Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Wissnia pisze:Będzie dobrze, musi być dobrze, bo jak nie teraz, to kiedy?
Mam pytanie.
W ciągu dwóch dni wciągłem 6 kresek. (maraton 2 dniowy).
5 kresek (dużych) mnie prawie nic nie robiły, czułem tylko, że jestem lekki, ale nie chciało mi sie gadać, mogłem usiąść i siedzieć i tak nic nie robić cały czas, czyli zamulać.
Dziś jedna kreska mnie tak porobiła, że to było coś przecudownego, normalnie taki speed, nie mogłem usiedzieć w miejscu, ciągle ruszałem nogą, albo coś robiłem, przyjemne dreszcze przez ciało.
Tylko zastanawiam sie czy już sie przypadkiem nie uzależniłem, a dodam, że wciągając te kreski wcale mnie do tego nie ciągło, ba - nawet nie chciałem, tylko tak dla towarzystwa wciągałem, żeby nikt krzywo nie patrzył.
Własciwie nie śpie już 2 dni, za chwile będe miał zwałe po ostatniej (6 kresce) i uświadomiłem sobie, że nic dobrego z tego napewno nie będzie i definitywnie chce z tym skończyć.
Nie ciągnie mnie do tego wogóle, nie myśle o tym, nie mam ciśnien, tylko gdzieś wyczytałem, że problem pojawia sie po 2-3 dniach od nie brania.
Czy po 6 kreskach w 2 dni (3 na dzień) sie uzależnie?
5 dużych szczurów słąbo mnie robiło, nic prawie nie czułem i zamulałem, ale ta 6 (ostatnia dzisiejsza) mnie konkretnie dojebała normalnie odlot w chuj, a fetka była ta sama.
Tak fakt, że było przezajebiście a te dreszcze o rozpierdalanie na wszystkie strony mm.
ale mimo to nie podchodzi mi ta faza, nie kręci mnie to wole sobie normalnie blanta zajarać.
ogólnie rzecz biorąc nie podoba mi sie faza po fecie, a tymbradziej jakoś nie widze żebym ją brał bo nie podchodzi mi, a po drugie przerazaja mnie te ciagi w sumie co ja moge o nich wiedziec, ale mam kumpli co furaja i widze jak sie zachowuja i jak wyglada i po prostu przeraza mnie to i ja bym tak nie chciał.
tylko sie boje ze sie uzaleznilem, zaraz nadejdzie zwala i sie boje tych pierwszych dni bez bo tak jak pisalem wyczytalem ze po 2-3 zaczyna sie juz cisnienie czy cos
prosze o pomoc
Ja widzę dwa rozwiązania:
1. To jakaś marna prowokacja.
2. Jesteś popierdolony i chodzisz do gimnazjum.
Wszystko zaczęło się w wakacje 2k13, pierwsze razy mieliśmy za sobą jako ekipa, ale w te wakacje wkręciliśmy się, ja z paroma kumplami odpuściliśmy sobie, ale reszta tkwi w tym. Dobre maratony zaczęły się gdzieś w święta, zamówiliśmy RC, gdzie giet etylo mam do dziś, bo traktuję to jako mały doping, czy to na bajere czy cuś
No po świętach sobie odpoczelim? A no nie, ziomek dostał z pół kilo fundży i zaczeliśmy jazdę, pierwszej nocy, co ja pierdolę, pierwszego wieczoru wjebaliśmy 7g na 6, niektórzy mniej, niektórzy o wiele więcej dobrej fetki, która wręcz wypierdalała, ale ciśnienie dalej wchodziło. Wiecie, duża kanapa, duży tv, 2 pady i fifa + laptopy więc jak tu się nie nudzić. Po tamtej nocce odpuściłem sobie, gdyż siłowni raczej nie połączysz z fetką. =d Przy jednym z posypaniu ziomek powiedział 'wy jesteście moimi rybami, a ja zarzucam na was sieć' i tak jest do dziś. Minimum 4 nocki tygodniowo ćpają z koleżankami, które też wielokrotnie zarzekały się, że to ostatni raz itp. Czy to szkoła, czy nie, oni mają wyjebane, albo napizgani, albo na zjazdach.
Znajomy dil, który to zapoczątkował lubi z nimi przebywać, ale sam już nie ćpa tyle co oni. Straciłem wszelkie nadzieję, po prostu się staczają i niedługo nie będzie tylu perspektyw, a zaczynaliśmy jako ziomki, którzy co weekend zbierali się w 10 i każdy zapierdalał po wiaderku, śmichy hihy itp. Paru może jeszcze się ogarnie, bo mają dupy, w tym jeden dzieciak w drodze, ale cienko to widzę.
Jeśli to czytasz, to dzięki, że poświęciłeś czas na przeczytanie tej chłodnej historii.
Szkoda mi ich, ale cóż nie jestem kimś, żeby im to zakazywać, już dawno stracili umiar, ale jedno małe pytanie:
> JAK długo będę czekać, aż stanie się jakaś tragedia, czy też pierwsze efekty takich maratonów, żeby wreszcie przejrzeli na oczy.
Beka bo jestem z wlkp, to ziomek którego poznaliśmy właśnie przez mj, przyjechał na ferie do nas na 3 dni do babki, i co? Został na dłużej, a wiecie co robi? Pizga codziennie właśnie z tym 'kółkiem ćpunów'. Zabawnie to wygląda, gdy jedna koleżanka siedzi, napierdala jej szczęka z tą gumą i nic nie mówi, ale widać, że jej się to podoba.
Pozdro.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.