Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 185 • Strona 15 z 19
  • 3309 / 22 / 0
Albo po prostu boją się zamawiać, bo rodzice, bo im sprawdzą, że mają 18-e lat(niestety niechętnie ale mam trochę do czynienia z młodszym środowiskiem więc widzę, jak to wygląda), a po acodin wygodnie, wystarczy podejść do apteki.
I tu wkracza starszy kolega. Albo taki, któremu rodzice nie sprawdzają przesyłek.
bardziej coś w stylu amfetaminy
To jest zagrożenie, tylko czy realne? Na razie to gdybanie.
chociaż tu można się śmiać, którego gimnazjalistę na to stać ?
Dostają 50 zł na "śniadanie" i rodzice się nie interesują co z tym robią. Tak więc w krótki czas by miały kasę, tylko koksu i tak nie ogarną.
Opioid opioidem, ale to, ile osób przerzuciło się z tramalu po zrecepturowaniu go
A ile osób wcale nie zaczęło przygody z opio z powodu tego faktu? ;)
Delegalizowanie i ograniczanie dostępu do takich rzeczy nic nie da, taka moja opinia.
Twierdzisz, że przestawią się na inne narkotyki. Dobra, ale czemu mają się przestawić na mniej bezpieczne? Może przestawią się na bardziej bezpieczne?

