Podchodne tryptaminy, które nie zostały rozbudowane przy pierścieniu – np. DMT, DPT, lub AMT
ODPOWIEDZ
Posty: 244 • Strona 15 z 25
  • 438 / 3 / 0
gzyp pisze:
A czy jeśli wpadłem na chatę o 4 nad ranem, po nocy w towarzystwie mefa i alko, zarzuciłem ~30mg AMT i po 20 minutach poszedłem spać, to coś jest ze mną nie tak?
:D

Myślę, że alko i mef wytłumaczą ci dlaczego wpadając o 4 nad ranem zasypiasz ładując w siebie serotoninę :D
Ćpanie jest wyrokiem na całe życie.Ćpamy w nadziei, że doświadczymy szczęścia na progu piekła. Na końcu nie ma już nawet nadziei.

NIE MIKSUJCIE Z NICZYM ALFY
  • 1179 / 9 / 0
Re: AMT
Nieprzeczytany post autor: pyzg »
Myślę, że dalsza część mojego posta wytłumaczy Ci, dlaczego zadałem pytanie w tym temacie. Myślenie nie boli. Pozdrawiam.
gzyp pisze:
(a dodam, że jakoś specjalnie się tym mefem nie skurwiłem, bo tylko połówkę zrobiłem przez wieczór... ).
Także sory, nie wiem jak na Ciebie, ale na mnie połówka mefa działa kiepsko (niestety), więc staraj się swoje wypowiedzi dopasowywać do pytania, zamiast do własnych przeżyć i doświadczeń. Tak się składa, że wiem czego się spodziewać po mefie, i sen, zaraz po przyjęciu AMT, nie wydaje się zbyt normalny.
Dużo nietypowych rzeczy mi się zdarzało, nie mniej jednak spanie zaraz po przyjęciu stymulanta jest "dosyć" dziwne...
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 438 / 3 / 0
Nie no ja nie fukam mefa, ale to, że nie czujesz działania, nie znaczy że mefedron jest nieaktywny, do tego alkohol no i pora taka a nie inna, więc prawdopodobnie zwyczajnie przespałeś wejście AMT :)
Ćpanie jest wyrokiem na całe życie.Ćpamy w nadziei, że doświadczymy szczęścia na progu piekła. Na końcu nie ma już nawet nadziei.

NIE MIKSUJCIE Z NICZYM ALFY
  • 1179 / 9 / 0
Re: AMT
Nieprzeczytany post autor: pyzg »
Problem w tym, że poczułem jego wejście i widziałem co mi się dzieje przed oczami ;P
A z resztą, nie było pytania, jebać to xD


ps. łeb boli po przebudzeniu (wg mnie to od tego, bo za mało alko wypiłem żeby mnie bolało).
jou.
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5 / / 0
Godzina 23:00 ładujemy 100mg jakiegoś euforyka + 75mg AMT/2 osoby i w miasto. 1,5h później gdy stwierdziliśmy, że "coś nie chce jebnąć" dorzuciliśmy jeszcze po 25mg AMT na łeb. Zaczęło się 2:45, latarnie świeciły płynnie przechodzącym kolorystycznym światłem, na niebie historia świata, pełne 3D ogólnie. Jakies 45 minut po wejściu ziomek się źle poczuł i postanowił iść do domu więc go odprowadziłem i około godziny 4 zadzwoniłem do innego kumpla, który to mnie poczęstował paroma buszkami mj i tutaj już był kosmos dosłownie. Stałem przed jego domem nie miałem pojęcia kto to jest i gdzie ja się znajduje. Później wschód słońca z dobrego punktu widokowego jako jeden z piękniejszych obrazów widzianych przez moje oczy. Muzyki niestety nie było żadnej ale za to jakie piękne melodie tworzył mój mózg. Efekty działania zaczęły słabnąć koło 9-10 ale puszczać bardziej jakieś 2h później jednakże dało się jeszcze cały dzień czuć chwilami mocne nawroty bani. Przez około 2 godziny miałem potwornego zwała, chciałem wyjąć mózg i położyć go gdzieś obok dosłownie ale po wypiciu 5 browców jakoś przeszło. Senności zero więc dobiłem z browarami do 9 i wtedy dopiero zrobiło się "mogę zasnąć" więc poszedłem do domu i padłem jak kłoda na łóżko. Alkohol nic nie klepał w głowę ale zawracało dość solidnie. Brak apetytu absolutny. Na koniec jeszcze dodam, że przez ten trip obszedłem całe miasto wzdłuż i wszerz i wszędzie było zajebiście, szkoda tylko tylu pęcherzy na nogach ;)
  • 705 / 16 / 0
W sumie ta notka powinna znaleźć się w dziale tripnote, ale...
(tekst był pisany w częściach)

