Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Zablokowany
Posty: 7329 • Strona 11 z 733
  • 160 / 2 / 0
ja juz mam tolerancje na wszystko poczynajac od dxm i innych aptecznych zabawkach po mj juz nic na mnie nie dziala bezno tez . dziasiaj 450 mg kody 2 mg xanax i slabo :/ chyba pozostanie mi alkohol i powolne odstawianie benzo. łel łel łel
[b]!!!!!!!!!!!!!JESTEM DYSOCJAT NIE DYSOCJANT TO RÓŻNICA !!!!!!!!!!! :|[/b]

[]------[][]    
     |_0 _|
        /       
      _/\_
  • 44 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: SixtyNine »
Mi w ciągu ok 1,5 miesiąca masakrycznie skoczyła tolerancja. Najgorsze jest to że przy odstawianiu nie mogę spać i bardzo mi brakuje tego zamulającego działania benzo. Nie mam pomysłu jak to odstawić, chyba teraz znów wrócę do kodeiny...ahhh co za paradoks zaczęłam brać benzo by się od kody odzwyczaić i teraz jestem bardziej uzależniona od lorafenu niż od kodeiny.
O: Poproszę 3 Antidole 15
Aptekarka: Nie ma, ten Antidol wcale nie jest taki dobry, żeby go tak codziennie brać.
  • 507 / 11 / 0
opiate warrior pisze:
Ja to muszę zejść z benzo. Bo mnie to wkurwia. Nie ma dnia, żeby tego nie zjeść.

Próbowałem redukować dawki, ale chuja to daje. Pokusa większa. Teraz 4mg estazolamu zarzuciłem i NIC nie czuję, czuję się normalnie. A kiedyś to bym zasnął po takiej dawce na stojąco.
Ja jestem jeszcze lepsza. 30mg klonów nie robi na mnie wrażenia.
NOWY DWOREK NOWE ŻYCIE
  • 1599 / 47 / 0
Nieprzeczytany post autor: pol90 »

Domyślam się że lek jaki dostanę zależy od podanych dolegliwości.



To be honest najchętniej dostałbym Xanaxik albo Rolkę.
Psychiatrzy ani neurolodzy przeważnie nigdy nie przepisują benzodiazepin.
http://tomi001.prv.pl
  • 463 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Virus X »
Nie mam żadnego doświadczenia z benzo, biorę tylko sertralinę ale niewiele pomaga. Jaka benzodiazepina będzie najlepsza dla początkującego? Taka żeby nie było po niej żadnych dołów, depresji ani innych gówien, żeby rozluzniała, ośmielała i pozwalała nawiązywać lepszy kontakt z ludźmi, ale żeby nie ogłupiała w stylu że jesteś śmielszy chce ci się gadać ale pierdolisz głupoty jak ćwierćmózg albo bełkoczesz jak najebany.
No i co gadać psychiatrze żeby takowy lek mi przepisała?
Ostatnio zmieniony 29 stycznia 2008 przez Virus X, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1285 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: ksionc »
Virus X ciężko doradzić w takiej sprawie, musisz samemu poprobować różnych benzo i zobaczyć po których najlepiej się czujesz. Teoretycznie dobry powinien być alprazolam ale zobacz, u mnie to benzo okazało się najbardziej zamulające i powodowało straszne dziury.
Taka żeby nie było po niej żadnych dołów, depresji ani innych gówien, żeby rozluzniała, ośmielała i pozwalała nawiązywać lepszy kontakt z ludźmi.
Osobiście takie efekty miałem po klonazepamie, to to właśnie klony najlepiej spisywały sie w ułatwianiu kontaktów. Dobry był tez lorazepam oraz bromazepam (dosyć słabe benzo, ale jak się zje odpowiednią dawkę to działa zajebiście milutko, tylko drogo wychodzi)

