Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
[]------[][]
|_0 _|
/
_/\_
Aptekarka: Nie ma, ten Antidol wcale nie jest taki dobry, żeby go tak codziennie brać.
opiate warrior pisze: Ja to muszę zejść z benzo. Bo mnie to wkurwia. Nie ma dnia, żeby tego nie zjeść.
Próbowałem redukować dawki, ale chuja to daje. Pokusa większa. Teraz 4mg estazolamu zarzuciłem i NIC nie czuję, czuję się normalnie. A kiedyś to bym zasnął po takiej dawce na stojąco.
Domyślam się że lek jaki dostanę zależy od podanych dolegliwości.
To be honest najchętniej dostałbym Xanaxik albo Rolkę.
No i co gadać psychiatrze żeby takowy lek mi przepisała?
Taka żeby nie było po niej żadnych dołów, depresji ani innych gówien, żeby rozluzniała, ośmielała i pozwalała nawiązywać lepszy kontakt z ludźmi.
A czy benzodiazepiny cię ogłupią czy nie, to także zależy jak zareagujesz na ten lek, niektórzy spróbowali i już dalej nie potrafią funkcjonować bez benzo tak bardzo pomagają w codziennym życiu i tkwią latami w uzależnieniu, a dla niektórych to tylko zamulacze, po których stają się otępiali, tacy zwykle po epizodycznych przygodach rezygnują z używania rekreacyjnego tego typu leków.
tacy zwykle po epizodycznych przygodach rezygnują z używania rekreacyjnego tego typu leków.
a co powiedzieć psychiatrze? nie wiem na co konkretnie masz tą sertraline przepisaną, pewnie jakieś społeczne fobie, możesz powiedzieć że po stertralinie powoli czujesz się lepiej, ale czasami masz napady leku paniki, że w stresujących sytuacjach w ogóle sobie nie radzisz, że raz jak bałeś się wyjść na spotkanie ze znajomymi to babcia dała ci tabletkę sedamu 3mg, i ci minęły leki, że chcesz taki lek brać doraźnie bo wiesz ze może uzależnić ale ze jesteś poważnym człowiekiem to będziesz brał tylko w wyjątkowych sytuacjach...możesz powiedzieć też że czasem jak masz napady leku to ci sztywnieją mięśnie, albo masz jakieś dziwne delikatne drgawki... itp
generalnie udawaj człowieka szczerego poważnego, godnego zaufania, który będzie brał leki tak jak doktÓr będzie kazał, trochę takiego laika jesli chodzi o nazwy, dawki, coby nie wyglądało podejrzanie
benzodiazepiny nie nadają się do leczenia, nadają się tylko do ćpania, co wiąże się z problemami uzależnienia. One tylko likwidują objawy leków, ale nie likwidują przyczyn, a po ich odstawienie lęki są jeszcze bardziej nasilone.
a co powiedzieć psychiatrze? nie wiem na co konkretnie masz tą sertraline przepisaną, pewnie jakieś społeczne fobie,
Ze zgrywaniem szczerego nie będzie porblemu, ale to trochę loteria, nie wiadomo na co receptę dostanę.
Nie chciałbym dostać jakichś przymulaczy, chociaż matka-farmacetka stanowczo odradza mi jakiekolwiek benzo mówiąc że one własnie po to są żeby przymulać, uspokajać, sama zresztą bierze benzo na nerwicę ( ale nie wiem dokładnie co ) i mówi że powoduje senność.
Ale jak sam nie spróbuje to nie będę wiedział. Dzięki za odpowiedź w każdym razie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.