Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1635 • Strona 14 z 164
  • 545 / 8 / 0
Jesteś uzależniony fizycznie, po piciu 20 ml dziennie tak może być nawet po tygodniu... generalnie zmniejszaj częstotliwość i dawki (ale nie poniżej 1-1,5 ml), bierz antyoksydanty/suplementy (wit. C, E, B, magnez, potas, cynk; ale NIE jedz wapnia) aby uniknąć neurotoksyczności, o dobrym śnie zapomnij. tzn. im prędzej przestanieć walić GBLa żeby zasnąć tym lepiej.

Niech Ci pomoże szybciej rzucić ;)
http://www.drugs-forum.com/forum/showthread.php?t=43390
http://en.wikipedia.org/wiki/Excitotoxicity
Ostatnio zmieniony 25 marca 2010 przez euzebiusz, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 729 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Toker »
Prócz ciśnienia 160 na 50 i efektów "bije bardzo wolno, przestaje, robi się słabo po czym zaczyna nagle walić szybko (bardzo niespokojny wtedy jestem, boje sie jak cholera tego) mam pełne objawy nadchodzącego ataku serca, kłucie, uczucie jakby na plecach za sercem mi jakaś żyła tak jakby twardniała i przy każdym ruchu ciała drętwiała, nawet pieprzone ziewanie. W tydzień wypiłem jakoś 1/5-1/4 butelki 500ml. Leję jakoś trzy razy pełny pęcherz na godzinę, pijam też dość dużo płynów (jakoś 1l na trzy godziny). Piję 2ml żeby poczuć się spokojny i żeby przestało walić serce. Po dwóch godiznach maksymalnie powtarzam dawkę, przeważnie ok 1 i 1/4-1 i pol mililitra max, żeby - jak zaczynam znowu czuć kłucie, skaczące ciśnienie i uczucie gęstnienia (zmieniania w dżemik) krwi, walę znowu z półtora ml. Jest średnio lekko mówiąc. Mam też takie chamskie odwodnienie trochę, "kartonowe" dłonie etc.

Jakie antyoksydanty brać? Jak zmniejszać dawki (co ile schodzić o jaką dawkę, jak przyjmować przez dzień etc) ? Co jeszcze mi poradzicie w związku z tym?

Dziękuję za pomoc. Daję spokój z ćpaniem jak uda mi się z tym zejść. Najwyżej sobie psajkodelika zarzucę jakiegoś lekkiego (Mahometa pewnie) wtedy.
To see bee! To see sea: To see infinity, To see eternity! To city too - To see pee!
2C-B! 2C-C: 2C-I, 2C-E! 2C-T-2 - 2C-P!

Kładzenie ćpuna spać na trzeźwo to jak kładzenie żywego do trumny.
~ Lilia1

GG: 450537
e-Mail: FriendlyToker@gmail.com
  • 545 / 8 / 0
Z doświadczenia to nie wiem ile schodzić bo tak źle u mnie nigdy nie było, mi wypicie 0,5 litra zajęło ponad pół roku, ostatnio piję codziennie ale i tak wypada 2-5 ml / dzień, więc jedyny problem to bezsenność i potliwość.

- ludzie po roku brania dają radę zejść z dawek, a ty krótko to bierzesz więc nie panikuj tak i staraj się robić większe przerwy i tyle

- co brać to napisałem: cynk, magnez + standard czyli wit. C, E (najważniejsze antyoksydanty), z tym, że to w odstawieniu nie pomoże, tylko jakoś tam chroni przed ew. utratą szarych komórek.

- jak masz dostęp to na odstawienie pomoże baklofen, ew. benzo też ale się w to też się wjebiesz więc lepiej nie
  • 729 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Toker »
Hahaha, ciekawe jest to co czuję. Ledwo idę, ból promieniuje od serca, puls 60, ciśnienie 160 na 60, uczucie takie jakby serce "dygotało", wypiłem przed wyjściem do domu 1.5-1.7ml. Idę, idę, i nagle.. zagaduję do nauczycielek idących z jakimś przedszkolem. Mówię, że ładna pogoda, odpowiadają tak, ładna. Chwila ciszy, i nagle... empatia. "Wspaniałe są te dzieci. Bawią się, cieszą wiosną, nie są jeszcze skażone tym co złe w świecie. Szkoda mi patrzeć na to co się dzieje ze społeczeństwem..." Uśmiechnąłem się i poszedłem. I nagle wszystko minęło. I nagle zagadywałem do ludzi, nagle przestało walić serce, nagle świat stał się... PIĘKNY!

GBL. Zbawienie i potępienie w jednym.
To see bee! To see sea: To see infinity, To see eternity! To city too - To see pee!
2C-B! 2C-C: 2C-I, 2C-E! 2C-T-2 - 2C-P!

Kładzenie ćpuna spać na trzeźwo to jak kładzenie żywego do trumny.
~ Lilia1

GG: 450537
e-Mail: FriendlyToker@gmail.com
  • 845 / 12 / 0
Nieprzeczytany post autor: kato »
Toker a jak dokładnie piłeś ? 20 ml codziennie przez tydzien czyli rozumiem od rana do wieczora bez przerwy dopijałeś tak że faza nei schodziła ? Spałeś normalnie ? Nawet jeżeli tak robiłeś, to i tak wg mnie masz jakies ponadnormalne skutki uboczne, nie widziałem jeszcze, zeby ktos po tak malym ciagu mial tak zle jak ty.

