Do dziś wybieram numer Grzesia, chociaż leży w grobie
Znów umarło kilka osób, ja tylko czekam na swą kolej
My tylko czekamy w kolejce"
23 lipca 2021sclero2014 pisze:Aha dzięki że napisałeś to w takim przypadku wszystko jasne skoro wszystko neguję i nadal szuka igły w stogu siana ..23 lipca 2021Stteetart pisze:Wszystko już było wyjaśniane kilkukrotnie ale kolega neguje wszystkie diagnozy które nie zgadzają się z jego przeczuciem czy ustaleniami wyczytanymi z internetu.23 lipca 2021sclero2014 pisze:
Ale fatalnie się czujesz chodzi fizycznie czy psychicznie ? Jakie dokladnie objawy masz ? Wspominałeś o przewodzie pokarmowym co się dzieje?
Neguje wszystko co ja napiszę i do wszystkiego się dowala. Pisałem, że badałem hormony, a on teraz pisze, że nie.
Nawet nie napisałeś co wrzucasz, pewnie jakiś chujowy kryształ od seby, spróbuj dobrych narkotyków albo daj sobie spokój, ćpanie jest przereklamowane.
23 lipca 2021blokowiska666 pisze: A próbowałeś może nie brać? Powinno pomóc, podobno.
Nawet nie napisałeś co wrzucasz, pewnie jakiś chujowy kryształ od seby, spróbuj dobrych narkotyków albo daj sobie spokój, ćpanie jest przereklamowane.![]()
Jestem tylko uzależniony od kofeiny od lat i nie mogę z tego wyjść. Tak to raz na kilka miechów próbuje zajarać jakieś zioło, deksa, małe dawki kody, zolpi, czy coś takiego. Nic nie działa dobrze. Nigdy nawet nie zażyłem nic dwa dni pod rząd, ani nawet dwa razy w ciągu miesiąca.
Nie mogę, bo się skupiam mocno na treningach i na efektach na siłowni. Kiedyś po treningach czułem efekt endorfin ale od kilku lat to też zaniknęło.
24 lipca 2021Ptaszyna pisze:Ja nigdy nie miałem żadnego ciągu, jak coś zażywam to raz na kilka miesięcy, pół roku. Od 15 lat tak jadę. Zawsze było dobrze, ale od kilku lat nic nie działa. Głównie to sport, spacery, wypady do lasu, ale praca mnie stresuje i raz na kilka miechów sobie w weekend wieczorem siadam i chce coś przyjepac. Przeważnie są to leki.23 lipca 2021blokowiska666 pisze: A próbowałeś może nie brać? Powinno pomóc, podobno.
Nawet nie napisałeś co wrzucasz, pewnie jakiś chujowy kryształ od seby, spróbuj dobrych narkotyków albo daj sobie spokój, ćpanie jest przereklamowane.![]()
Jestem tylko uzależniony od kofeiny od lat i nie mogę z tego wyjść. Tak to raz na kilka miechów próbuje zajarać jakieś zioło, deksa, małe dawki kody, zolpi, czy coś takiego. Nic nie działa dobrze. Nigdy nawet nie zażyłem nic dwa dni pod rząd, ani nawet dwa razy w ciągu miesiąca.
Nie mogę, bo się skupiam mocno na treningach i na efektach na siłowni. Kiedyś po treningach czułem efekt endorfin ale od kilku lat to też zaniknęło.
23 lipca 2021Ptaszyna pisze: Generalnie to jest taka sytuacja, że Stteetart się na mnie uwziął i nie mogę spokojnie nic na tym forum zrobić, odkąd zagiął na mnie parol. Nie wiem o co mu chodzi, ludzie nie takie głupoty tutaj wypisują.
23 lipca 2021Ptaszyna pisze: Neguje wszystko co ja napiszę i do wszystkiego się dowala. Pisałem, że badałem hormony, a on teraz pisze, że nie.
Jakie hormony badales ?
Jak nakurwiasz kofeinę to potrzebujesz działać to czego działanie wyczerpuje kofeina.
Tj nawodnienie (kawa blokuje hormony i powoduje odwodnienie), ziołowe inhibitory kortyzolu (ashwaganda) itd
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Wmawiasz mi, że sam sobie szkodzę celowo, a to jest bzdura. Na codzien prowadzę praktycznie idealnie zdrowy tryb życia, wyłączając okazyjne zażycie czegoś raz na kilka miesięcy. Śpię 7 h na dobę w regularnych godzinach, uprawiam sport, dużo siedze na słońcu, dużo spacerow po lesie, jem dużo warzyw i owoców, nie pije w ogóle alko i zero fajek, przyznaję, że mam też słabość do fast foodów i pizzy, ale nie mogę z tym wygrać.
