Zdaje sobie sprawe z powagi tego pytania ;) ale pytam calkowicie na serio
Przy okazji, korzystając z pobytu na detoksie chciałbym spróbować rzucić również fajki, mam kupiony Tabex który chciałbym wykorzystać, myślicie że przejdzie takie coś że daje go komuś z personelu i dostaje go codziennie z innymi lekami? Strasznie chce sie pozbyć tego nałogu a na czysto wiem, że się złamie, a ten tabex akurat na mnie bardzo dobrze działa. Po wszystkim, dosłownie, jaram jak pojebany, a po tym jak po niczym innym odrzuca mnie od fajek.
A nie lepiej zadzwonić, zapytać i mieć pewność na 100%?
Wg. mnie prawko powinno przejść, bo jest na nim numer PESEL.
Czy pozwolą na Tabex to nie wiem. Ja przyniosłem swoje klony, ale tylko mi je przechowali :D
Daj sobie siana na razie z papierosami, zwalcz nałóg narkotykowy i potem dopiero zacznij myśleć o petach
"Rutyna to rzecz zgubna "
bo wszędzie ćpuny i ich historie.
Jedyne co to sobie możesz na spacer wyjść wokół budynku.. bo w środku parówka- nie da się oddychać, jedna wielka gangrena panuje, smarkanie, rzyganie i kasłanie.
Albo jakieś pompki czy przysiady możesz zrobić dla zabicia czasu.
Czas się dłuuuży, szczególnie ostatni tydzień, ostatnie dni.
Tylko jedzenie, picie, sranie i palenie są jakąś odskocznią,
ale, spokojnie, ćpuny zawsze są pomysłowe, więc czasami coś się dzieje i są niezłe jajca.
Kuhwa, mogli by jakąś siłownie zrobić, żeby się człowiek poruszał.. a tak to się odleżyn nabawić można, klaustrofobiczny klimat trochę :wall: .
01 grudnia 2018OdwiertKorzenny pisze: ale, spokojnie, ćpuny zawsze są pomysłowe, więc czasami coś się dzieje i są niezłe jajca.
Pamiętam scenę, kiedy leżymy sobie spokojnie w pokoju, a na detoks wpada stado młodych, ładnych adeptek sztuki terapeutycznej. Każdy został w łóżku (bo siara - jeszcze potem taką na mieście w barze spotkasz...), poza jednym wjebanym w metamfe. Gęba mu się nie zamykała od świtu do nocy i poszedł jako jedyny "udzielać wywiadu". Opowiadał takie bzdury, tak bardzo nieskładnie i chaotycznie, że wszyscy w pokoju płakali ze śmiechu... to był udany dzień.
W SJ jest świetlica z ławką, gdzie można poćwiczyć ze sztangą (gdzie do gryfa przywiązuje się jeszcze baniaki z wodą :))
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