Warto poruszyć pewną kwestię. DXM to często pierwszy kontakt z narkotykami, pierwsze tripy, zobaczenie, że nie tylko trzeba pić piwo. No i to ma wpływ na wiele rzeczy - dobrych i złych. Z tych dobrych to często zmiana poglądów politycznych, ujrzenie zakłamania "elit", więcej userów na [h] ;), może jakieś oświecenie przy dalszych próbach z dragami. Ze tych złych to problemy psychiczne (okres kształtowania charakteru, umysłu etc.), uzależnienie od DXM, uzależnienie od innych dragów, wpadanie w złe towarzystwo (część może to wyśmiać, ale spójrzmy prawdziwe w oczy - typowy, uliczny ćpun nie jest dobrym partnerem dla dziecka). Jeśli by były tylko dobre strony, to jak najbardziej zostawić DXM OTC, nawet rozdawać do codziennego jabłka w szkole ;) (żart, jakby ktoś nie zrozumiał) Niestety są te złe strony i nie można o nich zapominać. Żal mi osób, które będą miały z tego szkodę. Czekam na wypowiedzi "same sobie szkodzą" tych, co nie popełnili nigdy błędu. Dla mnie decyzja jest ciężka i balansując między dwoma wyborami lekko przechylam się na stronę "recepta". Można powiedzieć, że nie jestem obiektywny, bo nie jem DXM, ale to samo można powiedzieć o drugiej stronie. Jak ktoś chce, to sobie ogarnie receptę. Albo jakieś MXE ;) Dzieciaki będą miały problem. Albo inne rozwiązanie: DXM od 18 lat, jak z alko i musiałoby być to przestrzegane w 100%. Sytuacja mało możliwa i potrzebne by były inne przepisy.
sqrt(666)
  • 93 / 3 / 0
Twierdzisz, że przestawią się na inne narkotyki. Dobra, ale czemu mają się przestawić na mniej bezpieczne? Może przestawią się na bardziej bezpieczne?
Jakie narkotyki miałyby być bardziej bezpieczne ? Kodeina(antidol, thiocodin) ? Nie bardzo. Logicznie przestawią się pewnie na coś o podobnej dostępności, albo jeszcze prostszym czymś do uzyskania - tu mi na myśl przychodzą te wszystkie "wziewne", które wydają się być sporo groźniejsze od DXM. No chyba, że alkohol uznamy za taką substancję. Ale wcale mi się nie wydaje, by alko było o wiele zdrowsze od DXM. Nic nie szkodzi, jak nastolatek kilka razy się upije, w końcu młodość. Jakaś grupka zostaje alkoholikami, albo przegina. I tu analogicznie jest z DXM - nie każdy się uzależnia, znaczna część wyrasta z tego. Od alkoholu nie odetniemy nastolatków, mimo, że teoretycznie jest od 18-u lat. Myślę, że analogicznie ma się sprawa z DXM i innymi substancjami - jedynie, co wg. mnie można to informować o szkodliwości z której nie wszyscy zdają sobie sprawę. Nie da się zdelegalizować wszystkiego, zamiennik szybko się znajdzie, albo nielegalna droga. Gdy już ktoś postanowi coś zaćpać, to raczej to zrobi, taka prawda. Niektórzy poprzestanę na DXM, niektórzy spróbują innych rzeczy i wpadną w "złe towarzystwo". Ale taki 14-latek ma już jakiś rozum, i zdaje sobie sprawę, albo i nie(ale do tego, by zdawał sobie sprawę powinno się dążyć), że są jakieś konsekwencje, jakaś szkodliwość. Nie zamkniemy już takiego dziecka w klatce, nie odetniemy od wszystkiego, to jest niemożliwe, a zakazany owoc kusi najbardziej. To będzie na receptę, znajdzie się coś innego, a tylko utrudni życie kilku ludziom. Już dam sobie spokój z podróżnikami, itd, ale już na przykładzie samych ludzi, którzy chcą się leczyć, np. kaszel acodinem %-D , albo cokolwiek. A tu zaraz wszystko będzie na receptę i będzie trzeba ganiać do lekarza o każdą bzdurę, jakby już z kolejkami nie było kiepsko. A nasz 14-latek w międzyczasie znajdzie sobie aceton i wyląduje w szpitalu. Zdelegalizujmy aceton! Nasz 14-latek kupi RC przez starszego kolegę, bo szukając kolejnych środków odurzających trafił na hypka. Zdelegalizujmy RC! O, w domu kinderćpuna był butapren ... Delegalizujemy i to. Nastolatek wybiera się zbierać wilczą jagodę. I ? I ? I i i ? Jaki w tym sens ? Zawsze coś się znajdzie. Jakoś wątpię, by ilość kinderćpunów spadła, jak DXM będzie na receptę. Albo kilkoro osób, które chciały coś zaćpać zrezygnują nagle. Nie ma DXM, wystarczy, by jeden nastolatek w grupce trafił na inny środek i powiadomi swoich kolegów i koleżanki. Iskra i ogień. Teraz najpopularniejszym dragiem, po który sięgają nastolatkowie jest DXM. Ale nie był zawsze i nie będzie. Kiedyś cholernie popularny był eter etylowy. Acodin pewnie w końcu będzie na receptę, to znajdzie się coś innego, nie wyobrażam sobie zahamowania tego procesu po prostu, a recepty i delegalizacja przynoszą więcej szkód niż pożytku. Wprowadzenie recept to strata dla osób, które chcą to ćpać, strata dla firmy produkującej lek, bo użycie spada, zwykle wzrost ceny. Delegalizacja to strata dla państwa, zysk dla mafii, bo nie ma podatku już, a świństw w produkt można nawrzucać bo nikt tego nie sprawdza.
Kolejne zakazy jedynie ograniczają naszą wolność i tworzą z tego wszystkiego jedną, wielką groteskę, która nie daje żadnego pożytku.
Ich bin so süß
  • 3309 / 22 / 0
Kodeiny gówniarze nie biorą, bo nie doceniają/są szczęśliwe. Do środków wziewnych jest spora awersja, poza tym to narkotyki, a DXM to "tylko lek" ;) Całkiem możliwe, że alko jest zdrowsze. Przynajmniej młoda psychika mniej ucierpi. Akcja o szkodliwości byłaby dobra, ale przez powtarzane kłamstwa w szkołach nikt by w to nie uwierzył. Bo raz zjadł i nic mu nie było. Gimnazjaliści nie mają rozumu. Może kiedyś mieli, teraz pozostało wspomnienie po tym i niewiele wyjątków.
A nasz 14-latek w międzyczasie znajdzie sobie aceton i wyląduje w szpitalu. Zdelegalizujmy aceton!
Aceton czda jest już "zdelegalizowany" ;)

