Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.
Zablokowany
Posty: 4410 • Strona 109 z 441
  • 61 / 1 / 0
dziękuję Berig, tego właśnie szukałam :-)

jedno zdanie z przypisu 5, szczególnie zwróciło moją uwagę:
This became particularly apparent upon addition of selegiline to moclobemide treatment; ie, the effects of combined moclobemide and selegiline treatment were statistically greater than those of moclobemide monotreatment.

poczytam jeszcze trochę i przemyślę sprawę
dziękuję i pozdrawiam
DLACZEGO ŻYJĘ W KRAJU W KTÓRYM WSZYSCY CHCĄ MNIE ZROBIĆ W H.... Scio me nihil scire - Sokrates
Cogito ergo sum - Kartezjusz
  • 1472 / 197 / 0
Zauważ, że węglowodany są też w warzywach: marchew, burak, nie mówiąć o zimnioku i owocach, których sobie nie odmawiam.
Wszystkim tym świrom jedzącym tablety na odchudzanie wystarczyłoby wytłumaczyć, jak działa cukier w organizmie, że insulina to hormon wzrostu itd. Wystarczy głupie oddzielenie spożywania węglowodanów od innych pokarmów i to już przynosi efekty. I jeszcze jedno: cykle 3 dni. Jak się objadasz 3 dni pod rząd to organizm zaczyna magazynować.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRIC7PDr
Warzywa itp. mają mało węglowodanów, wiadomo jednak że nie da się kompletnie ich nie jeść, ja tylko mówiłem o ograniczeniu tych głównych. Przy takiej diecie ziemniaki i owoce też odpadają (te mają akurat dużo węgli).

Co do tabletek odchudzających to one na początku dużo dają, ale szybko wyłączają apetyt i człowiek nie je nic, a po paru dniach kiedy niemal niczego się nie je, metabolizm i tak zwalnia okrutnie, mimo że te tabsy początkowo go przyspieszają. Potem wpierdzielając dalej takie tabletki chudnie się już wolniej, a przy okazji strasznie wyniszcza organizm, więc to jedna z najgłupszych opcji faktycznie.
studiuje temat diet juz od dlugiego czasu, probowalem roznych diet: wysokoweglowodanowych, wysokobialkowych i wysokotluszczowych, i moim zdaniem najlepsza dieta dla mozgu jest dieta ketogeniczna.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRIwGhBP
Ja miałem za mało energii zdecydowanie na tej diecie, po prostu czułem się jakby mi "bateria migała" i stimy utrzymywały normalne funkcjonowanie, ale nie na wysokich obrotach.

Teraz regularnie ćwiczę i buduję sukcesywnie ciało, więc muszę jeść węglowodany. Ćwiczenia + węgle złożone + białko + tłuszcze roślinne + stymulanty = dobre działanie ciała i mózgu u mnie.
To ladowanie weglowodanami przy diecie tluszczowo-bialkowej (ketogenicznej inaczej mowiac) nazywa sie cykliczna dieta ketogeniczna, czyli CKD. Wielu kulturystow ja uzywa na redukcji bo pozwala im szybciej zrzucic mase tluszczowa bez jednoczesnej utraty miesnia, poza tym uzupelniany glikogen pozwala na lepszy wysilek podczas treningow, wielu ludzi uwaza, ze ketony/kwasy tluszczowe nie nadaja sie do wzmozonego wysliku fizycznego. Moim zdaniem: bzudra.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRJMUJpw
Widzisz, ja w teorii nie wiedziałem jak to się nazywa, ale w praktyce testowałem właśnie taki proces i pozwoliło mi to zrzucić 10 kg tłuszczu w 3 tygodnie bez wyraźnego spadku mięśni (a może w ogóle bez, bo różnicy nie widziałem raczej) i bez ćwiczeń. Kto powiedział, że do zrzucania tłuszczu potrzebne są ćwiczenia? :D Fakt, ułatwiają, ale podstawa to dieta.