Jedyny odczuwalny bodyload to silne (naprawdę!) wzdęcia i gazy. (możliwe że wpłynęła na to trawka dopalana cały czas od godzin popołudniowych do późnego wieczora).
18:35
Aplikacja mierzonych troche na oko, trochę z niedokładną wagą +/- 40mg
19:05
T+0:30
Pierwsze zauważalne efekty, nieznaczne poszerzenie źrenic, widocznie poprawiony humor
20:25
T+0:30-2:30
Cały czas leżałem i oglądałem coś na komputerze, po 1,5h zobaczyłem że twarze się trochę ruszają, jednak przez kolejną godzinę nic cekawego się nie działo, prócz tego wciąż czułem się wyraźnie dobrze
~21:50
Na chwile przed takim konkretnym wejściem mocno się spociłem, było mi gorąca, na zmianę czułem fale gorąca i miałem dreszcze
22:20
T+~4h
Od 10 minut piszę ten raport leżąc na łóżku przed komputerem i to co czuję po 4h to ogólnie petarda, tylko ciągle łzawią mi oczy, jakby od nieprzerwanego śmiechu. Muzyka jest słyszana w nowych wymiarach, ogólnie współgra taka nutka czilloutowa.
Przy włączonym świetle wizualnie dupy nie urywa, mimo to ogólne działanie jest przyjemne, czasem przed oczami przelatuje mi świetlna muszka. kasetony wyglądają jak śnieg, błyszczą jak obsypane brokatem, uśmiech nie schodzi z ust.
jestem głodny. 22:45 delikatnie lata mi noga w rytm muzyki, szczękościsk do opanowania
23:00
T+4:40
Patrzę na sufit, dostrzegam przestrzeń w nowych wymiarach i z wielu kątów jednocześnie, zielone trójkąciki na kasetonach wirują tworząc różne krągłe wzory (mam taki psychodeliczny sufit trochę), maczki na tapecie radośnie tańczą nóżkami, ciągle leżę
23:45
Jest wyraźnie słabiej, ale wciąz dobrze
0:05
+~5,5h
Postanawiam zgasić wszystko i spróbować się przespać, wiedząc że ponoć się nie da. W psychodelicznym pół śnie trwającym do ok. 4 rano dwa razy wstałem do toalety (co 2h). Ten czas zleciał bardzo szybko i nie pamiętam co widziałem w ciemności, tudzież mając zamknięte oczy, ale wiem na pewno że działo się. Gdy ponownie się położyłem to zasnąłem śpiąc do 10 z przerwą na siku ok. 9. Teraz jest 12 gdy kończę to pisać, mimo że wszystko wróciło do normy, to ciągle jestem rozleniwiony a
obraz wydaje się być ciemniejszy, chociaż to bardziej jego wyostrzenie
Całe doświadczenie oceniam jako pozytywne a moc dawki jako średnia

ad. delikatne efekty wizualne utrzymywały się do ok. 16 następnego dnia, zjazd był minimalny ale przez cały dzień dawał o sobie odczuć w postaci niezadowolenia, dekoncentracji i braku głodu (choć nie uniemożliwiał jedzenia).