Jak ktoś gada, że otyli ludzie, albo nadużywający używek i alko to proszą się o problemy to ja odpowiadam, że ja chciałbym się czuć tak jak oni.
Ashwagandhe suplementowalem, ale w sumie niespecjalnie mi pomagała w okresie wzmożonego stresu. Jeszcze się pogłębiał mój niepokój.
Nie pamiętam dokładnie co za hormony mi badali, ale pamiętam, że jak poszedłem do rodzinnego i opowiedziałem o objawach to zlecił mi jakieś badanie krwi i tam było kilkadziesiąt składników, nie pamiętam wszystkich, ale wiem, że wszystko było w normie, tylko cholesterol był za wysoki.
Potem snułem się jeszcze po lekarzach w związku z kamieniem nerkowym i miałem wiele różnych badań, ostatnio miałem USG 5 razy w ciągu jednego miesiąca, wylądowałem w szpitalu z powodu kolki nerkowej i tam też robili mi różne badania. Nic nie wykazaly, żadne z badań, chodziłem prywatnie i publicznie, prywatnie nawet lekarz badał mi jajca i ptaka, co wspominam jako traumatyczne wydarzenie, ale narządy były zdrowe.
Urodzenie kamienia nerkowego kosztowało mnie 4 ataki bólu, przy czym raz był SOR i raz karetka oraz zastrzyk z opiatów. Kamień wyleciał z siuraka bez bólu i zachowałem go na pamiątke. Ma 6 mm. Lekarze mi nie wierzyli, bo nie było go widać na USG i nie chcieli dać tramadolu.
Obecnie mam nieokreślone bóle trzewne, promieniujące w różnych miejscach i czuję się ogólnie źle oraz mam masakryczne objawy dyspeptyczne. Miałem drogie badanie które wykluczylo wszelkie choroby zapalne i nowotworowe przewodu pokarmowego, a ja codziennie skręcam się z cierpienia od rana do wieczora i tak od trzech lat.
25 lipca 2021Ptaszyna pisze: @Stteetart już od jakiegoś czasu generalnie jest tak, że jak tylko cokolwiek napiszę to zaraz pojawiasz się Ty na każdy mój post i szukasz dziury w całym, żeby obwinić mnie za moją sytuację.
Wmawiasz mi, że sam sobie szkodzę celowo, a to jest bzdura. Na codzien prowadzę praktycznie idealnie zdrowy tryb życia, wyłączając okazyjne zażycie czegoś raz na kilka miesięcy. Śpię 7 h na dobę w regularnych godzinach, uprawiam sport, dużo siedze na słońcu, dużo spacerow po lesie, jem dużo warzyw i owoców, nie pije w ogóle alko i zero fajek, przyznaję, że mam też słabość do fast foodów i pizzy, ale nie mogę z tym wygrać.
Jak ktoś gada, że otyli ludzie, albo nadużywający używek i alko to proszą się o problemy to ja odpowiadam, że ja chciałbym się czuć tak jak oni.
Ashwagandhe suplementowalem, ale w sumie niespecjalnie mi pomagała w okresie wzmożonego stresu. Jeszcze się pogłębiał mój niepokój.
Nie pamiętam dokładnie co za hormony mi badali, ale pamiętam, że jak poszedłem do rodzinnego i opowiedziałem o objawach to zlecił mi jakieś badanie krwi i tam było kilkadziesiąt składników, nie pamiętam wszystkich, ale wiem, że wszystko było w normie, tylko cholesterol był za wysoki.
Potem snułem się jeszcze po lekarzach w związku z kamieniem nerkowym i miałem wiele różnych badań, ostatnio miałem USG 5 razy w ciągu jednego miesiąca, wylądowałem w szpitalu z powodu kolki nerkowej i tam też robili mi różne badania. Nic nie wykazaly, żadne z badań, chodziłem prywatnie i publicznie, prywatnie nawet lekarz badał mi jajca i ptaka, co wspominam jako traumatyczne wydarzenie, ale narządy były zdrowe.
Urodzenie kamienia nerkowego kosztowało mnie 4 ataki bólu, przy czym raz był SOR i raz karetka oraz zastrzyk z opiatów. Kamień wyleciał z siuraka bez bólu i zachowałem go na pamiątke. Ma 6 mm. Lekarze mi nie wierzyli, bo nie było go widać na USG i nie chcieli dać tramadolu.