Większość kobiet odmawia sobie obiadów, śniadań itp., potem ćwiczą i jedzą jakieś słodycze w międzyczasie. Dziwią się, że to nie daje efektów, no bo jak ma dawać?
Przy diecie ketogenicznej wazne jest jedzenie duzej ilosci blonnika, w tym przypadku warzywa niskoweglowodanowe: brokul, szpinak, kalafior, papryka, pieczarki, cukinia etc, oraz duzej ilosci tluszczy (glowne zrodlo energii). Nie nalezy jesc wiecej bialka niz tluszczu, inaczej moze dochodzic do glukoneogenezy, czyli cialo zamiast tworzyc ciala ketonowe z tluszczy, zacznie tworzyc glukoze z bialek (gluko=cukier, neo=nowe, geneza=poczatek). Ratio tluszczy/bialek w kilokaloriach powinno byc nie mniejsze niz 40/60.
Najprosciej mowiac: jesc tluste mieso z warzywami, unikac cukrow, skrobii i maki.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRJy1AyX
Ja robiłem podobnie, też z błonnikiem na uwadze, ale nie jadłem i nie będę jadł tłustego mięsa. Mięso zawsze chude, ale z tłuszczami roślinnymi, można zawsze sobie polać olejem jakimś fajnym do obiadu. Białko powinno być głównie zwierzęce, a tłuszcze głównie roślinne. Białko z roślin i tłuszcz ze zwierząt są do dupy :P

Jesteś w błędzie Tyler i to bardzo dużym, po prostu załóżcie na chwilę że naprawdę zdrowe odżywianie, wellness, dietetyka itp to coś z czym mam do czynienia od praktycznie 10 lat i że to co mówią dietetycy i koncerny farmaceutyczne ( do tego wrócę ) nie ma na celu poprawić waszego zdrowia itp i jest po prostu kłamliwe.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRLE3PwW
Masz mnie za frajera? Mój trener i dietetyk to mój dobry przyjaciel, który jest maniakiem dbania o swoje zdrowie i od lat wchłaniał wiedzę konfrontując ją z tą "masową".
Nie zaufałbym komuś, kto takie rzeczy miał na studiach, albo komu miałbym za to płacić.
Nieprawda, dieta pozbawiona węglowodanów pozwala setkom tysięcy ludzi świetnie funkcjonować a kulturystom osiągać bardzo niski poziom body fatu. Wcale nie zwalnia metabolizmu, metabolizm i kalorie to dwa najczęściej mylone pojęcia dzisiaj. Nie ma obecnie lepszej metody na wyregulowanie metabolizmu, poprawę zdrowia i zrzucanie tłuszczu niż dieta ketogeniczna - składająca się z białka i tłuszczu. Dlaczego? Ponieważ drastyczne zwiększenie cukru w diecie obecnie jest powodem bardzo wielu problemów i wystarczy z tego zrezygnować i powrócić do natywnego sposobu odżywiania się do jakiego jesteśmy przystosowani genetycznie by to zmienić.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRLi0h00
OK, możemy odbijać piłeczkę jak co w teorii działa, ale prawda jest taka, że nie jako jedyny testowałem taką dietę w praktyce i:
- przy tej diecie praktycznie nie da się budować mięśni lub mięśnie budują się baaardzo wolno,
- do każdej diety organizm się przyzwyczaja i w końcu spowalnia się metabolizm,
- diety bez węglowodanów powodują dużo szybszy spadek metabolizmu (dlatego przy ketogenicznej ważne jest "ładowanie" raz na tydzień, które daje zauważalne przyspieszenie przemiany materii na kilka dni).
Dokładnie tak samo, może rozpisać Ci dietę ketogeniczną na której zrzucisz 10 kg w miesiąc jak jesteś grubasem

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRMIUfty
Widzisz, ja nie byłem grubasem, a zrzuciłem 10 kg w 3 tygodnie na odpowiedniej diecie, tym samym zostawiając tłuszcz na brzuchu na leciutko ponad zapasowy, po czym mogłem stopniowo zaczynać ćwiczyć ponownie i jeść węglowodany. Efekt? Przytyłem teraz znowu kilka kg o masę mięśniową, a na brzuchu mam coraz lepiej widoczny kaloryfer.

Tyle, że ja faktycznie trzymałem się diety ketogenicznej bez odstępstw i robiłem te ładowanie raz na tydzień.
(...)Jeszcze 50 lat temu wydawano podręczniki do medycyny, dla dietetyków itp, które uczyły jak naprawdę schudnąć, recepta była prosta - odcięcie węglowodanów, jedzenie dużych ilości tłuszczu i białka, to działało w stanach, pomagało milionom ludzi, później rząd powoli... wycofał się z tego tworząc nowe tablice żywieniowe itp i zupełnie przeciwną koncepcję. Dlaczego? Ponieważ gruby, schorowany człowiek tworzy większe PKB. Więcej pieniędzy wydaje każdego roku na pierdoły niż odkłada w postaci budowy domu, gwarantowania przyszłości rodzinie itp (co nie przekłada się na PKB tak bardzo).

