Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 2 z 3
  • 3964 / 150 / 0
to nie wiem, moze masz szczescie albo wygladasz bardzo niewinnie. ;-)
niedojebanie genetyczne
  • 680 / 43 / 0
Mnie x2 w zyciu trzepano w centrum miasta, miejscu gdzie owszem moga sie krecic ludzie z czyms (deptak) no ale nie musza, szlam sobie normalnie i "poszukujemy kogoś podobnego rysopisem", siup do suki i trzepanie, a wygladam no... jestem kobietą to po pierwsze ;) a po drugie to ubieram sie tak ze ewentualnie ktos moze pomyslec ze czasem kwasy wrzucam, luźne ciuchy we wzory, swetry czy cos...ale nic specjalnego rzucajacego sie w oczy mocno. Raz mialam przy sobie sztukę weedu ale tak schowana w kieszonce stanika ze szlo wymacac jako gabke od push upa i cudem tego nie znaleźli, do dziś dziękuję losowi ;) po (dokładnym) trzepaniu przepraszamy za zawracanie glowy miłego wieczoru. Takze roznie bywa, nie trzeba wygladac na patusa i mieszkac w jakiejs patookolicy.
I have only two emotions
careful fear and dead devotion
I can't get the balance right
with all my marbles in the fight
I see all the ones I went for
all the things I had it in for
I won't cry until I hear
because I was not supposed to be here.
  • 62 / 4 / 0
Już tłumaczę co się stało z towarem wziętym do "badań". Policjanci usiedli wygodnie w radiowozie, usypali 2 węgorze i po ich powąchaniu odczekali kilka minut po czym zrobili sobie testy na obecność narkotyków, a że nic one nie wykazały to puścili was wolno %-D
  • 413 / 10 / 0
eso pisze:
gowno prawda. normalnie wrzucaja na test i patrza czy nie wychodzi mefedron lub amfetamina.