A czy benzodiazepiny cię ogłupią czy nie, to także zależy jak zareagujesz na ten lek, niektórzy spróbowali i już dalej nie potrafią funkcjonować bez benzo tak bardzo pomagają w codziennym życiu i tkwią latami w uzależnieniu, a dla niektórych to tylko zamulacze, po których stają się otępiali, tacy zwykle po epizodycznych przygodach rezygnują z używania rekreacyjnego tego typu leków.
Ostatnio zmieniony 29 stycznia 2008 przez ksionc, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik ksionc jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 463 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Virus X »
No fakt, jak sam nie spróbuję to nie będę wiedział jak podziała, ale nie ma pojęcia co jej gadać żeby zapisała mi benzo a nie zwiększała lub dawkę sertraliny. A jakbym po porstu powiedział że chcę taki i taki lek? I jeszcze jedno
tacy zwykle po epizodycznych przygodach rezygnują z używania rekreacyjnego tego typu leków.
Właśnie co do tego działania rekreacyjnego to wcale nie zalezy mi na braniu benzodiazepin ot tak dla fazy. Bardziej chcę żeby to mi pomogło. Ale pewnie jeśli będę brał takie dawki jak zapisze mi psychiatra to nie odczuję od razu jakichś skutków rozluźnienia itp. tylko będzie to działało stopniowo tak jak SSRI?
  • 1285 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: ksionc »
benzodiazepiny nie nadają się do leczenia, nadają się tylko do ćpania, co wiąże się z problemami uzależnienia. One tylko likwidują objawy leków, ale nie likwidują przyczyn, a po ich odstawienie lęki są jeszcze bardziej nasilone.

a co powiedzieć psychiatrze? nie wiem na co konkretnie masz tą sertraline przepisaną, pewnie jakieś społeczne fobie, możesz powiedzieć że po stertralinie powoli czujesz się lepiej, ale czasami masz napady leku paniki, że w stresujących sytuacjach w ogóle sobie nie radzisz, że raz jak bałeś się wyjść na spotkanie ze znajomymi to babcia dała ci tabletkę sedamu 3mg, i ci minęły leki, że chcesz taki lek brać doraźnie bo wiesz ze może uzależnić ale ze jesteś poważnym człowiekiem to będziesz brał tylko w wyjątkowych sytuacjach...możesz powiedzieć też że czasem jak masz napady leku to ci sztywnieją mięśnie, albo masz jakieś dziwne delikatne drgawki... itp

generalnie udawaj człowieka szczerego poważnego, godnego zaufania, który będzie brał leki tak jak doktÓr będzie kazał, trochę takiego laika jesli chodzi o nazwy, dawki, coby nie wyglądało podejrzanie
Uwaga! Użytkownik ksionc jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 463 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Virus X »
benzodiazepiny nie nadają się do leczenia, nadają się tylko do ćpania, co wiąże się z problemami uzależnienia. One tylko likwidują objawy leków, ale nie likwidują przyczyn, a po ich odstawienie lęki są jeszcze bardziej nasilone.
No trudno. Ale jakbym brał od czasu do czasu, kiedy będę chciał być bardziej gadatliwy, rozluźniony to chyba nie byłoby tak źle? Zresztą co ja gadam...każdy nałóg zaczyna się od "czasu do czasu".
a co powiedzieć psychiatrze? nie wiem na co konkretnie masz tą sertraline przepisaną, pewnie jakieś społeczne fobie,
Chuj tam zrytą, psychą nie będę się chwalił ;-)No ale można powiedzieć że coś w rodzajuż fobii społecznej/ brak chęci do kontaktu z innymi ludźmi + deprecha.

Ze zgrywaniem szczerego nie będzie porblemu, ale to trochę loteria, nie wiadomo na co receptę dostanę.
Nie chciałbym dostać jakichś przymulaczy, chociaż matka-farmacetka stanowczo odradza mi jakiekolwiek benzo mówiąc że one własnie po to są żeby przymulać, uspokajać, sama zresztą bierze benzo na nerwicę ( ale nie wiem dokładnie co ) i mówi że powoduje senność.
Ale jak sam nie spróbuje to nie będę wiedział. Dzięki za odpowiedź w każdym razie.
Ostatnio zmieniony 29 stycznia 2008 przez Virus X, łącznie zmieniany 1 raz.
Zablokowany
Posty: 7329 • Strona 11 z 733
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.