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRN3wJwR
Dobra, napisaleś 3 akapity, których jestem świadomy. Po co?
Teraz wróćmy do sedna dyskusji, wiem, że wydaje Ci się że cukier jest potrzebny, glikogen, pięć posiłków i inne te kapitalistyczne slogany, które wpaja współczesna popkultura również głęboko zostały zasiane w Twojej świadomości. To jest zresztą ciekawe, bo Twój nick sugerowałby coś zgoła odmiennego. Postać, której nicka i avatar wykorzystujesz dobrze o tym wiedziała, Ty musisz się tego dopiero nauczyć.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRNFfhAB
Teraz widzę, że musiałeś mnie źle zrozumieć. Zgodziłem się z twoimi wcześniejszymi informacjami + testowałem to wszystko w praktyce i tak, dieta ketogeniczna byłaby najlepsza dla wszystkich. Tak, cukier, szczególnie prosty, nie jest potrzebny (ale uzależnia, stąd batony przy kasach supermarketów, czy sklepy typu Żabka, gdzie mamy tylko produkty z cukrem, które nabijają ogromny zysk).

Nie idę kierunkiem kapitalistycznych założeń, idę kierunkiem, który daje mi najlepsze efekty.
Węglowodany złożone to podstawa? Co to są węglowodany złożone? Skrobia? Makaron i brązowy ryż? Człowiek je nasiona od rewolucji agralnej od 10 tysięcy lat... Co jadł wcześniej przez setki milionów lat? No jak myślisz? RYBY, mięso zwierząt i troszkę czegoś zielonego. Nigdy nie jadł nasion. Jemy je od 10 tysięcy lat i pojawiły się u nas choroby o jakich aborygeni, eskimosi i inni dziko żyjący ludzie nigdy nie słyszeli. Nasza krew od nadmiaru cukru podzieliła się na grupy, natywnie żyjące społeczeństwa mają tylko jedną grupę krwi. Trzeba nam wyrywać zęby mądrości bo nie mieszczą się w szczękach. Jako cuda ewolucji, najwyższe ogniwo ewolucji myślisz że natura pozwoliłaby nam cierpieć bo zęby mądrości nie mieszczą się w szczęce? Aborygenom nic wyrywać nie trzeba. Wiesz dlaczego? Bo to są cechy epigenetyczne, jedząc od dziecka coś co kompletnie niszczy naszą równowagę hormonalną i enzymatyczną nasze szczęki od małej ilości hormonu wzrostu robią się za małe na pomieszczenie wszystkich zębów. Jemy tak mało cukru że wszyscy mamy za mało hormonu wzrostu w porównaniu do naszych genetycznych predyspozycji. A Ty mówisz że to "podstawa"? Bo co? bo współcześni dietetycy tak mówią?

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRNrbf1l
Węglowodany złożone jakie jem to ryż, makaron i chleb razowy/graham. Widzę, że na tym szybciej buduję mięśnie. Moje zęby ósemki mieszczą się w szczence, tak jak pozostałe (nigdy nie nosiłem aparatu, mam równe zęby). Nie choruję.
Masz mnie za gościa, który na śniadanie je biały chleb z masłem i dżemem albo nutellą? :D
Jak chcesz jeść węgle jedz je SAME bez białka albo samo białko. Inaczej ciężko Ci trawić to wszystko.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QROvennj
Najpierw jem węglowodany, potem białka.

Jedząc same węglowodany nic mi to nie daje, jedząc same białka bez węglowodanów zaraz je wysram i do mięśni nie wchodzi nic.
W organizmie coś "przeskakuje" przechodzi w stan ketozy i cały organizm zaczyna pracować na tłuszczu, czego efektem jest wysoka obecność ciał ketonowych w moczu.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRP8TbfW
Mój organizm pracował na tłuszczu przez długi czas, kiedy testowałem dietę ketogeniczną i efektem oprócz spalania tłuszczu był spadek energii, koncentracji, libido i ogólnej aktywności.
Mięśnie będą się ścinać na czym? NA PODSTAWOWYM BUDULCU? Powtarzam raz jeszcze, najbardziej anaboliczna dieta na świecie to dieta ketogeniczna. dieta BEZ WĘGLI. Jakim cudem Ci kulturyści budują mięśnie skoro wg Ciebie się ścinają? "lekko"?

