Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
Edit: Podsumowanie po jakichś 40 minutach eksploracji.
Stymulacja: rośnie powoli, "kawo-kofeinicznie", następnie rozkręca się, aż do granic "muszę coś zrobić, aby nie zmarnować tej niesamowitej lecz nie przerastającej mnie motywacji", wiecie, jestem młodym mężczyzną, szukam w życiu swej pasji, a raczej rozwijam już istniejącą, i po tym środku jawi mi się ona w jasnych barwach(więc trzeba uważać, z substancją, nie z pasją), chce się żyć, wręcz żarłocznie je chapać.
Euforia: delikatna, początkowo jest jej lekki wystrzał poza granice "normy" codziennej, potem spadek i utrzymywanie się na podobnym poziomie, czyli dobry nastrój, delikatny "flow", czujesz, że płyniesz delikatnie, na plecach, fala cię niesie lecz nie rwie cię rzeka
Doznania cielesne: znieczulenie jamy ustnej po posmakowaniu, bicie serca piękne jak dzwon, nie przesadzone, nie paranoiczne, "zdrowe", a może to dla tego, że ja jestem biegaczem i tętno zawsze mam raczej niskie a mięsień sercowy wydajny i wytrzymały, to już mj mnie mocniej grzało w sercu.
Dalej, mrowienie w okolicach głowy i karku, przyjemne, nie drażniące, substancja zarówno kanapowa jak i imprezowa, czy do roboty. Całość odczuć fizycznych skupia się w centrum czyli korpusie-serce, promieniując pluszowo na głowę i energicznie na kończyny
Dawka: plus minus 40mg sniff, te 5mg pewnie oral
Ładowanie: powolne, falami, pierwsze efekty po 5 minutach, rozwijające się spektrum działania od minuty 10 do 30, potem peak
Spływ: brak? gorzkawy lekko, lepszy na pewno niż indolowe-gówniane Aco-DMT, a może za mało sniffnąłem
Smak: lekko gorzkawy, znieczula miejscowo
Źrenice: w normie, wolniej reagują na światło
Stan ogólny ciała i ducha: mamusia i tatuś, lub dziewczyna/chłopak czy mąż/żona na pewno nie poznają po takiej dawce, teksty w stylu: kochanie jaki ty masz dobry humor dzisiaj, dostałeś piąteczkę ze sprawdzianu, awansik, byłam aż tak dobra w łóżku
Ogólne uwagi:
-pisarstwo, bizantyjskie porównania, talent in plus(chociaż to pewnie efekt "braku samokrytycyzmu")
-lepsze samopoczucie, nudne staje się przyjemne, może nie zajmujące i nowe jak po kanna, ale przyjemnie jest chociażby umyć szklankę po sobie
-gadatliwość, kontakt z ludźmi in plus, większa otwartość(nie koniecznie na plus, bo jak się za dużo wciągnie to "ktoś cię zgadnie")
-lekka brawura w podejmowaniu decyzji i działaniu, lecz występuje hamulec w stylu "spokojnie, powoli, masz czas, nie szalej choć bardzo chcesz krzyczeć jak jest ci przyjemnie i jak bardzo chce ci się żyć"
-nie męczy mnie w trakcie działania
-brak gonitwy myśli, jest napęd ale nie rozproszenie
-większe skupienie na pozornie nieistotnych rzeczach takich jak dostrzeganie, że muzyka przestała grać, samochód przejechał, sąsiad dysputuje(w większych dawkach zapewne lekkie paranoje, i na zjeździe pewnie też)
-ręce rwą się do pracy, lekko trzęsą, do opanowania
-piękne oddychanie, pełną piersią, mimo astmy oskrzelowej na wyciszeniu, nie ma efektu przygniecionej klaty, raczej "średniej intensywności masażu"
-dokładność, lecz nie pedantyczność
-po rozkręceniu, chęć na dorzutkę(lepiej na raz całościowy trip niż mała dawka i chętki na więcej- ale to w zależności czy celuje się w "fazę w chuj, że ja pierdolę, ale impreza" czy "skupienie, uwaga, mocna koncentracja jednej czynności, praca, robota"
-straszna ekspresja pisemna
Czas działania:?
Zjazd:?
Powyższe opiszę, po dokończeniu dziewiczego eksperymentu z alfą-PVP. Jak na razie wszystko jest ładne, chciałbym więcej ale nie wiem czy to aby na pewno ta substancja lub dawka lub ja.
Pozdrawiam, Krzyś i Gienek z mojej wsi, co też lubi pudrować nosek, pedałek jobany :D
EDIT po raz wtóry: jednak dorzuciłem, apetyt rośnie, polecam raz a dobrze do zabaw, nie mogę nie pisać, nie mogę nie gadać, jestem rozpędzony, muzyka śliczniejsza i czystsza, źrenice większe w ciemności, na światło jednak reagują prawidłowo.
Wybaczcie mi tą dżdżownicę ale nie mogłem się powstrzymać, teraz zamilknę i przyjdę zjebany dzielić się infem na temat zjazdu i chujowości, i czemu ja to wziąłem :D
Empatia się załączyła, lubię was i kocham to uzależniające w try pizdy forum, przy pomocy, którego moja degeneracja nastąpi szybciej i w gorszym stylu ale za to w jakim towarzystwie.
Loffki, kisski, huggczki :D
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
Ile to juz lat !
mordoczlowieku pisze:po alfie oprucz spida nic nie uswiadczysz i dorzucanie dawek nic nie da, zjadlem kiedys 5 g w 4 dni moze, i wcale lepiej nie klepalo jakby zjadl grama pewnie, poprostu podtrzymywalem efekt spida a zwala byla fatalna z ostrymi halucynacjami malo co nie zwariowalem i nie uwierzylemw o co widzialem
"Po innych stymulantach to też występuje. Wynik zbyt intensywnej stymulacji: rozproszenie uwagi i zaburzenie myślenia."
No niezbyt konkretnie w sumie to być może nieprawdzie biorąc pod uwagę że z samej definicji stymulant raczej poprawia koncentracie a nie obniża. Teoria teorią ale wiadomo że jak sie funkcjonuje po iluś tam dobach bez snu to już samo robienie najprostszych rzeczy jest to poprawienia. Sytuacja z alfą wydaje sie jednak inna sen jest, żąrcie jest a pamięć krótkotrwała znika na troche godzin na szczęście później wraca do normy (?) ale i tak wydaje mi sie to dziwne. Kurwa zgubić rower na przykład.
Thirteen pisze:Ja raz miałem lekkie zapalenie żył po alfie. Od promieniowej, aż do wnętrza obojczyka z brakiem możliwości wyprostowania ręku bez przeszywającego bólu. Przechodzi po czasie. Możesz smarować maścią z heparyną, dużo kwasu l-askorbinowego, płynów. Natomiast pewnie z tydzień się pomęczysz, ale możesz się ratować NLPZ jakimś.
Domknąłem tagi.
| 13 |
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
