Fenyloetyloaminy z przyłączonym farmakoforem N-benzylowym.
Więcej informacji: NBOMe w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1186 • Strona 105 z 119
  • 42 / / 0
W sobote zamierzam jeść po raz pierwszy sensowną dawkę 25i(1mg). Przy 0,4mg donosowo miałem żyły na rękach lekko bardziej na wierzchu. W domu znalazłem captopril 12,5mg. Zarzucać podjęzykowo tylko w razie problemów czy lepiej profilaktycznie zarzucić podczas wejścia?
  • 1959 / 59 / 0
Rozszerzenie naczyń to wazodylatacja. Zwężenie naczyń krwionośnych to wazokonstrykcja, czyli przyczyna zwiększonego ciśnienia tętniczego. Skutkiem tego są ww. zwiększone ciśnienie tętnicze i z tych wysoce obserwowalnych np. objawy Raynauda, czyli zimne, fioletowe kończyny, brak widocznych żył powierzchniowych. Kaptopryl rozszerza naczynia przez inhibicję głównego czynnika powodującego wazokonstrykcję, przez zmniejszenie napięcia mięśnia naczyń krwionośnych.
Meritum: leki działające na układ krwionośny bierze się doraźnie tylko po zmierzeniu ciśnienia krwi.
I najważniejsze to nie wkręcaj sobie, bo stres i wylew katecholamin z nim związanym dużo bardziej Ci zaszkodzi niż NBOMy.
Thirteen seconds to blood-brain barier. thirteen@safe-mail.net
  • 42 / / 0
Dzięki za odpowiedź. O tym ostatnim wiem. Póki tylko żyły miałem lekko na wierzchu to sie nie stresowałem, jakby mi to jakoś przeszkadzało fizycznie to dopiero bym sie martwił.
  • 158 / / 0
Nie mano co się martwic. Po tripie zejdzie Ci to, ewentualnie po dniu i po problemie.
:extasy: :extasy:
  • 42 / / 0
Mocna substancja, ale po 3h od wejścia już czegoś brakowało. Dopaliłem mj myśląc, że troche podbije moc... Istny rozpierdol w mózgu prawie przeradzający sie w bad tripa. Po prostu obserwowałem co sie dzieje dookoła i sie śmiałem mimo tego, że czułem, że bodźców jest zdecydowanie za dużo. Następnego dnia nie czułem takiego psajko kaca jak po 2C-P kiedy byłem strasznie niestabilny emocjonalnie. Dawka to jeden karton, w miligramach nie mam pojęcia ile.
  • 1889 / 72 / 3
Po zbijaniu tolerancji 1,5 miesiąca postanowiłam, że wrzucę solo.
Przyzwyczaiłam się, że potrzebuję sporych dawek. Jednak to co się działo wczoraj było bardzo dziwne. Podawane domięśniowo.
Wrzuciłam 2,5 mg. Poszłam na spacer z psem. Przenosiłam pół godziny ślimaki na trawę i z nimi rozmawiałam. Idąc po prostej drodze stale miałam wrażenie, że schodzę z górki. Typowo fascynowałam się wszystkim dookoła.
Dorzuciłam 1 mg. Lekkie falowanie liter plakatu z koncertu wiszącego na ścianie naprzeciw. Chwilę popisałam ze znajomymi. Zaczął się rozjeżdżać kursor. No nic, czekam. Nadal nic szczególnego. Wrzucam kolejne 2 mg. Litery zaczynają się ze sobą zjeżdżać i falować coraz mocniej. Gdy poszłam z kotem na balkon było dziwnie kolorowo. Jednak nadal za słabo. Wróciłam i wrzuciłam 1,5 mg. Wtedy z brudu na szybach (sporego, remonty) zaczęły się układać fraktale. Nie były wyraźne. Raczej taka poświata, ale kolorowa. Dorzutka 2 mg. I oblizanie nożyka. Wtedy na suficie miałam wyraźne różowe fraktale. Jednak nie zmieniały się. Patrząc na plakat musiałam zająć się czymś innym, bo gdy spojrzałam w inne miejsce natychmiast wizuale się psuły. Nie wiem czy jakikolwiek wpływ na to miało branie 2 C-P około tydzień wcześniej i waporyzowanie około 20-30 mg 5F-AMB tego samego dnia.
Jeśli możesz przekazać jedną wiadomość ludziom zażywającym narkotyki, powiedz im żeby brali mniejsze dawki.
Muszą zapamiętać słowa starego narkomana - zawsze możesz wziąć więcej, ale nigdy mniej.

~Michael Linnel
Odpisuję tylko na GG i e-mail.
  • 158 / / 0
Jprdl 9 mg 25l.... Normalny człowiek to chyba prędzej zrobiłby sobie kuku po takiej dawce.. Chyba moglo mieć wpływ te 5f-amb, ale specjalistą to ja rwczej nie jestem..
:extasy: :extasy:
  • 42 / / 0
Myśle, że to prędzej sprawka 2C-P tydzień wcześniej.
  • 827 / 33 / 0
parodiaczlowieka pisze:
Po zbijaniu tolerancji 1,5 miesiąca postanowiłam, że wrzucę solo.
Przyzwyczaiłam się, że potrzebuję sporych dawek. Jednak to co się działo wczoraj było bardzo dziwne. Podawane domięśniowo.
Wrzuciłam 2,5 mg. Poszłam na spacer z psem. Przenosiłam pół godziny ślimaki na trawę i z nimi rozmawiałam. Idąc po prostej drodze stale miałam wrażenie, że schodzę z górki. Typowo fascynowałam się wszystkim dookoła.
Dorzuciłam 1 mg. Lekkie falowanie liter plakatu z koncertu wiszącego na ścianie naprzeciw. Chwilę popisałam ze znajomymi. Zaczął się rozjeżdżać kursor. No nic, czekam. Nadal nic szczególnego. Wrzucam kolejne 2 mg. Litery zaczynają się ze sobą zjeżdżać i falować coraz mocniej. Gdy poszłam z kotem na balkon było dziwnie kolorowo. Jednak nadal za słabo. Wróciłam i wrzuciłam 1,5 mg. Wtedy z brudu na szybach (sporego, remonty) zaczęły się układać fraktale. Nie były wyraźne. Raczej taka poświata, ale kolorowa. Dorzutka 2 mg. I oblizanie nożyka. Wtedy na suficie miałam wyraźne różowe fraktale. Jednak nie zmieniały się. Patrząc na plakat musiałam zająć się czymś innym, bo gdy spojrzałam w inne miejsce natychmiast wizuale się psuły. Nie wiem czy jakikolwiek wpływ na to miało branie 2 C-P około tydzień wcześniej i waporyzowanie około 20-30 mg 5F-AMB tego samego dnia.
nasz do dypy to 25i sam po 4,5mg mialem zely wyprute na wierzchu a po 9 pewnie by je rozjebalo
Uwaga! Użytkownik PURE GBL jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 158 / / 0
Tolerka albo chujowy temat
:extasy: :extasy:
ODPOWIEDZ
Posty: 1186 • Strona 105 z 119
Newsy
[img]
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?

Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.

[img]
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe

Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.

[img]
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.