Stymulanty, w strukturze których występuje trzeciorzędowy atom azotu (w pierścieniu pirolidynowym).
Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3301 • Strona 132 z 331
  • 188 / 1 / 1
Po innych stymulantach to też występuje. Wynik zbyt intensywnej stymulacji: rozproszenie uwagi i zaburzenie myślenia.
“Laziness grows on people; it begins in cobwebs and ends in iron chains”
  • 989 / 76 / 0
Wąchałem delikatne kreski co jakiś czas i jednak lekko i leniwie się rozkręca, na razie jestem na lekkim rauszu, zobaczymy czy się rozkręci i jak większe dawki działają, bo na razie stymulacja, delikatnie podniesiony humor, chęć rozmowy i tryb: pisarz. Trochę więcej się spodziewałem po tej substancji ale początki bywają trudne, czyż nie?

Edit: Podsumowanie po jakichś 40 minutach eksploracji.

Stymulacja: rośnie powoli, "kawo-kofeinicznie", następnie rozkręca się, aż do granic "muszę coś zrobić, aby nie zmarnować tej niesamowitej lecz nie przerastającej mnie motywacji", wiecie, jestem młodym mężczyzną, szukam w życiu swej pasji, a raczej rozwijam już istniejącą, i po tym środku jawi mi się ona w jasnych barwach(więc trzeba uważać, z substancją, nie z pasją), chce się żyć, wręcz żarłocznie je chapać.
Euforia: delikatna, początkowo jest jej lekki wystrzał poza granice "normy" codziennej, potem spadek i utrzymywanie się na podobnym poziomie, czyli dobry nastrój, delikatny "flow", czujesz, że płyniesz delikatnie, na plecach, fala cię niesie lecz nie rwie cię rzeka
Doznania cielesne: znieczulenie jamy ustnej po posmakowaniu, bicie serca piękne jak dzwon, nie przesadzone, nie paranoiczne, "zdrowe", a może to dla tego, że ja jestem biegaczem i tętno zawsze mam raczej niskie a mięsień sercowy wydajny i wytrzymały, to już mj mnie mocniej grzało w sercu.
Dalej, mrowienie w okolicach głowy i karku, przyjemne, nie drażniące, substancja zarówno kanapowa jak i imprezowa, czy do roboty. Całość odczuć fizycznych skupia się w centrum czyli korpusie-serce, promieniując pluszowo na głowę i energicznie na kończyny

Dawka: plus minus 40mg sniff, te 5mg pewnie oral
Ładowanie: powolne, falami, pierwsze efekty po 5 minutach, rozwijające się spektrum działania od minuty 10 do 30, potem peak
Spływ: brak? gorzkawy lekko, lepszy na pewno niż indolowe-gówniane Aco-DMT, a może za mało sniffnąłem
Smak: lekko gorzkawy, znieczula miejscowo
Źrenice: w normie, wolniej reagują na światło
Stan ogólny ciała i ducha: mamusia i tatuś, lub dziewczyna/chłopak czy mąż/żona na pewno nie poznają po takiej dawce, teksty w stylu: kochanie jaki ty masz dobry humor dzisiaj, dostałeś piąteczkę ze sprawdzianu, awansik, byłam aż tak dobra w łóżku
Ogólne uwagi:
-pisarstwo, bizantyjskie porównania, talent in plus(chociaż to pewnie efekt "braku samokrytycyzmu")
-lepsze samopoczucie, nudne staje się przyjemne, może nie zajmujące i nowe jak po kanna, ale przyjemnie jest chociażby umyć szklankę po sobie
-gadatliwość, kontakt z ludźmi in plus, większa otwartość(nie koniecznie na plus, bo jak się za dużo wciągnie to "ktoś cię zgadnie")
-lekka brawura w podejmowaniu decyzji i działaniu, lecz występuje hamulec w stylu "spokojnie, powoli, masz czas, nie szalej choć bardzo chcesz krzyczeć jak jest ci przyjemnie i jak bardzo chce ci się żyć"
-nie męczy mnie w trakcie działania
-brak gonitwy myśli, jest napęd ale nie rozproszenie
-większe skupienie na pozornie nieistotnych rzeczach takich jak dostrzeganie, że muzyka przestała grać, samochód przejechał, sąsiad dysputuje(w większych dawkach zapewne lekkie paranoje, i na zjeździe pewnie też)
-ręce rwą się do pracy, lekko trzęsą, do opanowania
-piękne oddychanie, pełną piersią, mimo astmy oskrzelowej na wyciszeniu, nie ma efektu przygniecionej klaty, raczej "średniej intensywności masażu"
-dokładność, lecz nie pedantyczność
-po rozkręceniu, chęć na dorzutkę(lepiej na raz całościowy trip niż mała dawka i chętki na więcej- ale to w zależności czy celuje się w "fazę w chuj, że ja pierdolę, ale impreza" czy "skupienie, uwaga, mocna koncentracja jednej czynności, praca, robota"
-straszna ekspresja pisemna