opisywalem juz tu kilka razy jak podobna sytuacje mialem z 5fakb48 i 2fma, wszystko zamknelo sie w 20min i oddano mi towar.
Nie zjadłem zbyt dużo, więc prawdopodobnie to jednak Ty nie zczaiłeś o co mi chodziło. Dodam, że to, że Ty tak miałeś nie znaczy, że jest to normą w całej Polsce, gdzie policjanci odpierdalają takie wałki, że głowa mała.
Jest wiele typów policjantów, tak samo jak wiele typów ludzi, których oni spotykają.
Dwaj nadgorliwi policjanci widząc nastoletnich "elo ziomeczków" siedzących na ławce przetrzepie ich z miejsca, a nawet jeśli znajdą u nich w woreczku strunowym ususzone kozie gówno [przejaskrawione] to wezmą ich na dołek tak czy owak, choćby po to by utrzeć im nosa. Owe suszone gówno będą mogli sprawdzić również na drugi dzień, w raporcie wpiszą, że koleżka pyskował, szarpał się, był niebezpieczny dla otoczenia. Pies, psu potwierdzi i siedzisz 24.
Jeśli Twoim zdaniem wystarczy się przyznać i powiedzieć "Panie władzo to legal! Nie ma żadnego problemu" to jest wyjątkowo łatwowiernym typem. Ścierałem się słownie w swoim życiu z kilkoma różnymi policjantami i zapewniam Cię, że jeśli Cię będą chcieli zatrzymać na 24 to to zrobią.
Apropo matekstu zabranego do badań, tak jak kolega powyżej, również jestem pewien, że goście byli w temacie i sobie stestowali.
  • 3964 / 150 / 0
Ty mi nie musisz tego tlumaczyc bo o kontaktach z policja i ich kurestwu moglbym napisac ksiazke oraz jestem fkurwe daleki od bycia ich obronca,
napisales cos tam, ze kolezka pewnie mial wtyki na komendzie czy cos wiec opisalem swoj przyklad jako kolesia zlapanego z ulicy i tyle. dodam, ze ostatnio podobna sytuacje jak ja, mial moj ziomek i tez nie ma wtykow na komendzie
niedojebanie genetyczne
  • 221 / 13 / 0
Siedzieliśmy w aucie na zadupiu, totalne krzaki, zero ludzi te sprawy, oglądaliśmy gwiazdy na niebie, skład ja + kumpel + kierowca, potem podbił jeszcze jeden kumpel na rowerze, zostawił go obok auta i nagle suka podjeżdża, gość do okna i pyta czy to nasz rower, znajomy mocny nieogar, język się plątał i pytanko czy zamierza tym rowerem wracać i po czym tak ma, on ofc że nie zamierza i że po 2-3 piwach, będzie rower prowadził, koledzy z suki że to dziwne, że po 2-3 browarach jest taki rozwalony i że zapraszają na kontrolę...
Nie wierzyłem, że to się dzieje naprawdę(może wpływ na to miały wcześniejsze badania ;)), miejsce w ogl nie uczęszczane przez ludzi, dojazd przez kszory i piaskową drogę na głębokich obrzeżach miasta, generalnie ciche i spokojne miejsce z ładnymi widokami, jak już skminiłem,iż nie są te jednak żarty grzecznie odpowiadałem na pytania, pytali po co mi rurka w portfelu i co to za biały proszek mam w torebce, bo serii odpowiedzi "nie wiem" i "do badań" skuli mnie, sprawdzili w swoim teściku i zapytali czy to wywalam czy chce zostawić i jechać z nimi na komisariat. Powiedziałem, że zostawiam i jadę z nimi na komisariat co ich bardzo zdziwiło ale mnie rozkuli i puścili oddając cały woreczek wraz z zawartością.
Oddali nawet ową rurkę dorzucając jakiś pseudośmieszny komentarz.
Spytali się co to dokładnie za substancja, więc im powiedziałem, że MXE i że prowadzę badania, spytali jakie i po odpowiedzi "różne" już nie naciskali. Trochę żałowałem, iż w domu została kartka w formacie a4 z dokładnym opisem co to za substancja, może odpuściliby teścik i pytanka, a może nie kto wie.
Po całym zajściu zaczęło się pouczanie moralne, że po co nam to, że oni znają się na dopalaczach i że szkoda naszego zdrowia i życia, potem krótka dyskusja na temat działań policji i działalności niejakiego Stonogi, pożyczyli miłego wieczoru i odjechali.

Nie, nie pucowaliśmy się z niczym. Do łba mi nie przyszło, że ktoś na zadupiu będzie mi robił inwigilację i to jeszcze w aucie.
Co jak co ale też podstaw jakiś żadnych nie było, akurat wszyscy byliśmy po pracy, jeszcze w marynarkach i stroju nie w stylu "ja coś na pewno mam", myślę, iż plątanie języka naszego kolegi rowerzysty mogło mieć dość duży wpływ na zainteresowanie naszą ekipą, ale pytanie podstawowe co robi patrol w pełnej obsadzie na takim zadupiu, gdzie trzeba jechać po drodze piaskowej ok. 2 km w głąb pseudo lasku na polankę i gdzie żywego trupa nie ma?
Jeden geniusz zadawał pytania z natury "nie skończyłem matury" czyli o dilerce, czy tego nie rozprowadzam itp, czym został dość śmiesznie skwitowany przez starszego kolegę tekstem "X weźże pomyśl, chłop sprzedaje 2g jakiegoś legalnego gówna w lesie zającom? Na co mu to?"
Szkoda, że równie logicznie nie podszedł jednak do całej sytuacji, czym zepsuł nam dość ciekawie zapowiadającą się obserwację przyrody w tych godzinach.
Ktoś powie "po co kusić los" itp, ok zgadzam się, głupie jest podróżowanie z workiem pełnym białego proszku, ale czemu do cholery ktoś ma mi tego zabraniać? Wiadomo, że najbezpieczniej jest siedzieć na tyłku w domu, słuchać muzyki czy oglądać coś, ale jak się ma możliwość obejrzenia przyrody, to jest zdecydowanie lepiej i fajniej. Niesie to ze sobą pewne ryzyko, ale skoro robię coś, co jest legalne i nie zagraża nikomu to dlaczego inni za wszelką cenę muszą mi to utrudniać?

