Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/downl ... 181591.pdf
Weszła w życie ustawa. Do 21 sierpnia można było jeszcze zamawiać na legalu klefy, od 21 sierpnia - wg litery prawa już nie. O to mi chodziło.
Co do tematu wątku, czyli skutków ubocznych, właśnie odbyłem ciekawą rozmowę z osobą uzależnioną od stymulantów (jakieś max. 2 lata ostrego jechania). Chwalił się, że odcinek drogi pieszo, który wcześniej pokonywał w jakieś 20 minut, obecnie pokonuje w 7 minut! WOW :D No gratulację ;) ..
Ku przestrodze mu powiedziałem, że niestety to zostaje jeszcze przez jakiś czas z człowiekiem, nawet jak odstawi... Ja na przykład nie potrafię "spacerować". Od punktu A do punktu B i jak najszybciej. Wiem, że to przez ketony. Ma ktoś podobnie?
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
Trzeba się uczyć koncentracji, uwagi.
Życie w chwili. Trening uwaznosci.
Mozna przejść 5 km i będąc skupionym na tylko jednej rzeczy nie zauważyć z piękna natury wkoło.
No. Zgadywać co to za drzewo jakie mijamy, rośliny, owady czy marki samochodów.
Jak dostałem sms że paczka z ćpaniem jest w paczkomacie to nic nie widziałem.
Nawet kilka razy Kanary mnie złapały bo miałem w doopie wszystko.
Liczyło się odebrać paczkę i zrobić szczura w toalecie budynku obok.
Po odstawce dalej wszystko było szare bardzo długo.
Widzę jednak subtelne zmiany na plus w psychice
Dają mi nadzieję na lepsze jutro.
Czuje jak wracam dawny ja sprzed cpania.
W ketonach jeszcze przewalone było to, że miałem moment jakbym stracił tożsamość.
Nie wiedziałem kim jestem, jaki mam cel w życiu, wartości.
Czy moi bliscy coś dla mnie znaczą.
Pałałem wielka nienawiścią do ludzi.
To było bardzo okropne brrrr
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
To się musi źle skończyć... Ale zawsze możesz sobie w głowie wytłumaczyć, że wcale źle się nie skończyło.
Jakiś czas temu (kilka miesięcy temu, może nawet z prawie rok temu...) opierdoliłem pionę w nockę siedząc samemu w pokoju. Jedna wielka schiza, moralniak i obrzydzenie do samego siebie. Zawód, że to nie działa "tak jak się to wspomina"? Nie... raczej już jestem na tym etapie, że byłem świadomy tego, iż poczuję jedynie namiastkę mglistego wspomnienia z "pierwszych razów", które z resztą obrzydziłem sobie w głowie i nie uważam ich teraz jako pozytywne doświadczenia, a jako bardzo negatywne.
Najtrudniejsze jest pogodzenie się z tym, że trzeba żyć i to żyć z ciągłymi nawrotami "chcicy ketonowej", która gdy nie zostanie zaspokojona może wywołać szereg różnych popierdolonych stanów emocjonalnych. Co najśmieszniejsze - gdy zostanie zaspokojona, to... to kurwa też :D
Jest moment, w którym ketoniarz dochodzi do czegoś w rodzaju "ściany" i może dalej w nią napierdalać głową jak pojeb, będąc mniej lub bardziej świadomy swego idiotycznego zachowania. Może też tego nie robić i zaakceptować cierpienie płynące z porysowania sobie mózgu kryształami. Obie opcje bolesne, ale wybór należy do CIEBIE, nikogo innego. Bo to Twoje życie, spierdolone ketonami przez TWOJE decyzje. I to TY masz coś z tym zrobić. Sam najlepiej wiesz co. Jeżeli nie wiesz, to możesz udać się po pomoc, ale nie licz na to, że ktoś to rozwiąże za Ciebie. To TWÓJ PROBLEM i będziesz go miał już zawsze.
Jak ja sobie z tym radzę? Zajmuję sobie łeb zajawkami - piłką nożną, muzyką, "amatorskim dziennikarstwem", że tak to ujmę, a także pracą, która mi się podoba i jest bardzo absorbująca.
Czego nie polecam i na czym się przejechałem?
Przerzucenia odpowiedzialności za swoje wybory, skutkujące uzależnieniem psychicznym od ketonów, na drugą osobę. Nie polecam także górnolotnej wizji "odnalezienia miłości, która zastąpi mi ćpanie", bo skażesz pewną osobę na życie z ketonowym ćpunem, co jest serio strasznę, trochę kurwa empati...
Najgorsze zestawienie to ewidentnie znalezienie miłości wśród osoby, która również zażywała ketony XD Prosta droga do ogromnego zawodu, gdy to pierdolnie... BO JAK NIBY MIAŁOBY TO ZADZIAŁAĆ :) ?
@Adrian3760 - życzę trzeźwości i zaangażowania w coś co jednocześnie przynosi Ci radość i hajs. Zauważysz wówczas, że zarobiony hajs nie może zostać przepierdolony na kryształ, bo wtedy stracisz to, co właśnie odnalazłeś, by go nie napierdalać. :) Powodzenia!
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
znaczy to jest tak koncze drugą 5 zostalo mi z 1,5g tak sie porobilem ze nie moge sie odlac i co chwile slysze jakis szmer albo stukniecie buta i wszystko co pisze musze mówic bo w glowie sam sobie nie moge gadac chyba zrobilem mu zloty strzał w sesnie mózgowi zobaczymy co to bedzie a co do tolerancji to jest mega wyjebana nie w kosmos a juz w galaktyke rzucam w siebie bombki 1,2g-1,3g i ci powiem ze jak wchodzi to jest podobne uczucie jak do tego ze kiedys klepalo ale zostaje drzenie ciala powiekszone zrenice i niewyraznie widze jakby przez mgle
To trzeba jednak jak sam wiesz niekiedy paru lat by dojść do takich wniosków.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Więc tak skończyłem drugą piątkę doustnie schodzi w 24h i zara jade po następna ale to ostatnia bo dzisiaj ostatni dzień w robocie nocka i cze i piątek wolne
Przyjdzie czas gdzie przestaniesz czerpać z tego radośc i zażywanie zamieni się w przedluzająca się męczarnie mentalno-fizyczną...
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
tylko ze nie spie yyy 3 dzien chyba i czasami cos slysze np otwierane drzwi chodzenie butami po podlodze i wolanie WROCILISMY!!!
taka schiza to nie schiza
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