Czas działania:?
Zjazd:?

Powyższe opiszę, po dokończeniu dziewiczego eksperymentu z alfą-PVP. Jak na razie wszystko jest ładne, chciałbym więcej ale nie wiem czy to aby na pewno ta substancja lub dawka lub ja.

Pozdrawiam, Krzyś i Gienek z mojej wsi, co też lubi pudrować nosek, pedałek jobany :D

EDIT po raz wtóry: jednak dorzuciłem, apetyt rośnie, polecam raz a dobrze do zabaw, nie mogę nie pisać, nie mogę nie gadać, jestem rozpędzony, muzyka śliczniejsza i czystsza, źrenice większe w ciemności, na światło jednak reagują prawidłowo.

Wybaczcie mi tą dżdżownicę ale nie mogłem się powstrzymać, teraz zamilknę i przyjdę zjebany dzielić się infem na temat zjazdu i chujowości, i czemu ja to wziąłem :D

Empatia się załączyła, lubię was i kocham to uzależniające w try pizdy forum, przy pomocy, którego moja degeneracja nastąpi szybciej i w gorszym stylu ale za to w jakim towarzystwie.

Loffki, kisski, huggczki :D
Egoista, ale miły.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
  • 299 / 6 / 0
po alfie oprucz spida nic nie uswiadczysz i dorzucanie dawek nic nie da, zjadlem kiedys 5 g w 4 dni moze, i wcale lepiej nie klepalo jakby zjadl grama pewnie, poprostu podtrzymywalem efekt spida a zwala byla fatalna z ostrymi halucynacjami malo co nie zwariowalem i nie uwierzylemw o co widzialem
Wczesniejsze konta : Klonista, Scierwiaz