Węgle pomagają w budowie mięśni owszem za sprawą insuliny i receptorów GLUT 4. Ale powtarzam raz jeszcze POMAGAJĄ. Podstawowy jest tu budulec i hormony budulec potrzebuje białka, hormony potrzebują tłuszczu. Bez insuliny i węgli można budować mięśnie bardzo dobrze, nikomu się nie "ścinają" - co to właściwie znaczy?

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRPPWrvV
No właśnie, powiedz mi jak ci kulturyści budują mięśnie na samym białku? Jest ktoś taki w ogóle? Napisałem wcześniej jak u mnie działało białko - przechodzi przez układ pokarmowy, odżywia mózg, a mięśnie zlewa.
Człowiek przez miliony lat żył jak lew. Wiesz jak? Głodował cały dzień a potem wieczorem się objadał na zapas czymś co upolował. Zobacz budowę przewodu pokarmowego człowieka i lwa. Są BARDZO podobne. Teraz zobacz krowy bo chcesz by człowiek jadł tak jak krowa, 5 posiłków itp. Nie mamy kilku żołądków. Świetnie radzimy sobie głodując i jedząc np raz na 2 dni. (Byłem na diecie na której jadłem raz na 2 dni i działała rewelacyjnie i super się czułem). To że obecna cywilizacja chce byś był nieoduczony, głupi i gruby i mówi Ci o 5 posiłkach dziennie nie znaczy że tak jest. 20 lat temu nikt nie wiedział że trzeba jeść aż 5 a ludzie byli O WIELE szczuplejsi. Dlaczego? Skoro to taka (kolejna zresztą) podstawa?

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRPmDVYU
OK, opierasz się nie pierwszy raz na ewolucji, bardzo dobrze. Patrzysz jednak do tyłu, co już jest do niczego. Co z tego, że żyliśmy jak lwy, skoro technika idzie do przodu i za jakiś czas będzie można zjeść jeden posiłek na kilka dni, ale ten posiłek będzie stopniowo uwalniał substancje odżywcze cały czas w równym tempie? To niby gorsze od skoku raz na kilka dni?
Kiedyś ludzie nie mogli sobie zapewnić trwałego uzupełniania jedzenia. Teraz mogą. To jest przyszłość, dostosujmy się do tego. Równie dobrze możemy zacząć znowu chodzić wszędzie pieszo, bo przecież tysiąc lat temu nie było samochodów i wszyscy robili więcej kilometrów dziennie... Ewolucja działa w dwie strony. To, co było daje nam informacje do czego jesteśmy zdolni i przystosowani, a to co będzie daje nam info w jakim kierunku mamy zmieniać swoje przyzwyczajenia. Nie możemy stać w miejscu.

To jest temat o dopingu mózgu. Spróbuj pracować na metylofenidacie jedząc jeden posiłek na dwa dni. Gwarantuję ci, że po 6 h bez żadnego jedzenia (węglowodany możesz olac, chodzi o białko i tłuszcze) będzie ci odwalało, będziesz się czuł niesamowicie zdekoncentrowany i nic konkretnego nie zrobisz. Nawet, jeśli jesteś przyzwyczajony do jedzenia raz na dwa dni.

Weź pod uwagę w następnych postach, że ludzie z tego tematu jadą na stymulantach i suplach (poza tym wrzucanie witamin na pusty żołądek jest niby zdrowe i ma sens?).
Nie wiem też dlaczego miałby w ten dzień nie jeść białka? Bo co? "zetną" się mięśnie?

