Ewidentne dysfunkcje to dokuczają mi albo w trakcie fazy albo jak dochodzę do siebie to bywa, że się zwieszam, mam problemy z pamięcią, tracę wątek w pół słowa albo zapominam co chciałam zrobić a bywa że nie ogarniam jaki jest dzień tygodnia i co robiłam dzień wcześniej. Taki nieogar typowy więc do chorób tego nie zaliczam można to nazwać chwilową dysfunkcją. Przez dzień lub dwa 'po' jestem nerwowa, bywa że się czepiam o głupoty i reaguję zbyt gwałtownie ale jak już kogoś zjebie to często jest tak, że szybko dochodzi do mnie, że przegięłam i wracam do swojego spokojnego ja.
]
Za to moje śluzówki mają się gorzej, nos permanentnie przeżerany więc dyskomfort czuję właściwie cały czas, jak nie zasmarkana to sucho jak na pustyni... ale co poradzić kiedy ja bez sniffa żyć nie mogę :cheesy:
Kuracja to te kilka tyg trzezwosci i zarzucanie psychodelikow z dobrym s&s i z dobra muzyczka(w zasadzie to jakakolwiek byle nie hardteki), ludzie tez byle nie wrogo nastawieni i jest oki ;-) Gorzej ze cala moja dawna 'ekipa' dalej slucha tego typu muzyki i nie moge z nimi tripowac, na trzezwo przy tym juz dostaje podwyzszonego cisnienia i... duzego rozdraznienia. Ale jak na tyle co przecpalem juz ze nie mam zadnych luk w pamieci, problemy z koncetracja sa ale to przez depreche tak mysle, problemy z elokwencja zadne :-p to i tak dobrze wyszedlem - no myslalem ze jestem kurwa niesmiertelny
Co do bardzo szybkich pechowych dysfunkcji, to moj dobry ziomek, jaral raz na jakis czas i zaczal codziennie przez innego typa i po kilku tyg juz zauwazylem u niego duzo gorsze nastawienie, zawiechy, ogolnie caly czas podejrzane mysli, duza nerwowosc ospalosc i apatie o umiejetnosci podstawowych rachunkow i dziur w pamieci nie wspomne :huh: , do tego od zawsze wiedzial ze cpam rozne rzeczy i ostatnio nagle zaczal caly czas nakurwiac jaki to ja cpun nie jestem, przypuszczam ze on sam zaczyna czuc ze jest wjebany i tak 'poprawia' sobie nastroj ze i tak jestem gorszy - chociaz ja tak nie uwazam, mowilem mu zeby przestal jarac to gowno cpun jeden ale tylko mnie zbywa zartami i dowalaniem ze ja jestem cpun, moze sie chlopak opamieta ;-)
Przeniesiono z "Amfetamina" i poprawiono tytuł wątku - 02
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.