21 czerwca 2025Ptaszyna pisze: W ogóle mam pytanie do was jakie macie doświadczenia z zażywaniem kody outdoor, albo w towarzystwie?
Jeden z moich ostatnich razów z kodą był na spacerze właśnie, było super, przyroda piękna, mózg spokojny.
Teraz najgłupsza rzecz - nawet na wybory poszłam na tramadolu, niestety słabe opio są super bezpieczne bo nie widać po człowieku fazowania, każdy szuka tylko wyjebanych źrenic i wykrzywienia jak myśli o narkotykach. I dlatego łatwo wpaść w rabbit hole robienia dosłownie wszystkiego pod wpływem, może i dobrze że nie jesteś fanem! :D
Za to flow w grze na instrumencie jest kozackie.
Pewność siebie , dobra pamięć do utworów a nawet pomysły w.improwizacji przychodzą samoistnie.
W głowie gra muzyka i wystarczy to przenieść na instrument .
No i brzmi się lepiej niż na trzeźwo.
Nic dziwnego , że wielu jazzmanów było opiaowcami
Coltrane, Davis, Parker
"— Fama głosiła, że heroina pozwoli ci grać tak, jak gra Charlie Parker. Davis, choć twierdził, ze nigdy nie uwierzył w tę plotkę, też zaczął brać"
Oczywiście kody nie ma co do hery mocą fazy porównywać, ale wg mnie daje podobny efekt bez takiego ryzyka
Wszystko lepiej się robi na kodzie
Wiec jeśli nie lubi się kontaktów społecznych i ma się introwertyczna naturę to lepiej jest z nią sam na sam .
Faktem jest, że nawet jak ktoś lubi kontakty to w czynnym nalogu staje się samotnikiem .
Kwestia czasu
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
link do nowego: Kodeina - wątek ogólny vol. IV
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

