Taki ciąg trwał mniej więcej 4 lata, po tym czasie kilkukrotnie miałem robione próby wątrobowe i wszystko zdrowe jak u niemowlaka. Już większe szkody wątrobie wyrządziły przyjmowane przeze mnie leki psychotropowe (lekko podwyższony ALAT, chociaż zacząłem ostatnio bardziej dbać o ten narząd i wyniki znacznie się poprawiły).
JEDNAK TEN POST STANOWI JEDYNIE OPIS MOICH WŁASNYCH DOŚWIADCZEŃ, NIE ZACHĘCAM NIKOGO DO ROBIENIA EKSTRAKCJI "NA ODPIERDOL SIĘ"!
Wątrobę macie tylko jedną, przykładajcie się do ekstrakcji! To, że jednemu nic nie będzie po takim ciągu to nie znaczy, że komuś innemu wątroba nie wysiądzie po roku regularnego zażywania chujowo wyekstrachowanej kodeiny z antka.
Tak czy inaczej i tak uważam Antidol za znacznie bardziej przystępny dla organizmu sposób przyjmowania kodeiny, niż pochłanianie gramów sulfogówna jednorazowo.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Nie ma co popadać w paranoję, nawet jeśli po ekstrakcji zostanie te 200-300 mg paracetamolu w roztworze to dla zdrowej wątroby taka dawka przyjęta raz na dobę to jest żadne wyzwanie.
Oczywiście dotyczy się to osób które mają zdrową wątrobę, dla tych którzy mają z nią problemy nawet niewielka ilość paracetamolu może być szkodliwa. No i wiadomo, 0 alkoholu podczas spożywania kodeiny z Antidolu. Ale to takie podstawowe harm reduction, którego przestrzegać powinien każdy użytkownik jakiejkolwiek substancji psychoaktywnej.
A tak w ogóle to najlepiej nie ćpajcie opiatów. A jak już to z umiarem!
No chyba, ze jakiegoś radlera co ma mniej więcej 2 % alkoholu.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Ja się zawsze wzorowałem na tym filmie robiąc ekstrakcje z Antka,
https://youtu.be/lESnvL564VQ
Ostatnio zdarzyło mi się ją robić znowu parę razy po przerwie, i roztwór jest NIEMALŻE przezroczysty, min cloudy ale zakładałem zawsze że to ze względu na nieprzefiltrowane wypełniacze.
A cały proces w dużym skrócie robiłem tak że:
1. Dwie paczki antka wrzucam do 150ml chłodnej wody
2. Mieszam i czekam z 10m do rozpuszczenia
3. Wstawiam całość do lodówki na 20m
4. Potem przenoszę do zamrażalki na jakąś godzinę - zaglądam co jakiś czas aż zacznie się formować lód przy brzegach na górze
5. Przelewam roztwór na 3 szklanki - dwie z podwójnymi zwilżonymi filtrami kawowym, trzeci z pojedyńczym do którego trafia część wciąż płynnego gruzu - wszystko, a zwłaszcza te dwie pierwsze, przelatują po takim wymrożeniu super szybko - myślę że do 5m maksymalnie z czego większa część roztworu przelatuje w jakieś 1-2m. Na dnie zbiornika wyjętego z zamrażalki zostaje już totalny muł który odrazu wyrzucam.
6. Cały roztwór z trzech szklanek zlewam znowu do jednego zbiornika - zwykle strata rzeczywiście wynosi 20% i mam gdzieś 120ml. Wstawiam to na kolejne 10-15m do zamrażalnika i przesączam jeszcze raz przez "kanapkę" - filtr do kawy / wata / znowu filtr.
W ten sposób mam tak jak mówiłem MINIMALNIE mętny roztwór.
Przeglądałem sobie ten wątek i z tego co widzę piszecie że dużo lepiej kruszyć tabletki, dlaczego? Czy to tylko w przypadku nie przetrzymywaniu roztworu w zamrażalce?
Co mnie jeszcze dziwi, smak roztworu IMO jest lekko paracetamolowy, kojarzy mi się z pogryzioną DORETą więc zakładam że coś tego syfu jeszcze tam jest...
Jak ktoś ma sposób jak to lepiej zrobić, dajcie znać, ja nie jestem daily userem ale lubię mieć w lodówce czysty roztwór, czasami do celów rekreacyjnych, czasami jak mnie łapie silny ból.
Kto wie jak to jest z tą rozpuszczalnością parasyfu i powidonu w Antidolu, dla mnie na ten moment bebechy ważniejsze niż resztą.
Wolałbym mieć dostęp do czystej kody, mam do DHC ale to nie to samo, mam do Oxy ale nie ma sensu żreć mocniejszego opio jak koda mnie jeszcze dobrze robi (a i tak robię to z dwa weekendy w miesiącu). Są jeszcze importowane syropy z czystą kodą, ale tam ceny to już w ogóle są z kosmosu.
W zasadzie, nie lepiej byłoby robić ekstrakcję z NUROFEN PLUS? Z tego co widzę Ibuprofen nie rozpuszcza się dobrze w wodzie, nie jest też tak bardzo toksyczny dla wątroby jak Parasyf. Dlaczego to nie jest najpopularniejszy sposób? Cena?
Co do powyższego, to różnorakie paranoje odnośnie szeroko rozumianego zdrowia to chyba standard przy ćpaniu, taki sport. Sam do tej pory miewam różnorakie myśli będąc pod wpływem wszelkich środków psychoaktywnych, jednak na drugi dzień okazuje się, że to wszystko rozgrywało się jedynie w mojej głowie:)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