Generalnie chodzi Ci o to, że DXM to wentyl bezpieczeństwa? Coś w tym jest, ale czemu to ma być szkodliwe (dla młodych) DXM? Jak DXM nie było popularne to młodzież ćpała bezpieczniejsze rzeczy. Za moich czasów palili trawę, niektórzy rzadko jedli kwasy... Za cholerę nikt mnie nie przekona, że poznawanie narkotyków od DXM to dobra sprawa dla takich dzieciaków. Dajesz trochę populistyczne argumenty, bo tak samo legalna heroina to olbrzymie pieniądze dla państwa, a mniej dla mafii.
sqrt(666)
  • 93 / 3 / 0
Za moich czasów palili trawę, niektórzy rzadko jedli kwasy...
No i jakby to było legalne młodzież nie sięgałaby po DXM. DXM stanie się nielegalne mogą sięgnąć po coś gorszego.

Dajesz trochę populistyczne argumenty, bo tak samo legalna heroina to olbrzymie pieniądze dla państwa, a mniej dla mafii.
Niech i będzie legalna, każdy ma swój rozum. Dodałabym też argument "selekcja naturalna", ale to już chyba zbyt okrutnie, by zabrzmiało. Może argumentacja, że to mniejsza zło i że mogliby się przerzucić na coś gorszego, nie przemawia zbytnio do Ciebie, szczerze mówiąc do mnie też niezbyt. Po prostu ~~ nie mają rozumu, będą ciepieć, będą źle kończyć, może wykitują z przećpania w szpitalu, chociażby po DXM. Trudno. Nie da się ich obronić przed konsekwencjami ich działań, jak nie zrobią tej głupoty, zrobią inną. Garstka ma rozum, reszta i tak źle skończy. Ja, będąc w gimnazjum, a nawet jeszcze w podstawówce miałam pełni pokus, od pewnego momentu też DXM i jakoś po to nie sięgnęłam. Do czasu, gdy wszystko się załamało i nie miałam już nic do stracenia. I co z tego ? Jak skończę źle, to będzie oznaczało, że po prostu byłam słabszym ogniwem, ale byłam świadoma zagrożenia, jakie niosą ze sobą różne dragi. Gimnazjaliści to już nie dzieci, zresztą to nie tylko kwestia wieku. 18-latkowie, 19-latkowie, często są głupsi od niektórych 15-latków, także granica 18-u lat dla czegokolwiek też jest zbyt sztuczna i mało elastyczna[czyt. w ogóle]
Ich bin so süß
  • 3309 / 22 / 0
No i jakby to było legalne młodzież nie sięgałaby po DXM. DXM stanie się nielegalne mogą sięgnąć po coś gorszego.
Aż tak stary nie jestem. Wtedy też było nielegalne.

Przepraszam, na więcej dziś nie odpiszę, późno jest i ciężko mi się skupić. Dobranoc.
sqrt(666)
  • 351 / 8 / 0
w skrocie, gdy/jezeli nastapi delegalizacja , przez "nieogranietych" cpunow ucierpia "ograniete" cpuny %-D rozkmincie to sobie sami. gdyby DXM bylo naprawde popularnym narkotykiem, dawno bylby sprzedawany na ulicy, nie w aptekach, myslac czysto biznesowo.
totalny popierdoleniec ze mnie jest generalnie
  • 3309 / 22 / 0
gdyby dxm bylo naprawde popularnym narkotykiem, dawno bylby sprzedawany na ulicy, nie w aptekach, myslac czysto biznesowo.
Niezbyt. Skoro biorą głównie dzieciaki, które to kupują, bo jest w aptece, to jaki sens by było sprzedawanie tego na ulicy? A czyste DXM (tj. kpując 450 mg jest 450, a nie 100 mg) jest bardzo tanie, więc dużych zarobków by nie było. Starsi też by woleli iść do apteki, skoro lubią DXM. MXE sprzedają na ulicy, co ciekawe.
sqrt(666)
  • 1345 / 6 / 0
Hmmm..
A wiecie w ogóle, jaka jest historia dexa na rynku medycznym? Dex został wprowadzony w 1961 w celu zastąpienia często nadużywanej, a też przeciwkaszlowej kodeiny.

