Uzależnienie to choroba która w wielu przypadkach kompletnie rujnuje życie, problem polega na tym że na początku tej ruiny nie widać, robi się wszystko żeby jej nie dostrzec lub myśli "mnie to nie dotyczy, ja należę do grupy tych co wyjdą z tego obronną ręką". Wtedy ciężko zdecydować się na radykalne kroki bo chory mózg podpowiada : przecież nie jest tak źle, jeszcze jakoś pociągnę to nie będę ryzykował utraty pracy. Z własnego doświadczenia mogę napisać że w pewnym momencie dochodzi się do takiego punktu w którym jest już tak źle że perspektywa utraty pracy nie wydaje się taka straszna a już na pewno lepsza niż perspektywa dalszego ćpania. Podana przez ciebie jako przykład Meira jeszcze w tym punkcie się nie znalazła.
goldfinch20 pisze: Praca to nie TYLKO praca, praca to AŻ praca, właśnie troska o zarobku jest miara trzeźwego myślenia. Wy w ogole pracujecie?
I tym bardziej widzę, że praca to tylko praca.
Wiesz, za 20 lat jak się nad tym zastanowisz, to będziesz myślał o tym, gdzie pracowałeś, ile zarabiałeś, czy o tym, jak żyłeś i co z tego wynikło?
Nie do końca uważam, że to typowa ćpuńska wykrętka, ale jak widzę, że pisze to Meira, która ciągle pierdoli, jak jej źle ze ćpaniem, bo nie potrafi efektywnie zagłuszyć wyrzutów sumienia, nie ma z ćpania żadnej przyjemności, a co za tym idzie, nie ma już ono najmniejszego sensu (chyba, że przeskoczenie na majkę), to mi się kurwa czytać nie chce, że ona nie, bo ona nie chce rezygnować z roboty.
No kurwa.
» Wt, 17 kwietnia 2012, 21:50
jacek_kozicki pisze:W ośrodkach zamkniętych nie ponosisz żadnych kosztów, jedynie papierosy, o ile palisz (w "Zbicku", w Opolu dają za free).
jacek_kozicki pisze:Swoją drogą ciekawa sprawa, że wszystko kręci się wokół meiry ;)
meira, jak się z tym czujesz gwiazdeczk0? o
scalono. | idk
Powód: scalenie.
Przypomniałem sobie też jedną ciekawostkę monarowską. W jednym z podwroclawskich ośrodków CAŁA społeczność podobno była zukładowana i gotowali sobie odpał na ośrodku :) Nie wiem czy to prawda, ale chyba tak. Nie wiem czy to Monar czy Markot, ale nie polecam :)
@goldfinch20, przeczytaj proszę moją wcześniejszą wypowiedź. W niej jest podany sposób na problemy finansowe. W ośrodkach zamkniętych nie ponosisz żadnych kosztów, jedynie papierosy, o ile palisz (w "Zbicku", w Opolu dają za free).
@jacek_kozicki - myślisz troche zbyt schematycznie i stereotypowo o ludziach uzaleznionych, o ich perspektywach i zyciu. Nie mam juz nawet ochoty tłumaczyc dlaczego...
Wiesz, za 20 lat jak się nad tym zastanowisz, to będziesz myślał o tym, gdzie pracowałeś, ile zarabiałeś, czy o tym, jak żyłeś i co z tego wynikło?
Swoją drogą ciekawa sprawa, że wszystko kręci się wokół meiry
meira, jak się z tym czujesz gwiazdeczk0? o
- jest kobieta (wokoł kobiet na kazdym forum zawsze jest szum, a na hyperrealu zwłaszcza), Zrobiłem kiedyś (na innym forum) eksperyment, poprosiłem swoim zwykłym nickiem o skana artykułu o polskiej amunicji strzeleckiej z okresu miedzywojennego, dostalem jedna odpowiedz w jakiej gazecie taki artykuł znajde bez zadnego sposobu jak ta gazatke zdobyc. Miesiac potem stworzyłem login Magdalenka88 (nie taki dokładnie ale bardzo podobny) i załozyłem identyczny temat z taka sama proźbą. Miałem 8 odpowiedzi, 2 linki do odpowiednich stron i skana wysłanego na maila. Analogiczne zachowania internautów sa i na hajpie
- ma ciekawy styl wypowiedzi, taki szczery i bardzo emocjonalny, wzbudzajacy wspołczucie
- jest jedna z nielicznych która w ogole chce walczyc i to opisuje, wiekszosc nawet jak sie stara to o tym nie pisze a swoje porażki przeżywa bez "chwalenia" sie nimi.
jest jedna z nielicznych która w ogole chce walczyc
Jezeli za 20 lat w ogole bede zył to na pewno bede sie cieszył ze nie zmarnowałem roku w wiezieniu zwacym sie ośrodkiem i to na własne życzenie.
goldfinch20 pisze:nie chodziło mi o koszty samego leczenia, tylko o to ze meira wychodzi z ośrodka i co dalej? Nawet jak nie wroci do cpania to co zrobi bedac na bezrobociu? Z czego bedzie zyc?
goldfinch20, ty się już poddałeś i teraz racjonalizujesz swoją decyzję przed samym sobą, szkoda by było gdyby ci co jeszcze chcą walczyć kierowali się tym co piszesz. Tylko to chciałem dodać.
Przyznam, że dla popularności nie robię nic i jeśli się ona pojawiła to jest dla mnie nieco krępująca, jednak oczywiście dziękuję ludziom którzy piszą coś bo chcą pomóc. A faceci z hyperreala wiedzą że nie jestem hot sixteen w związku z czym wierzę w brak podtekstów :)
Jeszcze 8 dni ćpania i wierzę, że koniec. CHCĘ odstawić okrąglaki, naprawdę. Paradoksalnie właśnie dlatego przestałam się przejmować rosnącą tolerancją i żrę po 75 na raz.
Mam już ogólny plan zmian jakie chcę wprowadzić w momencie odstawienia kodeiny. Potrzebuję takiego całościowego podejścia, w którym odstawienie kody będzie elementem układanki zależnych od siebie elementów. A więc odstawiam nie tylko kodę, ale i niezdrowe żarcie, zaczynam też ćwiczyć techniki autohipnozy.
Potrzebuję jeszcze jednego tylko znaku "z góry" żeby wiedzieć, że świat chce mi dać szansę. Niech ta cholerna pogoda się poprawi, niech przestanie padać i niech się zrobi plus dwadzieścia pięć. 15 kwietnia mam zaznaczone w kalendarzu "początek lepszej połowy roku" a tu dupa, tzn w dupę zimno.
meira pisze: Potrzebuję jeszcze jednego tylko znaku "z góry" żeby wiedzieć, że świat chce mi dać szansę. Niech ta cholerna pogoda się poprawi, niech przestanie padać i niech się zrobi plus dwadzieścia pięć.
miumin pisze:(...) Meira, która (...) nie potrafi efektywnie zagłuszyć wyrzutów sumienia (...)
Jeszcze 8 dni ćpania i wierzę, że koniec.
angor tak nie mogę bo jeszcze nie mogę leżeć i kwiczeć.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
