nalezy sie 80zl za wizyte."
JA: Umowilem z Panem na prywatna wizyte w konkretnym celu. Cel ten dokladnie opisalem w rozmowie telefonicznej, kiedy zapisywalem sie do pana. Pan wtedy przytaknal i podal termin wizyty. Wiec oto jestem tu dzis u Pana. Niestety Pan od samego poczatku nie mial zamiaru mi pomoc. W dodatku przez ponad 10 minut zwodzi mnie Pan, aby wyludzici ode mnie honorarium za konsultacje psychiatryczna. Bo przeciez "poświęcił mi Pan swoj cenny czas".
Nie zaplace ani grosza. Do widzenia. [trzask dzwi]
Placicie mu, czy kazecie mu sie pocalowac z dupe i wychodzicie?
jak jeszcze żarłem benzo to miałem podobne podejście, słuszne zresztą. Xanax, antybiotyk, maść dla psa, nieważne- jak się ustawiam to idę po konkretną rzecz. Zresztą jebaniec doskonale wie co to doktor shopping i po co się dzwoni z takimi pytaniami, więc zamierzał zarobić na Tobie. Zdarzyło mi się tylko raz na odstawce (dzień przed odstawką, ostatnia porządna klepa xD), wyszedłem ze skierowaniem na odwyk i grzecznym "bo będę zmuszony wezwać ochronę", ale bylem zbenziony jak sukinsyn
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.