Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
ODPOWIEDZ
Posty: 785 • Strona 11 z 79
  • 7 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Cypress3 »
Myślałem, że estazolam to takie niepozorna tableteczka. W sobotę koło 17.30 zapodałem dwie, poszedłem do kościoła. Na kazaniu już przysypiałem i to mocno. Pojechałem na zakupy, całkiem fajnie mi się jechało. Wróciłem do domu, pomyślałem sobie "a co tam", walnąłem jeszcze dwie. I tutaj był błąd. Chciałem sobie zrobić obiado-kolację, podpaliłem pod patelnią, nalałem oleju, poszedłem do kompa i ... usnąłem w fotelu, normalnie ni stąd ni z owąd nie było mniem dopiero zapach trochę przypalającego oleju mnie oprzytomnił. Nie lekceważcie siły benzo !!;)

Aha, jeszcze jedno, wielu pisało, że podanie donosowe to strata benzo. Ja jednak zaryzykowałem i za kazdym razem podałem donosowo i naprawdę zadziałało, bez efektu placebo, szczgólnie, że starałem się, żeby nie spłynęło do gardła.
  • 523 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: awzan »
Wczoraj po raz pierwszy miałem z nią do czynienia, jak dla mnie :kotz:.
Substancja ta nie powoduje tej specyficznej radości, połączonej z wyjebaniem na wszystko, jak np. po alpra.
10mg estazolamu zadziałało na mnie owszem dobrze nasennie (wczoraj o 24 zarzucone, podejrzewam że jakieś pół godziny później już spałem), ale cały następny dzień (do teraz) jestem otępiony, mam średnio-lekkie zaburzenia równowagi, a w czasie wykonywania jakiejkolwiek czynności wymagającej zaangażowania psychicznego lub fizycznego marze tylko o tym aby znowu ujebać się w wygodnej pozycji.
To tyle. Może do wzmocnienia kody była by dobra.

edit: Aha, jeszcze mam takie coś co również występowało u mnie chwile po wciągnięciu zolpidemu mianowicie przy patrzeniu na boki lekkie rozdwojenie obrazu (ale nie jakiś hardkorowy zez).
Ostatnio zmieniony 25 grudnia 2009 przez awzan, łącznie zmieniany 1 raz.
POSZUKUJE PLASTROWYCH TRANSTEkERSÓW
awzan1@hush.com
  • 2518 / 28 / 0
Potwierdzam, że estazolam to bardzo słabiutka benzodiazepinom. Po 8mg nie poczułem praktycznie nie, coś tam na granicy placebo. a tolerancje mam praktycznie zerową.
Uwaga! Użytkownik Dzielnicowy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 201 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Babydoll »
Zgodnie z wikipedią estazolam i alprazolam to podobne substancje i w moim przypadku zdecydowanie widać podobieństwo w działaniu. Z tą różnicą, że działanie alpra jest o wiele bardziej subtelne, a esta zapewnia jeszcze miły efekt miorelaksacyjny, sedację, a nawet skromne efekty wizualne (o których niektórzy pisali np. w przypadku Lorafenu). Bogu dzięki jest słaby nasennie, co niestety rekompensuje lekkie zamulenie na drugi dzień.
Mimo wszystko potwierdzam to, co pisała leiche - superrekreacyjne benzo. Smakuje z klonem i symboliczną dawką alkoholu, potrafi odciągnąć myśli od opio. I wystarczają mi bardzo małe dawki (ale to akurat u mnie benzodiazepinowa reguła). Nie polecam z kodeiną.
  • 2518 / 28 / 0
Może i jest podobne w działaniu do alprazolamu. Obu tych substancji prawie nie poczułem. Wiem czego spodziewać się po benzodiazepinach, bo np. taki bromazepam, czy nawet słabiutki tetrazepam zadziałały na mnie przyzwoicie, co by nie powiedzieć milusio.
Uwaga! Użytkownik Dzielnicowy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1154 / 35 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gargamel »
TD, alpry niektore osoby wcale nie czuja, a esta np. strasznie mnie zamula i obniza u mnie samopoczucie. Broma i tetra to milusie benzo, ale jak sie nie ma tolerki/ma sie niska tolerke.
  • 82 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kava man »
babydool dlaczego esta z kodeina niepolecasz?bo jestem ciekaw!!! :rolleyes: 8-( :huh: <_< :-/ :gun:
trampek
  • 1154 / 35 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gargamel »
Jej nie spasowalo, tobie moze spasowac. Kazdy organizm jest inny. Sprobuj ocenisz. Albo lepiej nie probuj, po huj sie wpierdalac glebiej w te shity (o ile jestes wjebany, jak nie to nie probuj).

A to ty Kava :cheesy: , wszystko jasne.
  • 930 / 29 / 0
Nieprzeczytany post autor: tehacek »
ojebalem wczoraj 20mg estazolamu, do tego 300mg kodeiny i bylo bardzo dobrze, typowo benzowato (niestety przycmilo troche kode). zasnalem w miare ogarniajac, zdazylem nawet pokoj posprzatac.
obudzilem sie po jakis 12godzinach dalej lekko zamulony i z typowym benzowyjebanizmem (opalanie lufki za plecami matki, ktora palenia nie toleruje itd).

troche dlugo to dziala, ale z braku laku moze byc, chociaz preferuje raczej lorazepam.

edit
tak właśnie policzyłem,. że od piątku wieczora zjadłem tego 36mg.
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2010 przez tehacek, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 989 / 35 / 0
Estazolam jest chujowy, takie same słabe gówno jak oxazepam.
Benzodiazepiny junior.

Lorazepam dobry, ale lormetazepam wydaje mi się, że lepszy.
Ostatnio zmieniony 18 stycznia 2010 przez Warszawski Cpun, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie pokonasz kobiety w kłótni, to niemożliwe. Nie wygracie, bo jeśli chodzi o kłótnię, to my mamy pod górkę. Bo my musimy mówić z sensem.

xzx
ODPOWIEDZ
Posty: 785 • Strona 11 z 79
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.