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRR89UK6
Białko zajmie miejsce w żołądku i ciężko będzie napchać dużo węglowodanów. Jak przez jeden dzień nie zjesz białka to nic ci się nie stanie, a jak robisz ładowanie to spokojnie białko w ten dzień można olać.
Ja wiem Tyler, wiem, że ludzie tak mówią, dietetycy, lekarze, wszyscy i to się wydaje takie mądre. Ale Uwierz mi, nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Przez 12 dni kiedyś byłem na głodówce, mam w domu urządzenie do badania tkanki mięśniowej za pomocą impulsów prostokątnych. Mam sporo mięśni, uprawiam sport od 10 lat, straciłem przez 12 dni głodówki wiesz ile? 0,3 kg mięśni.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRRMDNfH
Mięśnie wolno spadają, ale spadają.
Wiesz co najgorzej wpływa na metabolizm? Właśnie Twoje węglowodany, skoki insuliny, hipoglikemia itp. Jeśli ograniczysz węgle, ograniczysz skoki insuliny nagle okaże się że cały Twój organizm może pracować lepiej i lepiej radzić sobie z PRAWDZIWYMI składnikami pokarmowymi, którymi Twoi przodkowie odżywiali się setki milionów lat.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRRZ7fuM
To jeszcze daj mi magiczną radę jak ograniczyć skoki glukozy i insuliny na stymulantach. Możesz sobie nie jeść węgli, a skoki i tak będziesz miał...
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 1472 / 197 / 0
agada pisze:
a czy mogłabym brać selegilinę razem z moklo?
moklo działało by na serotoninę a sele na dopaminę.
dobrze sobie myślę :-D
@Agada - źle myślisz. Sprawdź ulotkę, tam jest napisane o tym, że nie należy łączyć obu tych leków. Istnieje ryzyko zespołu serotoninowego, przełomu nadciśnieniowego, a przede wszystkim zablokujesz sobie w bardzo dużym stopniu metabolizm dopaminy (via MAO-A/B) i możesz nabawić się nieciekawych paranoi. Ewentualnie użyj dawek poniżej terapeutycznych i się przekonaj, niemniej nie ma co igrać z własnym zdrowiem i życiem.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRRvOE8M
Selegilina działa jako iMAO-B w standardowych dawkach 5-10 mg. Tutaj bezpieczne jest łączenie z moklo w dawkach 150-300 mg, ja łączyłem nawet przy 600 mg i po prostu klepało dopaminowo, ale zespołu serotoninowego nie miało prawa być.

Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że działanie sele kumuluje się w organizmie i po kilku dniach takiej jazdy jest ryzyko ZS, tutaj już ciężko to przewidzieć, ale przy np. 150-300 mg moklo i 5 mg sele dziennie nie powinno być problemów.

Poza tym nie blokujemy wychwytu zwrotnego serotoniny, więc zawsze w razie problemów możemy go przyspieszyć np. uroseptem. Wtedy ryzyko ZS spada niemal do zera, ale nadal w teorii istnieje.

Ostrożności nigdy nie za wiele.

Ogólnie polecam wrzucić wpierw 150 mg moklobemidu i 5 mg sele (tutaj jakiekolwiek interakcje nie powinny nastąpić), a potem stopniowo zwiększać dawkę moklobemidu w razie potrzeb. Żeby wystąpił ZS trzeba by było wrzucić duże dawki obu tych leków na start.

Co prawda ja do tego dorzucałem jeszcze cały czas NDRI i czasem SNRI i było git, to jednak przy zaczynaniu z tymi substancjami trzeba się pilnować.
Nawet biorąc beta-ketony codziennie w bardzo małej dawce nie doświadczyłem specjalnych problemów.

Jednorazowe przyjęcie gigantycznej dawki bez tolerancji (1,5g 3-mmc na przestrzeni 6 godzin) okazało się jednak tragiczne w skutkach i dolegliwości kardiologiczne odczuwam jeszcze po 2 tyg. Będę musiał przejść się na EKG, choć bije regularnie, miewam dziwne skoki ciśnienia (pomijając bóle i dyskomfort).

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRTKIWeo
Czytając takie posty astralnego weźcie pod uwagę, że on ma straszne problemy ze sobą i to, że "nie doświadczył specjalnych problemów" oznacza, że pewnie skutki uboczne dziennego jedzenia BK przypisał pasożytom albo innym "stworom".

BK w niskich dawkach nawet codziennie będą prowadziły do tolerancji na normalne stymulanty (jak etylofenidat), jak też wprowadzały anomalie w ich działaniu (BK szybko psują szlaki noradrenergiczne). Nie polecam.

