...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 3658 • Strona 12 z 366
  • 802 / 29 / 0
Nieprzeczytany post autor: wisior »
[quote="mniemanolog"]
Byłem wczoraj u terapeuty z AA. Namieszał mi trochę w głowie...
Niby już, dokonałem wyboru - Zbicko. Jednak po rozmowie z terapeutą sam nie wiem czy to najlepszy pomysł.
Jak się domyślam, większość ludzi trafiających do monarów, to ludzie ostro wjebani w narkotyki, często bezdomni. Osoby, które wiele straciły w życiu przez ćpanie, dla których ośrodek to jest taka ostatnia deska ratunku.
A ze mną jest inaczej]

no tak to czekaj az zejdziesz na dno.
typowe tlumaczenie ze wlasna sytuacja jest jeszcze nie taka chujowa.
sama sobie wiele razy to mowilam a potem co?a no potem bylo tak ze bilam sie po lbie ze nie poszlam na leczenie z dwa lata wczesniej.byloby kurwa o wiele latwiej.

kazdy cpun jest inny ,mimo ze ,,roznisz sie ,,nieco to glowny schemat jest ten sam.
uʍoƿ-əƿɪsdn ƿəuɹnʇ uəəq sɐɥ ƿɿɹoʍ əɿoɥʍ ʎɯ əʞɪɿ ɿəəɟ ɪ
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006


http://www.feta.blog.onet.pl


-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
  • 3201 / 388 / 0
Nieprzeczytany post autor: Blu »
mniemanolog pisze:
Jak się domyślam, większość ludzi trafiających do monarów, to ludzie ostro wjebani w narkotyki, często bezdomni. Osoby, które wiele straciły w życiu przez ćpanie, dla których ośrodek to jest taka ostatnia deska ratunku.
Źle się domyślasz. Bezdomni kompociarze to byli w latach 90tych. Teraz większość ludzi w ośrodkach to brałniarze z wawy i dzieciaki z dobrych domów przeginające z fetą/koksem czy nawet ziołem. Są też lekomani i alkoholicy. Uzależnienie to uzależnienie sama substancja nie ma aż takiego znaczenia w procesie leczenia.

Weź nie marudź tylko jedź do tego Zbicka i zobacz sam jak to wygląda, to nie więzienie zawsze możesz wyjść. Jak na razie to widzę głównie zajmujesz się wymyślaniem powodów, w większości ściemnionych, żeby tam nie jechać.
Fantasy is what people want, but reality is what they need.
  • 58 / / 0
Nieprzeczytany post autor: czarnula »
łączę się z opinią BLU. rozumieml że możesz doszukiwac się wielu informacji, gdzie najlepiej? jak? co? po co i do czego? ale prawda jest taka, że jakbyś zapytał kilka osób o ten sam ośrodek, to kazdy powie Ci inaczej. Najlepiej sprawdź sam, pomyśl o tym, jak bardzo jest Ci potrzebne, a inne drobnostki niech staną się po prostu dobrostkami. Tym bardziej, że w kazdej chwili mozesz wyjść, choć dobrze, by było gdybyś dał szansę ośrodkowi.

