Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
P.s Oczywiście nie mówię tu o ludziach co wezmą parę razy do roku, bo to tam jest pikuś, ale kto tak potrafi kontrolować wyżej wymienione substancje?
wtptrust0 pisze:A ty ciągle bronisz swojego gówienka... Czysta meta albo feta jak schodzi nawet nie zauważysz żadnych skutków ubocznych po prostu przestaje działać. 1 racje Ci tylko przyznam że zarywanie sporej ilości nocek prowadzi do wymęczenia to jest oczywiste przecież nie jesteśmy maszynami. Ale reszta to bzdury
Wtptrust0, pierdolenie o szopenie. Jak ci fuka zacznie raz towarzyszyć w codzienności to potem bez niej nic nie jest takie samo. Ludzki mózg i przede wszystkim psychika jest o wiele za bardzo skomplikowana, żeby móc bezkarnie w nią ingerować jakimś psychoaktywnym ścierwem. Czystym albo nie.
"Ludzie koty chodzą własnymi drogami"
NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM
eliot pisze:P.s Oczywiście nie mówię tu o ludziach co wezmą parę razy do roku, bo to tam jest pikuś, ale kto tak potrafi kontrolować wyżej wymienione substancje?
Osobiscie wierze ze mozliwe jest branie opioidow bez uzaleznienia fizycznego i psychicznego (jak i stymulantow), co nie znaczy ze znam sposob na to .
LekAJ pisze:Pytanie czy można te substancje uzywac codziennie , z odpowiednia suplementacją , bez szkod , i wzrostu tolerancji
LekAJ pisze:a nawet jej spadkiem w trakcie brania!
LekAJ pisze:Osobiscie wierze ze mozliwe jest branie opioidow bez uzaleznienia fizycznego i psychicznego
eliot pisze:Nie, amfetamina ryje banie i wywołuje psychozy.
Wszystko to jest wywołane, nie przez amfe, Tylko przez złe użytkowanie jej.
To tak jakby mówił że broń zabija. Broń jest tylko narzędziem a zabija czlowiek, tak samo jak nie zabija Cię sama w sobie substancja tylko jej złe wykorzystanie.
Zrozumcie proszę, że nie można mówić że "narkotyki są złe, zabijają i w ogóle to największe zło świata". One są jedynie narzędziem w ręce człowieka, gdyby użytkownik miał rozsądek i podchodził do tematu z rozwagą, a przede wszystkim umiał sam ustalić sobie kaganiec i zasady oraz samemu sie pilnować do ich przestrzegania, to nie dochodziłoby do tego. Kiedyś trafiłem na ciekawy artykuł dlaczego wielu bożków ma główki makowe w swoim wizerunku i że od ZAWSZE na świecie te wszystkie rzeczy istniały i były wykorzystywane, ale były uznawane za elementy rytuałow czy coś używane TYLKO w kkoniecznosci.
Trochę odbiegam od głównej mojej myśli więc do brzegu: gdyby ssubstancja sama w sobie była trująca to jakim cudem ma zastosowanie w medycynie? Ba... ! Większość pierwotnych narkotyków to nic innego jak leki w x-krotnie większych dawkach. Idąc dalej, substancje te są przede wszystkim lecznicze, a ich rekreacyjne działanie to nic jnnego jak z a t r u c i e, więc ćpanie to zatruwanie się świadomie lekami.
Tak jak broń, tak jak samochód czy tak jak nawet długopis w ręce, to jedynie narzędzia tak samo narkotyki. Człowiek sam decyduje jak to wykorzysta i czy w ogóle to zrobi.
Ja zazywam amfetamine w dawkach oporowych a wręcz extremalnych, podobnie jak piguly czy wiele innych. Żyje, mam się dobrze, czuję się wyśmienicie zarówno z nimi jak i bez nich, zarówno na ciele, na duchu i na psychice. Znajomy Lekarz, od ponad 20 lat(ponad połowa swojego życia) wpierdala LSD, Ketamine koks i ecstasy, regularnie i ma życie o jakim większość marzy, a ile trawy jara to nawet nie wspomnę.
W tym miejscu pytanie retoryczne mające nakłonić was (skoro przeszliscie jakoś ten esej w całości) do refleksji.
Dlaczego jeszcze żyje w takim razie skoro bierze silnie trujące, toksyczne, ryjace banie i zabijające środki?
tur3k pisze:Pewnie i można, ale po pierwsze muszą być czyste, po drugie dawki naprawdę niewielkie a po trzecie spora samokontrola i przez jakiś czas (bo nie wierzę ze wiecznie) by to mogło wypalić. Nie można liczyć, że nagle staniesz się drugim Paulem Erdosem ;)LekAJ pisze:Pytanie czy można te substancje uzywac codziennie , z odpowiednia suplementacją , bez szkod , i wzrostu tolerancji
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