Ile to juz lat ! %-D
  • 262 / 46 / 0
Witam. Ma ktoś problemy z żyłami po iniekcjach alfą? Właśnie skończyłem 3 tygodniowy maraton na alfie, kłucia były w nogi tuż przy kostkach na stopach. Dziś nie mogę ustac na nogach. Tak mnie bola żyły od kostki aż po kolana. Są delikatnie sine. Mial tez tak ktoś? Czy może jakieś zakażenie albo skrzepy?
Alfaosobnik
  • 1959 / 62 / 0
Ja raz miałem lekkie zapalenie żył po alfie. Od promieniowej, aż do wnętrza obojczyka z brakiem możliwości wyprostowania ręku bez przeszywającego bólu. Przechodzi po czasie. Możesz smarować maścią z heparyną, dużo kwasu l-askorbinowego, płynów. Natomiast pewnie z tydzień się pomęczysz, ale możesz się ratować NLPZ jakimś.
mordoczlowieku pisze:
po alfie oprucz spida nic nie uswiadczysz i dorzucanie dawek nic nie da, zjadlem kiedys 5 g w 4 dni moze, i wcale lepiej nie klepalo jakby zjadl grama pewnie, poprostu podtrzymywalem efekt spida a zwala byla fatalna z ostrymi halucynacjami malo co nie zwariowalem i nie uwierzylemw o co widzialem
No to, to akurat nie wina alfy tylko idiotyzmu %-D . Na to już nikt nie poradzi niestety %-D .
Thirteen seconds to blood-brain barier. thirteen@safe-mail.net
  • 16 / / 0
co do kwestii pamięci:
"Po innych stymulantach to też występuje. Wynik zbyt intensywnej stymulacji: rozproszenie uwagi i zaburzenie myślenia."
No niezbyt konkretnie w sumie to być może nieprawdzie biorąc pod uwagę że z samej definicji stymulant raczej poprawia koncentracie a nie obniża. Teoria teorią ale wiadomo że jak sie funkcjonuje po iluś tam dobach bez snu to już samo robienie najprostszych rzeczy jest to poprawienia. Sytuacja z alfą wydaje sie jednak inna sen jest, żąrcie jest a pamięć krótkotrwała znika na troche godzin na szczęście później wraca do normy (?) ale i tak wydaje mi sie to dziwne. Kurwa zgubić rower na przykład.
  • 188 / 1 / 1
Z samej definicji stymulanty pobudzają. W pewnych ilościach wpływa to korzystnie na percepcję i zdolności kognitywne, ale po przekroczeniu pewnej granicy, kiedy czułość na bodźce jest bardzo wysoka, człowiek staje się rozproszony i niezdolny do rejestrowania informacji. To tak jakbyś próbował słuchać muzyki z głośnikami odkręconymi na full. Zostaje tylko hałas.
“Laziness grows on people; it begins in cobwebs and ends in iron chains”
  • 1959 / 62 / 0
Jak pisałem kiedyś, alfa, administrowana drogą waporyzacji ma działanie bardzo dysocjacyjne, odrealniające, typowe dla serotogenników podanych dożylnie jak metkatynon, mefedron aczkolwiek z przewagą działania dopaminowego, co już w ogóle jest obłędem :-) . Wtedy pamięć krótkotrwała ma prawo być ograniczona, ale co z tego, jak mamy poszerzony dostęp do pamięci długotrwałej w połączeniu z poprawieniem funkcji kognitywnych jak i bodźcowych (słuch, wzrok)? Alfa w dobrych rękach (nie idioty), administrowana poprawnie wyciąga tysiąckrotny potencjał tego, co piszą tutaj o niej ludzie, aczkolwiek nie namawiam bo balansowanie na tej wyuzdanej przez alfie linie jest bardzo ciężkie, a do tego potencjału, który w niej drzemie trzeba dorosnąć, jak i do całej grupy tych związków.
Thirteen seconds to blood-brain barier. thirteen@safe-mail.net
  • 262 / 46 / 0
Thirteen pisze:
Ja raz miałem lekkie zapalenie żył po alfie. Od promieniowej, aż do wnętrza obojczyka z brakiem możliwości wyprostowania ręku bez przeszywającego bólu. Przechodzi po czasie. Możesz smarować maścią z heparyną, dużo kwasu l-askorbinowego, płynów. Natomiast pewnie z tydzień się pomęczysz, ale możesz się ratować NLPZ jakimś.
Dzięki za podpowiedz, faktycznie juz dzisiaj trochę lepiej. Mam pytanie w jakiej ilości wody rozrabiacie do IV? Wcześnie robilem ok 0,070g na 1,5 centa ale z uwagi na igłę 4,5 miałem problemy z podaniem bo w połowie drogi juz zaczynało klepac i ręce drgaly, nogi itd... A w pomoce jeszcze 0,7 i często chuj z tego wychodził. Teraz robię 0,070 w 0,5 centa w cieplej wodzie. Jest lepszy KOP ale problem z żyłami się pojawił, piecze przy podaniu. Generalnie zamawialem teraz z innego źródła i dostałem dość dziwny sort. Przy podawaniu były takie strzały jakbym tracił świadomość, równowagę.... Po chwili było ok i znowu taka fala... Przestraszyć się idzie. Dziwne uczucie jakbym zjeżdżał z tego świata...

Domknąłem tagi.
| 13 |
Alfaosobnik
  • 348 / 9 / 0
Swojego czasu wsypywałem a-PVP do butelki z wodą i piłem z niej co jakiś czas. Wydajność pracy wzrastała do 150%, bez żadnych efektów ubocznych. Ale przy maratonach z folią i zapalniczką nie ma mowy o takich efektach, za to można zafundować sobie halucynacje wzrokowe i słuchowe z NIMI w roli głównej. Działanie bardzo zależy od naszego podejścia i tego co i ile chcemy wyciągnąć z tego związku.
Żyję szybko bo mi wolno.
ODPOWIEDZ
Posty: 3301 • Strona 132 z 331
Artykuły
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.