Fuzja - D5

Zapytanie do ludzi którzy mają większy xperiens z aMT:
1. Czy działanie speedujące niskiej dawki (15-20mg) będzie tak samo długie jak działanie psychodeliczne dawki wysokiej?
2. Czy jeśli dorzucę np. 15mg po 5h od przyjęcia pierwszej dawki 15mg i kolejne tyle po nast. 3-5h, to działanie speedujące przejdzie w tripa po tej któreś dawce, czy tylko przedłuży się stymulacja?
3. Jak szybko spada tolerancja na aMT?
Ryyyyyyyba!
  • 6234 / 446 / 12
Bakoosiowy pisze:
1. Czy działanie speedujące niskiej dawki (15-20mg) będzie tak samo długie jak działanie psychodeliczne dawki wysokiej?
Biorąc pod uwagę że większe dawki działają dłużej, oraz to, że jak zejdzie psychodela to pozostaje stymulacja - powiedziałbym, że możesz mieć rację. Nie sprawdzałem.
Bakoosiowy pisze:
2. Czy jeśli dorzucę np. 15mg po 5h od przyjęcia pierwszej dawki 15mg i kolejne tyle po nast. 3-5h, to działanie speedujące przejdzie w tripa po tej któreś dawce, czy tylko przedłuży się stymulacja?
aMT to bardzo "awangardowy" w swej farmakokinetyce związek i ciężko mi nawet znaleźć jakąś analogiczną substancję. Bądź pionierem nauki! :)
Bakoosiowy pisze:
3. Jak szybko spada tolerancja na aMT?
Stosowanie odstępów standardowych dla psychodelików (tj. 2 tygodnie między zażyciami) z pewnością załatwi sprawę. Być może krócej, ale to trzeba by już obadać empirycznie.
„Hera, koka, hasz, LSD – ta zabawa po nocach się śni
LSD, hera, koka i hasz – podziel się z kolegami czym masz

Obejrzyj hyperreal.at/pelna-legalizacja na HyperTubie!
  • 705 / 16 / 0
No i wszystko wiem. Dla zainteresowanych napiszę że przyjęcie sniffem ok. 15mg dało bardzo przyjemne pobudzenie, nie było tak "nachalne" jak pobudzenie po np. amph. Rozmowa z koleżanką dała mi wiele radości (choć głównie to ja mówiłem, byłem bardziej otwarty). Mimo że działanie było wyraźne, po 5,5h dociągnąłem jeszcze jakieś 7-8mg. W 2h po drugiej dawce ujrzałem przez chwilę takie tryptaminowo-aemtemowe wyostrzenie obrazu, jednak nic poza tym. Gdyby nie fakt że byłem w tym czasie w pracy, dociągał bym dalej i jestem pewny, że gdybym doszedł do +40mg nawet po 8h to zobaczył bym świat w innym wymiarze.

Jako ciekawostkę dodam że w 10 minut po amt zarzuciłem bombkę z 50mg 6-apb (wiem, strata materiału).
Jednak żyję i nic mi nie jest (mam nadzieję że większe ilości tych ze środków razem mi nie zaszkodzą).
Jak dojdę do czegoś jeszcze w temacie to napiszę :-)
Ryyyyyyyba!
  • 1456 / 19 / 0
Re: aMT
Nieprzeczytany post autor: kfs »
Te 40mg, o których pisałeś to zjadłeś czy wciągnąłeś, czy może waporyzowałeś? Jeżeli masz freebase to waporyzowane działa silniej w niższych dawkach, ale krócej. Chociaż mi samo AMT nie przypasowało za bardzo, ale w połączeniu z MJ lub syntetycznymi kanna było zajebiście.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 705 / 16 / 0
Zjadłem, dlatego wchodziło 3+h.
Wbrew powszechnym opiniom u mnie BL praktycznie nie wystąpił, a te zaburzenia które wystąpiły, były nawet miłe.
Z ty,m że ja w ogóle jakoś dziwnie reaguję na wszelkie prochy ;-)
Ryyyyyyyba!
ODPOWIEDZ
Posty: 244 • Strona 15 z 25
Newsy
[img]
Narkofabryka w dawnej stadninie

Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.

[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.