Co do jakiś mitów o zawijce, na pewno trafią się patusy, co wezmą na dołek, utrudnią życie jeszcze bardziej, narobią problemów i będą niebyt mili. Każdy wie jak wyglądają struktury w policji, ale wydaje mi się, iż jak zachowujesz się spokojnie, nie jesteś agresywny ani wulgarny to nie masz podstaw by obawiać się jakiś konsekwencji. Jedyne co pozostaje to niesmak, że jesteś traktowany jak potencjalny kryminalista, którego trzeba skuć i przetrzymać...
  • 1174 / 22 / 15
Saard pisze:
Hey,
Właśnie jestem po spotkaniu z miłym patrolem, piliśmy % i mieliśmy przy sobie trochę mxe, ofc panowie dokładnie to sprawdzili, wzięli 100+ mg towaru do badań (czy aby na pewno nie jesteśmy idk who) ale w wyniku ich głębokiej analizy nic "niestety" się nie znalazło się nic co można podrzucić pod paragraf, więc po 20-30 min puścili nas wolno. Gdybym nie był zrobiony może jakoś głębiej by to do mnie dotarło, ale tak to oceniam kontrolę jako fachową i niestwarzającą problemów.
Ogólnie zainteresowani podzielili mój entuzjazm odnośnie badań w/w substancji, zbadali czy nie jest niebezpieczna i w ciągu kilku minut zwrócili resztę (nie musiałem na szczęście czekać na odesłanie), tak więc spokój i współpraca = all is good my brothers....
Zalecam stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy, pokazanie co mamy, jeśli jest to legalne to naprawdę nie ma potem żadnych problemów z prawem
Ja mam pytanie - dawno marii nie jarałeś i się skułeś jak to pisałeś?

To kurwa brzmi bardziej słodko niż placek babci na imieniny. Myślałem, że jebnę jak to czytałem. To coś a'la bodek tylko w drugą stronę. KURWA albo masz jakiegoś psa w rodzinie (ja mam ale siedze cicho bo to wstyd), albo to jakis trolling lub stategiczny atak kurwa służb mundurowych w celu uśpienia czujności czy coś.

Nie wierzę w to, co czytam :wall: Na chuj komu ta idiotyczna historyjka jest opowiedziana? Grzecznym dzieciom kurwa na dobranoc? Publikować coś takiego to idź na forum dla wielbicieli służb mundurowych, a nei tutaj, gdzie co połowie czytających być może i neijeden raz pies albo złamał życie albo kurwa jakąś część ciała lub psychikę. Dla mnie autorze tego posta jesteś jakimś niedorozwojem. Wszyscy kurwa dookoła widzą i wiedzą, jak wygląda to i tamto i po co komu takie brednie czytać? Jaki cel miał Twój post na tym forum???

Ja miałem też owszem również przejścia z psami i co do jednego mogę się zgodzić - przy założeniu że jest się spokojnym i kulturalnym oraz okazuje się (najlepiej w nadmiarze) szacunek oficerom, to ci potrafią być nadzwyczaj ludzcy i wyrozumiali. Kurwa ja raz dostałem clonazepam na komendzie i wyszedłem o własnych nogach nad ranem, więcej o sprawie nic nie słyszałem. Widzisz kurwa miałem więcej kurwa szczęścia może niż rozumu, ale przeszedłem więcej niż Ty autorze i kurwa, jak każdy mneij wiećej tutaj mysalacy czlowiek, puente tego posta mogę sobie sam kurwa wykminić. Albo wymarzyć w lepszym kraju.