Pierwszy raz został użyty rekreacyjnie w 1968, ale dopiero w 1998 wpadli na pomysł, by go wycofać. Nic z tego jednak nie wyszło, choć gdyby go wycofano, zostałaby jeszcze kodeina. Efekt jest więc taki, że na skutek próby zastąpienia narkotycznie działającego leku przeciwkaszlowego innym - działającym neutralnie - mamy na rynku dwa takie leki i oba mają działanie narkotyczne, ciesząc na co dzień wielu użytkowników %-D

Dexa prawdopodobnie więc nie dadzą na reckę. Przeciwkaszlowo jest on skuteczniejszy od kodeiny. Nie mówiąc już o tym, że za produkcją najpopularniejszego leku z dxmem stoją wielkie pieniądze, które w razie czego przekonają kogo trzeba.

Jeżeli chodzi o samo działanie dexa na młodzież, to uważam, że nie jest on zbyt szkodliwy. Moim zdaniem wpływ chociażby zielska jest bardziej destrukcyjny i przybija do ziemi młodziaków. Nie mówiąc już o alkoholu.*
Dodatkowo, przeciętny nastolatek, po dobrym tripie na deksie będzie miał dość na jakiś czas, a nawet, jeśli zachce mu się ciągu, to też go długo nie pociągnie, po dwóch dniach się przestraszy (derealizacja) i sobie da spokój na dłuższy czas.
Nie postuluję oczywiście dodawania dexa do zupy mlecznej, ale uważam, że w porównaniu z takimi np. benzo czy fetą, dxm jest naprawdę niewinną zabawką, po której nic nam się nie powinno stać, o ile mamy choć odrobinę mózgu.

___________________________________________________
* Mam na myśli większość dzieciaków w wieku 11 - 19
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 351 / 8 / 0
@angor animi

spojrz na kraj w ktorym zyjemy. trawa moglaby byc dawno legalna, ale rzad jest powiazany z mafia wiec ulica i oni zarabiaja na trawie sredniej jakosci i ilosciowo przycietej jak chuj. gdyby DXM bylo na recepte , taka ciezszej grupy, ci co mieliby dostep sprzedawaliby to, zmieszane i przyciete. jedynym problemem jest niewielka popularnosc, DXM nie nadaje sie na impreze, NAPRAWDE podoba sie nielicznym.

@miumin

hehe ciekawa ta historia deksa.. a co do porownania do innych dragow to ciezko okreslic co gorsze co lepsze. tylko mj sie nie da przedawkowac, najwyzej zasniesz zmulony. przedawkowanie fety moze skonczyc sie zawalem..ale deks tak niewinna zabawka nie jest, przedawkujesz = procz problemow z organizmem mozesz doznac ostrego porycia psychicznego i trafiasz do pokoju bez klamek. jeszcze uslyszymy o 14letnim piotrusiu ktory zjadl 3 paczki i mamusia musiala go zawiezc na pogotowie.
totalny popierdoleniec ze mnie jest generalnie
  • 433 / 2 / 0
Ja, bazując na tym co widzę w moich stronach, największą różnicę widzę w tym że 95% dzieciaków łapiących się za DXM stosunkowo szybko z nim kończy, nieraz po pierwszej próbie, czasem po kilku tripach. Czasem po roku czy dwóch nawet dość częstego używania. Ale prawie zawsze porzucają deksowe loty. Natomiast gimbaza bawiąca się w fukę czy palonko raczej z czasem tylko się rozkręca co jeśli delikwent zaczął w zbyt młodym wieku może się poważnie odbić na jego dalszym życiu. W tym upatruję jedyną i dość naciąganą przewagę deksa nad innymi dragami, jeśli chodzi o branie przez nieogarnięte bachory.-
Legalise drugs and murder.

Moje posty to fikcja literacka.
ODPOWIEDZ
Posty: 185 • Strona 15 z 19
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.