Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
PS. Stwierdzili że "coś dziwna jestem" i kazali mi w alkomat dmuchać, nie zapomnę ich zdziwnienia kiedy ujrzeli zero zero
Czy psychiatra musiał napisać jakies zaswiadzcenie, ze przepisywał Ci ten klonazepam z jakiegoś tam medycznego powodu?
Tylko boję się że jak przegnę, to mnie przymusowo do wariatkowa wezmą, nie wiem, ale to już popytam w dziale prawo.
PilotTupolewa pisze:Długo nie trzymali, kilka godzin. Tylko że niestety moco się w klony wkopałam i jak nie zjem 3 razy dziennie po 2mg, albo więcej, to szlag mnie trafia. Budzę się nawet w nocy (mimo że wieczorem wzięłam!) i macham nogami, myśląc że łóżko to taka bieżnia. Nie zasnę, póki klona nie wezmę. Przesrane.
PilotTupolewa pisze: PS. Stwierdzili że "coś dziwna jestem" i kazali mi w alkomat dmuchać, nie zapomnę ich zdziwnienia kiedy ujrzeli zero zero
Nie rozumiem pytania. Najpierw mam zanieść papiery od psychiatrów / wszelkie świstki / diagnozy etc. na komisariat, później do sądu. Na sali będę grać nieco wariata, co jak co, ale to mi świetnie wychodzi. Myślę że uda mi się wywinać, mam nauczkę. Nigdy więcej.Czy psychiatra musiał napisać jakies zaswiadzcenie, ze przepisywał Ci ten klonazepam z jakiegoś tam medycznego powodu?
Nie przeginaj z tym udawaniem wariata, lepiej się nie przyznawać np, jak widzisz kogos przy oknie to czujesz nieodpartą chęć go popchnąć w otchłań, czy, ze godzinami rozmyślasz nad wymyślnymi sposobami mordowania przechodzniow
Najlepiej właśnie cos o kleptomani i klonach pościemniac.
mesmerize pisze:Może czas na odstawke ;-) Przy pomocy jakiegos relanium czy tranxene, powolne zchodzenie z dawek, dużo łagodniej niż na "ziemnego indyka"
mesmerize pisze:Myślałem, że w sądzie bedziesz chciała udowodnić, że to klonazepam spowodował u Ciebie ten kleptomański "wybryk". Tak mi sie wydaje, że byłoby najlepiej, tzn. zganiasz swoją niepoczytalność na te tabletki, że np. przesadziłaś z dawką(pomyliłaś się) i to było główną przyczyną tego dziwnego zachowania. Ktoś już tu w tym wątku opisywał cos podobnego. (...)
Nie przeginaj z tym udawaniem wariata, lepiej się nie przyznawać np, jak widzisz kogos przy oknie to czujesz nieodpartą chęć go popchnąć w otchłań, czy, ze godzinami rozmyślasz nad wymyślnymi sposobami mordowania przechodzniow![]()
Najlepiej właśnie cos o kleptomani i klonach pościemniac.
Bajeczka powiedzmy w takim stylu. Jeszcze pomyślę, przeanalizuje wszystko, może zmienię wersję, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Inaczej mogą mnie zagiąć jak się za bardzo poplątam. Jak powiem że ukradłam coś, bo byłam na klonach, to stwierdzą że to mój problem.Chcę żeby uznali mnie nie za niepoczytalną/niebezpieczną dla otoczenia, tylko chorą psychicznie, która w chwili zdarzenia nie wiedziała co robi.
Poproszę lekarza żeby zeskanował mi swoje wnioski (a na pewno będą grube, po moich opowieściach
Naprawdę jestem niezłym manipulatorem, liczę na umorzenie sprawy i myślę że mam na to szansę, biorąc pod uwagę, że od razu na komisariacie odmówiłam składania wyjaśnień, mówiąc że jestem pierdolnięta. To też daje mi plus.
PilotTupolewa pisze: Odstawiłabym, tylko że jednocześnie leczę się wenlafaksyną, te dwie subst. tworzą świetny mix. Co gorsza, mam do klonów nieograniczony dostęp i jak tu się powstrzymać? ;] A że dawki poleciały w górę, to wiadomo. Właśnie zjadłam 12mg i nic nie czuję. Klon daje mi rozluźnienie przez pierwsze pięć minut, później w ogóle go nie czuje, poza tym że pomaga mi w funkcjonowaniu - wolę jeść klony, niż żyć jak kiedyś. A właściwie to wegetować.
PilotTupolewa pisze: Chcę żeby uznali mnie nie za niepoczytalną/niebezpieczną dla otoczenia, tylko chorą psychicznie, która w chwili zdarzenia nie wiedziała co robi.
Chorujesz na padaczke? to też może mieć duże znaczenie przy ustalaniu niepoczytalności, wskazuje, że coś w głowie źle działa.
Jezeli dasz te zaswiadczenia od lekarzy czy ze szpitala to sad pewnie podejmie decyzje o przebadaniu Ciebie przez bieglych, psychiatre, czy psychologa, których sobie sam wybierze. A ich juz tak latwo nie da sie oszukac, bo spotykaja sie z tym na codzien :-( Jeżeli będą mieli duże wątpliwości czy naprawde słyszysz jakies głosy to mogą zamknąć cię na obserwacji na kilka tygodni, ale nie musza :) Pozatym to nic strasznego.
A tak w temacie to kleptomania według Swiatowej Organizacji Zdrowia, jak teraz przeczytałem, jest chorobą psychiczną, rożni się od zwykłego kradziejstwa tym, że zabiera się rzeczy pod wpływem impulsu, nie patrząc na wartość lub zysk.
Wydaje mi się, że jeżeli u kogoś naprawde występuje kleptomania przy leczniczo zażywanym clonazepamie, to podchodziłoby to pod niepoczytalność. Każdy chyba psychiatra wie, ze skutkami ubocznymi jest amnezja, reakcje paradoksalne, brak kontroli itp. Mniejszy stopień zawinienia? To tylko takie gdybanie.
Polecam lekture jakiś forów prawnych :) albo filmy o wariatach, mój ulubiony to rosyjski Dom Wariatów (dom durakov) z tego co pamiętam to prawdziwe psychole tam grały, tzn nie grałi, nagrali ich :-)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.