Euzebiusz napisz cos wiecej o tej potliwosci - w nocy to masz czy w dzien ?
Uwaga! Użytkownik kato jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 519 / 2 / 0
W sumie to aspiryna dobrze rozrzedza krew.
  • 545 / 8 / 0
No ostatnio pocę się nadmiernie i w dzień i w nocy, a GBLa walę przeważnie po południu i potem na sen, ale generalnie to nie ma problemu, 1,5 dnia przerwy mam teraz i jest git.
  • 113 / 1 / 0
Wczoraj wieczorem wróciłam z detoxu. Rzuciłam gbl w środę 10.III, pierwsze godziny udało mi sie wytrwać dzieki łażeniu po dworze. Czułam się nawet nieźle. Następnego tygodnia nieomal nie pamiętam. GBL brałam w ciągu od chyba października czy listopada z trzytygodniową przerwą w styczniu po pobycie na oiomie. W nocy ze środy na czwartek zaczęły się omamy i halucyjacje: wzrokowe, sluchowe. Nie byłam w stanie odróżnic co jest rzeczywistością a co nią nie jest. W mojej głowie ciągle grali film ze mną w roli głównej. Różne postacie kazały mi robić różne rzeczy i tym samym: wybiegałam przed dom w skapetkach uciakając przed mężem, który raz był dobry a raz był zły. Chcąc iść na dwór brałam ze sobą nóż z zamiarem zabicia. Nie potrafiłam wyławiać słów jeśli nie były wypowiadane w absolutnej ciszy. Widziałam jednym okiem inaczej a drugim inaczej jakby obie półkule nie współpracowały ze sobą. Wydawało mi się, że piecze mnie całe ciało a jest to wynikiem próby zabójstwa lub leczenia mnie. Pozrywałam dywany w domu ponieważ pieczenia nie odczuwałam jedynie na naturalnych podłożach (drewno). Dzowniłam po rodzinie, że mnie mordują. ITP. ITD. - było tego koszmarnie dużo - znaki na ścianach karzące mi robić rózne rzeczy, non stop film w głowie, śmierć moja, śmierć moich bliskich jeśli czegoś nie zrobię... W piątek wieczorem mąż zadzownił po prywatnego psychiatrę a ta wysłała mnie na natychmiastowy detoks w Ząbkach koło wawy bo tylko tam były miejsca. Po około tygodniu omamy zaczęły zanikać. wyważałam drzwi w ośrodku, udawałam że morduję pacjentów, przypinali mnie pasami. Wątroba dostała za swoje i wyniki znacznie sie pogorszyły - głównie właśnie wątroba i czerwone ciałka. Dostawałam Pernazinum 25 mg rano, 25 w południe i 50 wieczór. Wylazłam z tego chyba cudem, w stanie póprzytomnym miałam obawy czy uda mi się dojść do siebie, że granica między rzeczywistością a tym co ja widzę z dnia na dzień jest coraz cieńsza. W sumie jeden, wielki koszmar. Wyszłam wczoraj na własne zyczenie ponieważ otoczenie na detoksie działało na mnie odwrotnie niż powinno, hałasy, ludzie niezrównoważeni etc. nie sprzyjało to spokojowi i stabilizacji myślenia. Teraz w domu, czuję się jak osoba zdrowa. Odstawiam lek bo ma bardzo przykre skutki uboczne. Nigdy więcej gbl.
[url]http://Drzewko78.fotosik.pl/albumy/777237.html[/url]
  • 1180 / 5 / 0
Pernazinum.. heh
Hmm osobie w takim stanie powinni chyba dawać jakieś wyciszające benzo zeby zlikwidowac m. in. napięcie i to duże dawki benzo.
Do tego jakiś beta bloker, żeby wyciszyć serce i ciśnienie tętnicze. Nie znają się na tych detoksach hehe ;)

A dostałaś coś chociaz na sen drzewko?

A tak ogólnie to jestem w stanie sobie wyobrazić takie objawy odstawienne.

Sam po kilkudniowym ciągu jak zaczynają się objawy odstawienne (u mnie przeważnie w nocy) jak sie położę i zamkę oczy to gałki oczne latają jak pojebane pod powiekami i do tego niesamowity zgiełk, hałas w głowie i intensywne dziwaczne filmy + zapierdalające po wszystkich zakamarkach mózgu myśli + jakies obawy, nieuzasadnione lęki i napięcie psychiczne.
Oprócz tego walące serce i uczucie dużego ciśnienia no i trzęsące się ręce.
Mało przyjemne, ale jak się ma coś na zmniejszenie ciśnienia (ja np używam bisoprololu w dawkach 10-15mg, który mimo wszystko i tak nie nieweluje całkowicie przyspieszonego pulsu i ciśnienia, ale zauważalnie pomaga) + benzo np 50mg nitrazepamu bez tolerancji.

Po takim kilkudniowym ciągu 24/7 objawy nie trwaja długo (2-3 dni max) i jak ktoś ma rozluźniające benzo typu diazepam, nitrazepam, temazepam, klony i do tego coś na sen, np zopiklon i beta bloker to można przeżyć to bez jakichś większych dyskomfortów. Grunt to właśnie oparcie farmakologiczne, no i przynajmniej 1-2 dni wolnego.
Ostatnio zmieniony 26 marca 2010 przez kowalskii, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystkie moje opowieści w moich postach zostały wymyślone i nie jest to prawda.
  • 1800 / 21 / 0
Nieprzeczytany post autor: userd »
Czytając Wasze wypowiedzi dobrze zrobiłem nigdy nie kupując GBL-a. Również dziękuje za tak cenne informacje na temat tej substancji. Nigdy jej nie tknę. Nie przekonam się na sobie jak to jest. ;]
Szkoda, że kiedyś nie wyciągnąłem takich wniosków czytając posty o kodeinie... Ale to już całkiem inna bajka, opiatowa bajka... %-D
Niczego nie chcę tak bardzo jak zasnąć i się nie obudzić
ODPOWIEDZ
Posty: 1635 • Strona 14 z 164
Newsy
[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.