Ośrodek to nie tylko ostatnia deska ratunku dla " najgorszych" narkomanów czy alkoholików. Są też osoby, które wywodzą się z dobrych rodzin, mają pieniądze, pracę itp i w innym momencie zorientują się, że mają problem i dojrzeją do tego, by sięgnąć po pomoc.
Jedź, sam sprawdz... to Twoja szansa..
  • 8 / / 0
Nieprzeczytany post autor: kava »
jak czujesz że trzeba jechać to jedź nie patrz na czas leczenia to zależy od tego co i na jakim poziomie chcesz zmienić ludzie dadzą Ci zwroty czy jest wystarczająco choć decyzje należą i tak do Ciebie Twoje życie w Twoich rękach ja siedziałem w ośrodku prawie 3 lata tyle mi było potrzeba bo mój opór nie znał granic ale to było głupie a terapia pomaga poznajesz się mam czyste spojrzenie a potem i tak robisz co chcesz decydujesz co dla Ciebie dobre...
Uwaga! Użytkownik kava nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 58 / / 0
Nieprzeczytany post autor: czarnula »
a na jakich podstawach zostawałeś dłużej w ośrodku niz program to przewidywał?
  • 44 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Eczek20 »
co do kolesia co się waha
ja ci napiszę tak
jeśli masz gdzie wrócić lub nie masz bata na plecach w postaci wyroku sądowego
to nie ma sensu jechać do ośrodka tylko stracisz czas
  • 1179 / 124 / 0
Nieprzeczytany post autor: mniemanolog »
Obalajcie stereotypy! Jak widać miałem nieco zniekształcony obraz dot. ośrodków monarowskich. Nigdy w żadnym nie byłem i tak jak mi się kojarzyły, tak napisałem. A prawda o nich, z tego co piszecie, jest zupełnie inna.
Mimo wszystko, mam ciągle jakieś głupie przeświadczenie, że do społeczności monarowskiej nie pasuję. Bo jestem już stary, bo mam w sumie krótki staż w ćpaniu i coś tam jeszcze, ale zapomniałem co. Boję się, że nie potrafiłbym się tam odnaleźć. Moje obawy skutecznie podsyca matka. W sumie to właśnie ona zasiała ziarenko niepewności...
Nie pasuję też do typowego ośrodka dla alkoholików. Jak byłem w psychiatryku, to widziałem alkoholików na detoksie. Jak oni szybko dochodzą do siebie. Dadzą takiemu kroplówkę i już na drugi dzień, jeden z trzecim tryskają energią i humorem i kombinują jakby tu sobie czas zorganizować.
Matka mi głowę suszy, że żadne Zbicko! że nie dam sobie rady, bo to daleko, a ja zbyt słaby jestem. Namawia mnie, żebym pojechał na dwa, albo trzy miesiące do Szczecina, do jakiegoś dziwnego, przyszpitalnego ośrodka. Tylko, co dalej po takim ośrodku?
Do jakiegoś ośrodka pójdę na pewno. To tylko kwestia wyboru odpowiedniego no i czasu. Zostało mi jeszcze około trzech tygodni, na podjecie decyzji.
Sorry, że marudzę i wkurwiam swoimi wypocinami. Nie wiem co robić.
Dzięki za słowa otuchy ;)
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2010 przez mniemanolog, łącznie zmieniany 1 raz.
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
  • 58 / / 0
Nieprzeczytany post autor: czarnula »
Mniemalog....... Sorry, że tak napiszę, ale rzeczywiście marudzisz podając dla mnie małostkowe argumenty. Ja rozumiem, że wybór ośrodka jest ważny. Mój facet zmienił po 2 miechach na inny ośrodek- bardziej rygorystyczny, po to by nikt nie mógł czegoś przynieść na jego teren. Tak naprawdę wszystkiego dowiadujesz się w praniu. Piszesz o alkoholikach na detoksie. Po pierwsze kwestia fizycznego oczyszczenia organizmu, a psychiczne poradzenie sobie z problemem to zupełnie dwie różne sprawy. Tak samo z narkotykami. Nie do końca tak wazny jest Twój staż w ćpaniu, ale ilość również się liczy, dlatego dłuższe ośrodki mają to do siebie, że również skupiają się na psychice klienta/pacjenta. Pokazują w jaki sposób poradzić sobie z nałogiem, kiedy już się opuści ośrodek.
To co pisze Eczek 20- to dla mnie jakaś paranoja, że jam masz dokąd wracać to nie iść do ośrodka. Ważne jest podczas leczenie świadomość, że ma się kogoś, kto jest dla nas i kto dla nas czeka, bo nas to motywuje.

Spróbuj iść do tek Zbicka, daj sobie czas, nie ustalaj z góry ile tam wytrzymasz, albo co musi się stać, żebyś z czystym sumieniem mógł odejść. Idź i powiedz sobie, że co ma być to będzie. Sprawdz sobie czy gdzieś niedaleko nie ma np innych ośrodków, które są krótkoterminowe, byś miał jakieś wyjście awaryjne. Pamiętaj, że skoro sam przyznałeś, że masz problem, to nie znaczy, że masz róznicować to do jakiego "typu ćpunów" pasujesz...
Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia
  • 6 / / 0
Nieprzeczytany post autor: M! »
Zauważyłam, że zwłaszcza negatywnie się wypowiadają na temat MONARu ludziska, którzy byli tam bardzo krótko. No fakt, każdy ośrodek jest inny przez ludzi go tworzących, a sam Marek Kotański też już nie wróci by korygować i pouczać.. http://monar.info.pl/PagEd-index-topic_ ... id-19.html >a tu jego książka "Ty zaraziłeś ich narkomanią". Fakt, że z lat 80tych;] Ale chyba idea nadal ta sama. Jasne, że wiele rzeczy się zmieniło, ale jak widzę teksty typu obcinanie włosów na znak zerwania z nałogiem (jakoś tak..) to serio jest to śmieszne.. Poprzez poprzekręcane informacje. No, ale jedyne do czego zachęcam to do przeczytania tego w sumie niedługiego wywodu. I nie po to by dowiedzieć się o metodach działania tam, bo to przecież kupa czasu i indywiduum danych placówek. Ale jest tam uświadomione kilka naprawdę ważnych rzeczy, sprawdzających się nie tylko w życiu ćpuńskim ale i ogółem
Uwaga! Użytkownik M! nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 44 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Eczek20 »
e m!
sama wiesz ze w monarze wszystko jest sztuczne ludzie są mili bo muszą a tak naprawdę mają wyjebane w ciebie i siedzą tam bo to im w czymś pomaga (sąd dom "leczenie") hehe raz był dziwny zbieg okoliczności bylem w 1 monarze z kolesiem dupke lizał opowiadał wszystko jest cudownie jest być trzeźwym ja uciekłem i spotkałem go na całkowicie zamkniętym oddziale gnił tam już jakiś czas i co? nawet papierosa żydził ;dd
ODPOWIEDZ
Posty: 3658 • Strona 12 z 366
Newsy
[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.