Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
NO OFFENCE, nie czytałem dużo wstecz, ale z końcówki takie wrażenie odniosłem.
Chemiczny Chlopiec pisze:no wlasnie, nie czytales duzo wstecz wiec moze nie zrozumiales. krotko: tak, lubie kreski, lubie ta faze :) PLUS nieraz te kreski sa przydatne w roznych sprawach typu praca. ja sie nie tlumacze ani przed samym soba ani tym bardziej komus ;) jestem uzalezniony od dzialania sciery. ale umiem zyc bez niej. nieraz sobie sam to udowodnilem zapominajac w ogole o niej na pare miesiecy :)
ja niestety nie zapominam na kilka miesięcy, max na kilka dni, tyle że nie jest to zapomnienie a głównie wypieranie z umysłu myśli o tym, że zajebiście chce mi się przywalić kreskę. Czasami przychodzi to łatwiej, czasami trudniej jest się opanować. Zazwyczaj nie biorę, gdy nie mam kasy albo dojścia (to rzadkooo). Gdy jest kasa - płynę i się nie hamuję. Okropne uczucie, bo zupełnie traci się wolną wolę :wall: Jesteś wtedy jak cyborg, nie myślisz tylko robisz...
Chemiczny Chlopiec pisze:no wlasnie, nie czytales duzo wstecz wiec moze nie zrozumiales. krotko: tak, lubie kreski, lubie ta faze :) PLUS nieraz te kreski sa przydatne w roznych sprawach typu praca. ja sie nie tlumacze ani przed samym soba ani tym bardziej komus ;) jestem uzalezniony od dzialania sciery. ale umiem zyc bez niej. nieraz sobie sam to udowodnilem zapominajac w ogole o niej na pare miesiecy :)
Lubię twoje posty, identyfikuję się z nimi w 100% :D
Ja np. też mam swój system
Ketony- w ramach nagrody, jak zdam jakieś kolokwium/egzamin. Kupuje sobię 1g 4mmc, pobudzam tym swój system nagrody
Amfetamina- do nauki
GBL- jak przydarzy mi się coś, o czym chcę zapomnieć GBL jest idealny. Ale także kiedy nie chcesz pić a idziesz między ludzi, wtedy jesteś kotem:)
MDMA- Rave w klubie, totalny reset
"po prostu jak jestes wjebany w ta chemie to licz sie z minusami, I staraj sie je niwelowac.. te 'cpuny' ktore 'cpaja zeby cpac' zawsze takie beda - ja nafukany zajmuje sie konkretnymi sprawami I dobrze mi one ida"
I wszystko w temacie.
Aczkolwiek jak kiedyś poruszałem ten temat to ktoś mi odpisał, że większość uzależnionych uzytkowników hyperreala jest na równi pochyłej i toczy się na samo dno.
I ten człowiek tez miał rację, nie można oceniać wszystkich swoją miarą. Niektórzy mają takie problemy, że muszą zapomnieć no i narkotyki są najszybszym sposobem na to.
Mam nadzieję że ktokolwiek zrozumie to GBLo-pierdolenie
wtedy tak zdrowo spie (chociaz za duzo zdecydowanie), wiecej jem i w ogole 'sprawiam lepsze wrazenie' - wygladam zdrowiej, wiecej dziewczyn sie do mnie usmiecha i przez ten okres przerwy czuje sie 'taki sam jak ludzie dookola' , 'blizej spoleczenstwa' :D fajnie tak.. czasem pobyc normalnym czlowiekiem.. wtedy tez poza tymi kwestiami snu i jedzenia - kwestia myslenia. zaczynam myslec nieco inaczej i zauwazac pare rzeczy ktore musze zmienic a jadac na scierwie nie zwracam na to uwagi.
a i jak przyjemnie zapierdolic swiezy sorcik w nosek po paru dniach/tygodniach/miesiacach - ajjjj :D to dopiero 'nagroda' dla narkomana :D
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
