Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Mam dokładnie to samo i wkurwia mnie to bo nawet nie mogę puścić muzyki w słuchawkach bo się boje że będzie za głośno i ktoś usłyszy i przyjdzie.. nie wiem czym to jest spowodowane bo akurat na to że ktoś by przyszedł (oczywiście nie z rodziny) i zobaczył że jestem nafurany mam wyjebane, ale i tak jestem najciszej jak mogę i staram się jak najmniej ruszać i nie chodzić po domu bo może się to wydać podejrzane
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
Dziwne, że życie ma smak tych ostatnich kilku godzin
Dla mnie ostra noc z fetą to duża ilość. Po fecie to mam taką typową jazde że wszyscy wciągają szuwax ale nikt się do tego nie przyznaje bo bycie pod wpływem tego to wstyd, ale ja nafurany chodze po ulicy to oni to wiedzą wszyscy i chcą mi zrobić krzywde. I do tego zawsze identyczna schiza że się zejszczałem w portki i popuszczam mocz co jest nie prawdą, ale jest to najbardziej kompromitujące bo się macam po pindolu żeby sprawdzić.
Ty wolisz mieć stany psychodeliczne
Do tego paranoja "bycia obserwowanym", dziwne dźwięki które słyszałem; głównie wrażenie że ktoś w środku nocy idzie w stronę mojego pokoju albo ciche szepty gdzieś w głębi mieszkania, które na pewno dotyczą mnie i mojego walenia futra.
Poza tym ciekawa sprawa, ale będąc któryś dzień z kolei na fecie bez spania, wydawało mi się że mam strasznie dziwną twarz, kompletnie nienaturalną i niepodobną do tej którą znam będąc trzeźwy - jakąś zbyt okrągłą albo przeciwnie, zbyt wydłużona mi się zdawała...
No i klasycznie, skupiając wzrok na dłuższy moment na jakimś przedmiocie "ekran mi mrowił", co zdarza się za każdym razem jak dłużej nie śpię.
Mi kiedyś się tak ujebało po tygodniu z wybuchowym mixem alko,feta,mateusz,hex że myślałem że zejdę lub zrobię krzywdę sobię i komuś.
Zaczęło się to niewinnie,postacie siedzące na parapecie i szydzące z delikwenta jeszcze można przeboleć,niestety potem przerodziło się to w ostrą psychozę.
Dzień wcześniej odkurzałem z osobami które znałem nie za dobrze.
Więc wmówiłem sobie że oni stworzyli sobie jakiś spisek przeciwko mnie i ja podpisałem jakieś dokumenty że zrzekam się swojego majątku z konta.Zaczałem w widzie przeglądać jakieś dokumenty i rzeczywiście,jest mój podpis. Wtedy zaczął się cyrk,postacie nawiedzające mnie,karzące się wynosić z mieszkania,grożące pobiciem że jak ja się nie wyniosę to oni mają sposoby na takich.Masakra nie z tej ziemi dosłownie,dalej zaczęły się moje telefony na policję w akcie paniki,przyjechali kryminalni to im oczywiście nie otworzyłem bo słyszałem iż pod klatką rozmawiają z niby oprawcami.Następnego dnia tak mi się pod kopułą poprzestawiało że spakowałem walizkę połamałem kartę od bankomatu i zacząłem biegać po mieście jak pojebany z tą zjebaną walizką na kółkach. Jak tak biegałem to oczywiście po drodze wyzywałem napotkanych ludzi że oni też są w spisku i jak chcą mnie bić to proszę bardzo.Opisałem tylko część chorych akcji które trwały ze 3dni ale skonczyło się to tak.Zryłem beret jakiemuś typowi spotkanemu na parkingu żeby zawiózł mnie do centrum Warszawy bo chcą mnie zabić.On jakimś cudem się zgodził.Wylądowałem u ziomka który zgodził się mnie przenocować bo w domu się bałem.Gdy w końcu u niego usnąłem rano na całe szczęście obudziłem się już wyprostowany.Od tamtego czasu już tak nie szaleję bo boję się że to powróci.
Zryłem
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
