Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Rozkruszyć, wsypać do pompki 2 ml i zaciągnąć całą pompkę wody. Nie żadnej kranówy tylko wody do injekcji z apteki.
W strzykawce jest wygodnie mieszać - wystarczy nią trochę potrząść.
Wylewamy roztwór na łyżkę.
Nigdy nie podgrzewajcie roztworu przed filtracją. Amfetamina jest bardzo higroskopijna i powinna się bez problemu rozpuścić w zimnej wodzie - pozostałości to same syfy.
Filtrujemy roztwór przez mały wacik zwinięty w kulkę, kawałek filtra z papierosa też może być. Używamy nowej, sterylnej strzykawki 2 ml.
Przefiltrowany roztwór w strzykawce powinien być w miarę klarowny, nie powinno być w nim żadnych części stałych, ale też nie musi być krystalicznie czysty. Nakładamy igłę, najlepiej najcieńszą, jaką udało nam się dostać w aptece. Najlepsze są takie króciutkie.
Można użyć krępulca, ale nie jest to konieczne.
Przecieramy wacikiem ze spirytusem / wodą utlenioną miejsce, w które zamierzamy się wkłuć.
Wypompowujemy ze strzykawki resztki powietrza, aż ciut roztworu pryśnie w powietrze.
Wbijamy się pod jak najmniejszym kątem, w kierunku igłą do siebie.
Jeśli mamy krępulec, to dobrze w tym momencie jest go poluzować.
Nie wolno trzęść ręcami itp., trzeba zachować zimną krew.
Zaciągamy. Jeśli w pompce pojawi się krew, to jesteśmy w żyle. Możemy wpompowywać.
Powinniśmy wstrzyknąć to szybko, czyli ok. kilka sekund.
Wyjmujemy igłę, przykładamy wacik i mocno przyciskamy.
Dalej wiadomo co robić.
Jeśli nie trafiliśmy w żyłę, lub trafiliśmy, ale coś nie wyszło i w trakcie injekcji zaczęło iść pod skórę, należy wyjąć niezwłocznie igłę i spróbować trafić jeszcze raz.
Oczywiście zakładam, że każdy liczy się z konsekwencjami przyjmowania amfetaminy IV.
Napisałem to wyłącznie w celach informacyjnych.
2. Czystość. Żaden diler nie da nam trucizny, bo straci klienta. Feta nie jest czysta, chyba że walisz gaz z dozorcą fabryki :) widziałem białe, brązowe, żólte, fioletowe - wszystkie działały, lepiej lub gorzej
3. Kanał - nie ma porównania z nosem. Śluzówki pękają szybciej niż robią się zrosty.
jak nie trafisz w stringa to nie pchaj dalej - nie ma sensu. działa, ale później i słabiej (dłużej rozkłada się w czasie)
Idziemy donikąd
2.Jest roznica. Najlepszy jest klasyczny bialy i sypki. Reszta to nie wiadomo, co za synteza. Poza tym nie wszystkie sie rozpuszczaja nalezycie.
3.Zgadzam sie
Ja siedze
Arkasha igla max 0,5 a nie min. Chyba, ze Cie zle zrozumialem. Polecam insulinowki z iglami 0.33 juz przymocowanymi.
Filippo pisze: 1.Jak walisz czlowieku z woda z kaluzy, to powodzenia ;D.
Arkasha igla max 0,5 a nie min. Chyba, ze Cie zle zrozumialem. Polecam insulinowki z iglami 0.33 juz przymocowanymi.
Igła MIN. 0,5 - spytaj dowolnego lekarza. Te cieńsze strasznie niszczą kanały, które w efekcie się chowaja. Podobno jest inny rodzaj rany i trudniej się goi (zrosty) czy coś takiego. Też zaczynałem od insulinówek albo 0,45 ale dopiero jak przeszedłem na 0,5 przestałem mieć kłopoty z podawaniem. Wiem, że to wygląda paradoksalnie, ale z mojej wieloletniej praktyki wynika, że to prawda.
a najlepszy opis samej akcji podał KOSTEK
a grubosc igły 0,6
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.