Wracam na forum?...
Ile to już lat planujesz spróbowanie psychodeliku? 5? 10?
Im więcej się myśli tym mniej się robi. Bezczelne ale prawdziwe.
Norberto pisze: Ile to już lat planujesz spróbowanie psychodeliku? 5? 10?
Różnica między myśleniem a planowaniem jest duża - w wieku jakichś 14 lat ja mocno czułam tę pokusę, ale absolutnie bym się nie zdecydowała. Pierwszy raz byłam blisko w czerwcu 1997 i dziękuję Bogu, że koleżanka nie "załatwiła", bo przy moim ówczesnym podejściu, wahaniu i dręczeniu się miałabym co najmniej zły trip jak w banku.
Norberto pisze: Im więcej się myśli tym mniej się robi. Bezczelne ale prawdziwe.
I poza tym proponuję jednak wrócić do tematu legalizacji psychodelików. Mam podrzucić aspekt problemu do dyskusji? Może tak]subpsychodelicznymi[/b] dawkami psychodeliku - do akceptacji stosowania tychże środków w kontekście duchowym. (A jednak jestem optymistką, wcześnie w zupełnie innych kwestiach przymusiłam się do optymizmu, "by nie umrzeć z przerażenia" i przyzwyczajenie stało się moją drugą naturą.) Co o tym myślicie?
Wracam na forum?...
Słyszałem też że psylocybina leczy natręctwa. Wiem też różnych badaniach typu : podawano więźniom psylocybinę, co radykalnie zwiększało skuteczność "resocjalizacji"
Terence McKenna prowadził kiedyś taki program, w którym romawiał z różnymi psychodelicznymi naukowcami i propagatorami albo poprostu z ciekawymi ludźmi. Mam kilka odcinków ale nie pamiętam skąd... <_<
Jak ktoś wie o jakichś ciekawych badaniach, pracach, eksperymentach, czymkolwiek, niech daje znać i mówi gdzie o tym szukać.
Jeszcze a propos dawek subpsychedelicznych psylocybiny i McKenny;
podobno w takich dawkach psylocybina zwieksza eye edge detection (nie wiem jak przetłumaczyć). Badania były takie: pokazywano ludziom dwie równoległe linie na ekranie, następnie stopniowo stawały się one nierównoległe. Ludzie musieli powiedziec kiedy już nie są równoległe. Ci delikatnie zgrzybieni (bardzo mała dawka- niezauważalna) szybciej reagowali.
w nieco większych dawkach, psylocybina, jak większość halucynogenów tryptaminowych powoduje stan nadzwyczajnego pobudzenia, nadaktywności psychofizycznej.
Słyszałem o tym tylko w wykładach McKenny, podanym jako argumenty na udowodnienie pewnej wywrotowej teorii ewolucji człowieka :huh:
Słyszał ktoś??
Tym niemniej ja po prostu mam inne podejście niż Wy.
jak weźmiesz raz to ci nie zniszczy życia. Czego ty sie boisz ze bedziesz miała badtripa zrazisz sie do psyche(o)delików i twoje plany legna w gruzach i juz nie bedziesz ich tak wielką fanką?
Poprostu zrób to...
Tak z własnych doświadczeń wiem ze im dłuzej myśli się żeby coś zrobic i im głębiej sie nad tym zastanawia tym wieksze gówno z tego wychodzi... Trzeba poprostu powiedzieć: "pierdole to i zrobić to co się chce"
kto nie ryzykuje ten nie jedzie...
Tak jak juz mówiłem:
Załatw sobie worek marihuany, zacznij sobie palic nabijając napoczątku "dupe" w fifce bo od wiekszych ilosci mozesz miec krzywe loty na poczatku... Od trawy nic ci sie nie stanie a zobaczysz poprostu czy takie klimaty ciebie kręcą. Teraz ty chcesz żeby ciebie to kręciło i moim zdaniem dlatego niechcesz spróbować bo boisz sie ze całe twoje nastawienie legnie w gruzach i zmienisz swoje podejscie o 180stopni...
Dlatego spal worka trawy przez X czas i pozniej zjedz cos grubszego jesli uznasz ze jestes gotowa...
Trawa bedzie takim wprowadzeniem w ten świat....
Kiedyś trawa mną tak kręciła (czasami) i moimi znajomymi że gdybyśmy zamiast trawy wpieprzali grzyby to pewnie teraz byśmy sie leczyli... Zapal sobie trawe bo to nie jest az takie straszne (nawet w najgorszym przypadku) a przynajmniej zobaczysz jak to jest niemieć barier w psychice i jak w ogóle sie człowiek czuje w takim stanie. Może nie bedzie to stan jak po grzybach ale zobaczysz jak to jest zmienić kąt patrzenia na świat o przynajmniej 30stopni i miec male/duze wciski.
I nie zastanawiaj sie czy warto to zrobic tylko idz w piatek kup sobie worka i sobie go spal z okazji 3 maja itp :P
Niemasz nic do stracenia bo jak pewnie wiesz trawa nie zdewastuje ci mózgu hahahaha
Takie jest moje zdanie... Poprostu zobacz jak to jest gdy ma sie słaby lot i wtedy bedziesz wiedziała czy chcesz czegoś wiecej czy nie jestes na to gotowa. To ze czytasz o tym jak innym ludzią sie to podoba nie znacyz ze tobie bedzie.
Pozdro i mam nadzieje ze weźmiesz pod uwage to co napisałem...
blymyzystyfy pisze: Jeszcze a propos dawek subpsychedelicznych psylocybiny i McKenny
wracając do naszej przyszłej psychonautki to wg. mnie nie powinniśmy deydować o czasie (namawiać do spożycia). sama powinna dojść do tego i nie ma tu co przyspieszać. a to, że się zastanawia to tylko świadczy o rozsądku. przynajmniej nie wejdzie w nic w ciemno (bez urazy). my możemy doradzać co i jak ewentualnie powinna wziąść. poza tym to popieram by na początek zapodać coś łagodniejszego (konopie), potem dopiero salvia, może ruta...
to jest taki psychodelik jak McKenna? ]
To nie psychodelik tylko uczony :-|
omg
marianna zmieni kat widzenia o wyzej wymienione 30 stopni ale wniesie tez swoj depresantowy balast - a przy jej wybitnie konceptualnym spojzeniu moze sie to nie spodobac gdy konczac zdanie nie pamieta slow od ktorych je zaczela
jesli pragnie calosciowego/odmiennego/psychedelicznego spojzenia bez zbytnich obciazen pamieci i funkcji myslowych to psylocybeusze sa dla niej
ja takze dosc ostroznie podejmowalem pierwsze kroki w swiecie zmienionej psyche
zaczalem od podprogowych dawek kilkunastu gribow i poznalem tamten swiat bez jakiejs brawury
Norberto pisze:GrupaOlewającaWładzę pisze: to jest taki psychodelik jak McKenna? ]
To nie psychodelik tylko uczony :-|
omg
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.