Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Czy angrybrads1 jest wjebany?
Jest na maksa
149
64%
Jeszcze nie jest, ale będzie
38
16%
Jest taka szansa, ale jednak mu się uda niewjebać
22
9%
Nie jest i nigdy nie będzie
25
11%

Liczba głosów: 234

ODPOWIEDZ
Posty: 431 • Strona 13 z 44
  • 289 / 4 / 0
Po 1h snu łykniesz pierwsze 2ml przed pracą i będziesz jak nowo narodzony i zmienisz zdanie :D
  • 78 / / 0
Po 2 piwkach wczoraj spróbowałem 1,5 ml. I jestem zaskoczony - błoga, przejrzysta, "trzeźwa" faza, bez fajerwerków ale było bosko. Zakochałem się w mojej suce
Uwaga! Użytkownik extremevir nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 102 / 6 / 0
Masz szczescie ze po tych dwóch piwkach dobrze ci poszlo bo nawet mix z mala iloscia alko moze byc nieobliczalny ;p
Uwaga! Użytkownik rumcajs123 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2879 / 100 / 0
Mi w prawdzie nigdy mix z alko krzywdy nie zrobił, a potrafiłem łączyć często i gęsto - ale stosując się do FAQ i rad RDU nie powinno się łączyć, szczególnie na początku.
Ąjj jak miło się patrzy na te naiwne nowe twarze (nicki) które myślą, że giebl ich nie zje :D
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 401 / / 0
Nooo strasznie miło :lol: potem się zaczną bóle mięśni, nerwówka jak braknie ich płynu i miło będzie tylko gdy giebl będzie

Ciekawostka taka jeszcze
:finger:
Mam sobie kolegę, który jest pacjentem o niesamowicie niespotykanej reakcji na GBL - na czysto (tzn. bez żadnych dodatków) GBL nie robi z nim NIC poza delikatnym rozluźnieniem. A ów kolega nie ma mieć prawa tolerancji i jedyne co czasem zażywa to bufedron i htc. Dopiero gdy poleciłam mu połaczenie GBL z bufem (oczywiście buff najpierw (sniff) a po kwadransie 2ml GBL, co by ten b-k nie zabił całkowicie giebla a uczciwie go wzmocnił) - tu już trochę bardziej normalna reakcja - nie może ustać ma słowotok nie może przestać palić i mówić faza-faza-faza.

Odkąd uczciwie przyznałam przed sobą, że jestem ciut uzależniona od modyfikacji jakie wnosi w moje życie giebl, to reakcje kolegi uważam za szczęście w nieszczęściu.. ekonomiczny to mój kompan w każdym razie nie jest.
Uwaga! Użytkownik Blair0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 15 / 1 / 0
W sumie raczej u wiekszości to występuje że GBL po stimsach bardziej wszystko nakręca : D . Ale jest to za wygodne, brak zwał, dobry humor na zejściach gdy wszyscy wokół umierają. Między innymi dlatego wpadłem w ciąg : P
  • 47 / / 0
@Syn, @bitch - faktycznie zrobilo sie bardzo milo :) Nastroj taki, ze mozna porownac jedynie do fazy po gieblu, serio :D Dlatego wlasnie polalem tylko polowke tego co normalnie na wieczor :cheesy:

A powazniej, dobrze ze ostrzegacie ludzi przed konsekwencjami ciagu. Jestem niemal pewien, ze gdyby nie takie wypowiedzi, to bylbym mniej ostrozny. A tak, to czerwone swiatlo zapala sie dosc wczesnie. Np zapalilo sie gdy dochodzilem do granicy 'bezpiecznych' dawek dziennych, 'zbyt duzej' ilosci polan pod rzad, etc. Po okresie pewnych eksperymentow i lekkiego przeginania z iloscia / czestoscia, mam juz dosc stabilne podejscie do giebla.

Wiec o mnie konkretnie raczej sie 'nie martwcie' (tj nie robcie beki ;))
  • 1934 / 108 / 0
darujcie sobie to wrozbiarstwo , nie kazdy nowy musi sie wjebac w ciagii itp musicie sie pogodzic ze sa osoby ogarniete ktore trzymaja GBL/GHB za pysk a nie odwrotnie... :) naskakiwac to powinniscie na idiotow co nieodpowiedzialnie stosuja GBL i czesto sie tym tu chwala, a z tego co widze jest wrecz przeciwnie zazwyczaj tylko przyklaskujecie i glaszczecie po glowce, zazwyczaj dla tego bo sami tak robicie rob robilicie...
co do modyfikacji GBL/GHB tylko i wylacznie kawa ewentualnie z dmaa kiedy czlowiek jest juz zmeczony i ogarnia go sennosc , laczenie z alko mnie poprostu odrzuca i skreca na sama mysl, jak jestem na GBL to o alko nie ma mowy, zero ochoty zeby dopic procentow bo znajomi siedza i tez pija a sam zapach mnie odtraca az brak mi slow zeby to opisac..
"...Żadnego klefedronu z ogłaszamy, mordo więcej snu i witamin..."

angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
  • 887 / 11 / 0
Też mam to samo doświadczenie z alkoholem na gieblu, ostatnio ktoś mnie poczęstował kieliszkiem wódki, nie byłem w stanie tego wziąć do ust bo sam zapach powoduje że chce mi się rzygać. To samo mam z papierosami, przed obecnym ciągiem paliłem jakieś 10 papierosów dziennie, teraz z dnia na dzień rzuciłem bo mi to gówno nie smakuje w żaden sposób, tylko nieźle odrzuca, ostatnią paczkę dałem znajomemu bo sam bym z tym nic nie zrobił.
A co do wpadania w ciągów, sądze że trzeba mieć skłonności do tego, osoby leczące się na GHB nie biorą tego 24/7 i nawet nie czują się uzależnione psychicznie.
Zresztą podobno od opioidów uzależnia się 20% użytkowników, osoby które się tym leczą nie będą odczuwały zależności psychicznej, to samo sądze jest z GHB jeżeli ktoś się tym leczy to się nie wjebie a jeżeli ktoś zarzywa dla odurzenia się to ma większą szanse na uzależnienie z samego faktu że szuka takich rozrywek.
Ostatnio zmieniony 28 lutego 2013 przez peszel, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 1174 / 22 / 15
angrybrads1 pisze:
darujcie sobie to wrozbiarstwo , nie kazdy nowy musi sie wjebac w ciagii
Człowieku, to nie jest żadne wróżbiarstwo. To zwykła statystyka, musisz się z tym w końcu pogodzić.
Ostatnio zmieniony 02 marca 2013 przez WaWe, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 431 • Strona 13 z 44
Newsy
[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.