Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2824 • Strona 137 z 283
  • 3901 / 563 / 0
dla mnie deks jest cieply/radosny w 70%
lekko tajemniczy, lekko mroczny w 20%
mocno mroczny, badtripowy w 10%


polecam tripowac na dworze. w lesie, letnią porą.
  • 2532 / 602 / 0
Eeee moze ma nutę mroku ale bez przesady.Ja bym powiedział,że jest taki elektroniczny,futurystyczny? idk
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 120 / 29 / 0
Yo,
Nie jadłem dextera pół roku i zamierzam w przeciągu 2 miesięcy zjeść dawkę odpowiadającą 3 plateau. Zawsze po większych dawkach występował u mnie "zjazd"/afterglow, który nie był przyjemny coś jak derealizacja. Czy w przypadku tego stanu pomaga alprazolam, a może są jakieś inne sposoby na miękkie lądowanie?

Pozdrowienia,
Chappiszon
uzależniony od bycia nietrzeźwym
  • 1195 / 223 / 32
Mrocznym bym go nie nazwał. On nie jest kolorowy. Nie jest też zabawny. Jest poważny, Spokojny. Tajemniczy.
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 1761 / 589 / 0
UWAGA, OBRZYDLIWE!!!!!

Ale pokarało, ło Cię chuj. Wypiłem kilka kielonów i drinka whisky z Colą, co prawda jadłem w trakcie i cały dzień, ale jakieś syfy typu nachosy czy czekolada. Wyszedł spontan, więc uznaliśmy z kumplem, że zjemy 120mg, a po 90min jeszcze po 300. Między ostatnim alkoholem, a Tussideksem minęło prawie 2h. Zjadłem te 120, wziąłem Aviomarin i piłem trochę Coca-Coli, bo zawsze pomagała na nudności (a z DMH to już w ogóle bajka).
Godzinę po zjedzeniu tych 120 zacząłem czuć się okropnie. Zrezygnowałem z dorzucenia 300, chciałem iść po kodeinę albo spać bo miałem dość... Wzięliśmy hulajnogi i dojechaliśmy pod DOM. Uznaliśmy, że idziemy się przejść. Kumpel zarzucił swoje 300 i namówiłem go, żeby nie brał 600 skoro moje zostaje, bo i tak niedługo się zwijam.

No więc tak, te 120+300 rozjebało ziomka jak nigdy, a to jest gościu co jadł deksa może z 6x w życiu i dawki między 700 a 800 mg go nigdy nie ruszały. Nic nie czuł, a teraz kurwa kosmos psychodelia XD

Ja już w pewnym momencie miałem dość spaceru, jakoś 20min po wywołaniu wymiotów usiadłem na ławce, bo czułem, że znowu wraca. Chwilę posiedzieliśmy i się zaczęło. Rzygałem więcej, niż mógłbym kiedykolwiek uwierzyć, że się we mnie zmieści.

Najstraszniejsze było to, że w pewnym momencie, nie miałem już czym rzygać i wiecie, standardowo rwie kilka minut, a nie ma czym bełtać już. Myślałem że mam spokój, a tu nagle, 5min później, wyrzyguję drugie tyle... Od kilku godzin nic nie jadłem, wiec nie wiem skąd to :o

W dodatku, "druga fala" bełtów była tak gorzko kwaśna, że choć już żołądek nie chciał nic zwracać, rwało mnie przez sam smak. Wymiociny były jakby pełne piasku, maleńkich drobinek, które osadzały się w całej jamie ustnej i było to okropne, obleśne. Męczyło jeszcze dłużej, w końcu cały w łzach, zasmarkany i prawie się dusząc powstrzymałem resztę wymiotów.

Choć to dziwne, że Aviomarin i Cola nie pomogły, a w dodatku to była tak mała dawka (120mg), to nie wspominałbym o tym, gdyby nie to, co stało się 6h później podczas nocnej pobudki.

Czułem, jakby coś mi stało w gardle, coś się przykleiło, coś wielkiego, przez co ciężko było oddychać. Nie mogłem tego zapić, ani przepchać żadną ilością jedzenia. Wyrzygać też nie. Najgorzej było jak próbowałem to wycharchać, bowiem czułem wtedy, jakby to była skóra w gardle, która obwisła bo się rozciągnęła od rzygania, a gdy próbuje charchać, to się wywija w drugą stronę, w kierunku otworu gębowego. Zaczynałem się wtedy dławić i dusić.
Trzymało się ponad dobę, choć jak się skupię, to mam wrażenie, że dalej tam jest, tylko bodziec stał się już normą i tego nie czuję (tak jak się po czasie przestaje czuć nową plombę na zębie)...

Morał z tej bajki jest taki, jak żresz gówno i pijesz wódkę, to nie dekś potem chemiku młody, czy coś takiego xD
  • 3901 / 563 / 0
22 września 2021Klamm pisze:
Mrocznym bym go nie nazwał. On nie jest kolorowy. Nie jest też zabawny. Jest poważny, Spokojny. Tajemniczy.
moze byc i kolorowy, i zabawny, i mroczny.
  • 1195 / 223 / 32
Może. Miałem na myśli, że jest przeciwieństwem sajko. Taka oczywistość.
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 1761 / 589 / 0
Z tym przeciwieństwem sajko, to nie mogę się w pełni zgodzić. Na etapie anihilacji ego są to bardzo podobne doświadczenia. Mocno się różnią, ale mają zbyt dużo wspólnych motywów (mentalnie, identyfikacja, itd., a nie doznania euforii i kolorków), żebym mógł uznać je za przeciwieństwa. Co najwyżej dwie strony tej samej monety, która się częściowo pokrywają.
  • 6 / / 0
Dziś 1 raz w życiu zjadłem DXM, około 12:00 kupiłem jedną paczke Acodinu, bo byłem na mieście. zjadłem pierwsze 5 tabletek i poszedłem na spacer. Przez około 40 minut luźnego spaceru obserwowałem, czy coś dzieje się z moim ciałem - Cisza, więc mówie "fuck it" i w przedziale 1 godziny zjadłem reszte tabletek, i szczerze? myślałem że będzie mocniej, jedynie co czułem to brak zmęczenia, taki po prostu stan przed wejściem emki, nawet nie wymiotowałem. Spróbuje jutro zwiększyć dawke
Waże 89kg
178cm
  • 1195 / 223 / 32
300mg na takiego chopa? 600mg będzie Ci mało.
Spoiler:
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
ODPOWIEDZ
Posty: 2824 • Strona 137 z 283
Newsy
[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.