Więcej informacji: Mitragyna speciosa na Narkopedii [H]yperreala
26 lutego 2022Nicholas6000 pisze: Ja kompletnie nie czaję robienia jakichś wywarów czy herbatek, jestem z tych co biorą miarkę 6 gram, wsypują do pyska i popijają wodą, tak mi najwygodniej :D Ale wiadomo, co kto lubi! Peace, moi drodzy kratomowi miłośnicy!
peace
wiem, że ktos tutaj juz o tym wspominal, ale też mam jakies trzesiawki po wiekszych dawkach kratomu, nie wiem zupelnie z czego to sie bierze. ale padaczki raczej nie dostaniemy
ja biorę 50mg sertraliny na codzień i nie zauważylam, zeby osłabiała mi działanie kratomu, tylko te drżenie rąk/ nóg
Wszystko jasne, trwają badania (na szczurach), więc jeszcze wielu ważnych faktów brakuje, no ale sami – ci, co są na ssri, w tym ja, bo też próbowałam – są najlepszymi przykładami na to, że ewidentnie kratom macza paluszki w serotoninie...
Jako agonista receptora serotoninowego 5HT1AR
Stąd drżenie rąk na przykład i ogólne dosyć silne pobudzenie. Raz pilnowałam koleżanki córkę, więc postanowiłam, że pójdziemy na plac zabaw. Ona sobie biegała, ja sobie wzięłam książkę. Przed wyjściem wypiłam właśnie kratom i załadował mi się na tym placu zabaw
Zatem ludzie na SSRI: działanie kratomu będzie zniwelowane, gdyż leki kontrolują i utrzymują serotoninę na stałym poziomie. Serotonina nie ma jak się "wylać", więc niweluje to odczucia po spożyciu. Niestety, ale...
Wygenerowało to pomysł z racji uderzenia w dopaminę i serotoninę, że kratom z tej racji mógłby wystąpić jako "wynalazek" na zaburzenia depresyjne
Ciekawostka na koniec: w mojej książce nie ma wzmianki o serotoninie. Książka z 2016.
26 lutego 2022Nicholas6000 pisze: Ja kompletnie nie czaję robienia jakichś wywarów czy herbatek, jestem z tych co biorą miarkę 6 gram, wsypują do pyska i popijają wodą, tak mi najwygodniej :D Ale wiadomo, co kto lubi! Peace, moi drodzy kratomowi miłośnicy!
Ktoś wspominał o Cieszynie. Mogę prosić jakiś bliższy namiar?
Paweł
Wyczytałem z waszych hipotez ze może to powinowactwo do receptorów serotoninowych, widze w tym sens teoretycznie i w praktyce bo na jaki ssri bym sie nie wspinał zawsze telepało, nie wspominając juz o agonistach. Mitragina stymuluje tez receptory adrenergiczne ale poprzez inhibicje wyrzutu noradrenaliny... teoretycznie powinno być przeciwciśnieniowo itp. nie ?
Biore betabloker (Propranolol) i nie cierpie nadaktywności noradrenergicznej, wtedy to dopiero trzęsie.
Z kratomem to u mnie wygląda tak :
Zielony- mala dawka 3-4g telepie na wejściu serotoninowo (łapki szczegolnie) przy większych dawkach nie daje rady szluga skręcić a przy niższych brak efektu. Przechodzi ale po ok. 2-3 godzinach zaczyna sie drżenie jakby "adrenergiczne" czyli rozdygotanie ogólne, każdy mięsień jeśli napięty drży... taka spina cielesna jak gdybym właśnie przeżył silny stress, sztywność itp. Potem schodzi i wyluzka.
Białego nie tykam juz. Straszna kurwica mnie na nim bierze
Czerwony bez turbulencji ale działanie dość subtelne mało euforyczne o ile w ogóle sie trafi taki co zadziała.
Kratom pierwszy raz zamówiłem jakoś w 2008 i przez powyższe uboki sie nie spodobał, po latach wróciłem do eksperymentów ale wygląda na to ze nic sie nie zmieniło... z tym ze teraz sie podoba ale jest to ale.
No nic.. opisałem swój przypadek może ktoś sie odważy zdiagnozować ?
Dodam ze pierwsze razy z makiwara tez miałem podobne reakcje.. potem juz nie ale nie chce romansować z opiatami
ah no i tramadol tez mnie zawsze spinał po 1-2godz. jedynie koda relaksowała.
Moze coś nie tak z moim systemem opioidowym ? (Nie uzależniłem sie nigdy, ani żadnych grubych ciągów).
Znając życie pewnie musze przyzwyczaić organizm. Kiedyś żadnych stimow nie moglem, sama kawa mnie do szaleństwa doprowadzała a teraz bez kawy/maty nie ma dnia. Taka moja neuro-architektura chyba.. jakaś nadwrażliwość systemu psia kość czy coś
W Twoim przypadku odpuściłbym sobie kratom. Nie jest Ci pisany.
Paweł
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