Jedyne stymulanty, jakich cykliczne zażywanie codzienne jest prozdrowotne w odpowiednich dawkach (wraz z suplementacją) to NDRI, iMAO.
Zatem jeżeli coś pójdzie w Twoim organizmie nie tak, praktycznie cała neurotransmisja oparta na monoaminach zostanie wydajnie wzmocniona, co dla organizmu nie musi, a najprawdopodobniej nie będzie korzystne. Pamiętaj też, że między neuroprzekaźnikami występują rozmaite relacje o których zarówno Ty, jak i ja możemy nie wiedzieć. Dlatego też odpadają ilości indywidualne dla leków.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/doping-mozgu ... z2QRUIcPJi
Monoaminooksydaza jest przereklamowana. Nawet jej blokada przy moklo i sele daje dużo słabsze efekty (i nieco inne) niż SNDRI. Poza tym wychwyt cały czas pracuje, więc "ujście" monoamin nie jest zablokowane, jest tylko utrudnione.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 4 / / 0
Czy ktoś miał doświadczenie z takim mixem:
1. Sulbutiamine - wydajność, wydolność, pamięć, motywacja, samopoczucie
2. Oxiracetam - koncentracja , pamięć, orientacja, logiczne (matematyczne myślenie) - działanie 2-3 godziny
3. Noopept - pamięć , naprawa uszkodzonych neuronów i budowanie nowych połączeń - działanie po 15-30 min
  • 44 / / 0
Wszystko było fajnie ,ale już się to skończyło... Zamiast EPH wrzuciłem 3,4ctmp (polecam zamiast EPH) ,do tego idzie DXM z MXE przeciw tolerce i innym pierdołom.No ale teraz jedyne co czuję to nieogar,przyśpieszone bicie serca,brak pozytywnych emocji ,i najgorsze - napięcie mięśni .
Do tego leci sól,sól potasowa,chelat magnezu,mak ,kakao naturalne,cynamon,imbir,kurkami ,pieprz czarny i pieprz cayenne .

Nie wiem właśnie co powoduje,ze jest tak do dupy.Rozważam za małe ilości minerałów i reszty dodatków.
  • 1472 / 197 / 0
To przez DXM, pewnie bierzesz od niedawna.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 181 / 3 / 0
Tyler Durden pisze:

Jedyne stymulanty, jakich cykliczne zażywanie codzienne jest prozdrowotne w odpowiednich dawkach (wraz z suplementacją) to NDRI, iMAO.
Dopytam się, bo mnie zaciekawiło. Jakie są te prozdrowotne skutki? Oraz jaka jest do nich wymagana suplementacja? Będę wdzięczny również za linki do jakiś ciekawych źródeł na ten temat :-D
  • 1472 / 197 / 0
Chronią przed demencją starczą, Alzheimerem, Parkinsonem, chorobami serca (te, które nie wchodzą na serducho).

Ogólnie nieużywany układ dopaminergiczny "zanika", dlatego wszyscy ludzie sukcesu mają wysoki poziom dopaminy. Z kolei przestymulowany układ dopaminergiczny też zanika, bo ewolucyjnie euforia nie jest pożądana.

Stymulanty tego typu pozwalają zachować sprawność umysłową, a działanie NDRI jest dodatkowo neuroprotekcyjne.
iMAO z kolei wpływają dobrze dodatkowo na samopoczucie, a jak wiadomo ludzie szczęśliwi żyją dłużej :)

Szczegóły i badania przedstawi JohnyHA :)

Suplementacja to wiadomo - nawadnianie, w tym minerały, witaminy, więcej białka (aminokwasy, przede wszystkim l-tyrozyna, l-tryptofan), ogólnie więcej jedzenia, bo więcej zużywasz zasobów.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 330 / 1 / 0
wiem, ze bardzo ogolnie piszesz, ale z drugiej strony NDRI sa euforyczne przeciez?
Ostatnio zmieniony 17 kwietnia 2013 przez protech33, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 260 / 5 / 0
Tyler Durden pisze:
Chronią przed demencją starczą, Alzheimerem, Parkinsonem, chorobami serca (te, które nie wchodzą na serducho).

Ogólnie nieużywany układ dopaminergiczny "zanika", dlatego wszyscy ludzie sukcesu mają wysoki poziom dopaminy. Z kolei przestymulowany układ dopaminergiczny też zanika, bo ewolucyjnie euforia nie jest pożądana.
zgodnie z twoją teorą ci ludzie sukcesu powinni szybko przestac byc ludzmi sukcesu bo mają duzo dopaminy i ich układ powinien zaniknąć
Zablokowany
Posty: 4410 • Strona 109 z 441
Artykuły
Newsy
[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.