Obecnie mam nieokreślone bóle trzewne, promieniujące w różnych miejscach i czuję się ogólnie źle oraz mam masakryczne objawy dyspeptyczne. Miałem drogie badanie które wykluczylo wszelkie choroby zapalne i nowotworowe przewodu pokarmowego, a ja codziennie skręcam się z cierpienia od rana do wieczora i tak od trzech lat.
25 lipca 2021sclero2014 pisze: To nie pamietasz nawet jakie badania robiłeś ? Jak rodzinny zlecił to pewnie morfologia 8-parametrowa i to wsio żadnych hormonów
25 lipca 2021Ptaszyna pisze: Wmawiasz mi, że sam sobie szkodzę celowo, a to jest bzdura. Na codzien prowadzę praktycznie idealnie zdrowy tryb życia, wyłączając okazyjne zażycie czegoś raz na kilka miesięcy. Śpię 7 h na dobę w regularnych godzinach, uprawiam sport, dużo siedze na słońcu, dużo spacerow po lesie, jem dużo warzyw i owoców, nie pije w ogóle alko i zero fajek, przyznaję, że mam też słabość do fast foodów i pizzy, ale nie mogę z tym wygrać.
Można jeść zdrowo ale bez namierzenia problemu to nie podziała.
25 lipca 2021Ptaszyna pisze: , a ja codziennie skręcam się z cierpienia od rana do wieczora i tak od trzech lat
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
25 lipca 2021Ptaszyna pisze:Tam było około 30-40 parametrów szmato jepana.25 lipca 2021sclero2014 pisze:To nie pamietasz nawet jakie badania robiłeś ? Jak rodzinny zlecił to pewnie morfologia 8-parametrowa i to wsio żadnych hormonów..25 lipca 2021Ptaszyna pisze: @Stteetart już od jakiegoś czasu generalnie jest tak, że jak tylko cokolwiek napiszę to zaraz pojawiasz się Ty na każdy mój post i szukasz dziury w całym, żeby obwinić mnie za moją sytuację.
Wmawiasz mi, że sam sobie szkodzę celowo, a to jest bzdura. Na codzien prowadzę praktycznie idealnie zdrowy tryb życia, wyłączając okazyjne zażycie czegoś raz na kilka miesięcy. Śpię 7 h na dobę w regularnych godzinach, uprawiam sport, dużo siedze na słońcu, dużo spacerow po lesie, jem dużo warzyw i owoców, nie pije w ogóle alko i zero fajek, przyznaję, że mam też słabość do fast foodów i pizzy, ale nie mogę z tym wygrać.
Jak ktoś gada, że otyli ludzie, albo nadużywający używek i alko to proszą się o problemy to ja odpowiadam, że ja chciałbym się czuć tak jak oni.
Ashwagandhe suplementowalem, ale w sumie niespecjalnie mi pomagała w okresie wzmożonego stresu. Jeszcze się pogłębiał mój niepokój.
Nie pamiętam dokładnie co za hormony mi badali, ale pamiętam, że jak poszedłem do rodzinnego i opowiedziałem o objawach to zlecił mi jakieś badanie krwi i tam było kilkadziesiąt składników, nie pamiętam wszystkich, ale wiem, że wszystko było w normie, tylko cholesterol był za wysoki.
Potem snułem się jeszcze po lekarzach w związku z kamieniem nerkowym i miałem wiele różnych badań, ostatnio miałem USG 5 razy w ciągu jednego miesiąca, wylądowałem w szpitalu z powodu kolki nerkowej i tam też robili mi różne badania. Nic nie wykazaly, żadne z badań, chodziłem prywatnie i publicznie, prywatnie nawet lekarz badał mi jajca i ptaka, co wspominam jako traumatyczne wydarzenie, ale narządy były zdrowe.
Urodzenie kamienia nerkowego kosztowało mnie 4 ataki bólu, przy czym raz był SOR i raz karetka oraz zastrzyk z opiatów. Kamień wyleciał z siuraka bez bólu i zachowałem go na pamiątke. Ma 6 mm. Lekarze mi nie wierzyli, bo nie było go widać na USG i nie chcieli dać tramadolu.
Obecnie mam nieokreślone bóle trzewne, promieniujące w różnych miejscach i czuję się ogólnie źle oraz mam masakryczne objawy dyspeptyczne. Miałem drogie badanie które wykluczylo wszelkie choroby zapalne i nowotworowe przewodu pokarmowego, a ja codziennie skręcam się z cierpienia od rana do wieczora i tak od trzech lat.
Tak jak napisał @Stteetart rodziny nie wyślę Cie na badania hormonów, jedynie endokrynolog , Albo prywatnie możesz zrobić panel hormonalny .
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