Miałem farta, policjant okazał się być wyrozumiały i uniknąłem złamania swojego życia na pół zanim jeszcze je zacząłem. Dzięki jednemu człowiekowi na komendzie. Ale na chuj mam się tutaj chwalić? Jeszcze tutaj. Puknij się w łeb człowieku :nuts:
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 221 / 13 / 0
1st zamknij pysk i zanim zaczniesz kogoś obrażać sprawdź kiedy to było pisane. Przed wejściem ustawy, przed wielkim boom z mocarzem i przed całymi tymi jajami.
2nd rozumiem, że Twój mózg został już znacznie przeżarty przez różnego rodzaju zabawki, jednak nie zwalnia Cię to z przeczytania całości wątku i zapoznania się z moją negatywną opinią na temat całej tej akcji jak i opinii o niej, skoro już w ogóle zająłeś się czytaniem tej "idiotycznej historyjki" (do której czytania nota bene nikt Cię nie zmuszał)
3rd na podstawie jednej akcji, którą postanowiłem się tutaj podzielić (bo była "lekko" dziwna ;) ) już stwierdzasz w ogóle mnie nie znając, iż przeszedłeś więcej niż ja. Widzę, iż internetowi bojownicy są coraz śmieszniejsi, chyba iż to Twoje ulubione używki otwierają Ci mózg i pozwalają po 1 poście poznać historię usera. Patrząc jednak na częstotliwość używania "kurew" śmiem twierdzić, iż jednak nie jest to kwestia otwierania mózgu a jednak jego zamykania i trwałego uszkodzenia.
Mam nie opisywać przeżytej akcji bo ktoś inny w podobnej sytuacji miał mniej komfortowe doznania? Bo ktoś ma przez pały życie złamane? A ch to ma do rzeczy? Jak ktoś chce, to się pochwali, jak ktoś nie chce to będzie siedział cicho. Różne są postępowania pozycji i nikt tu nie mówi, iż obecna sytuacja w Polsce jest normalna.
Nie mniej jednak ciężko uznać, iż zwinięcie z niesklasyfikowaną substancją jest "złamaniem życia", chyba że ktoś nie orientuje się zupełnie w przepisach prawnych jak i tym co i komu przysługuje.
Ale swoim postem tylko potwierdzasz fakt, że ludzie w Polsce są niestety generalnie tępi i system dyma ich jak chce a potem jeszcze płaczą w czyimś temacie, że innemu się udało i ich to wkuriwa...
Naprawdę przystopuj z towarem...
  • 1174 / 22 / 15
pierdolisz, nie ćpam od długiego czasu człowieku a powyższy post w ogóle nie jest żadną ripostą na to, co ja mówiłem.
ja tylko nie rozumiem tego hura-optymizmu i chwalenia dobroci wszystkich spotkanych spoko policjantów
nie chce mi się więcej gadać na ten temat
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 221 / 13 / 0
Tłumaczy się tylko winny :-*
Nie ma być ripostą, bo skoro popierdoliłeś czytanie całego wątku to nie mam zamiaru tłumaczyć jak niepełnosprawnemu poszczególnych zdań, sorry.
Żadnego hurra optymizmu tu nie ma, prawda jest taka, że te gnidy wyżej ustalają prawo i chcąc nie chcąc musimy je respektować. To jak pies bardzo upierdliwy jest nie zależy od nas, tylko od mentalności psa. Ile razy zdarzyło się, iż x czy y odpuścił 100zł za picie w plenerze a ile razy jednak nie było opcji by to ominąć...
W żadnym wypadku nie chwalę mundurowych, zwracam jedynie uwagę na to, iż są ci normalni i ci nie do końca normalni, którzy chcą kogoś tylko upierdolić.
Prawda jest niestety taka, że oni działają w/g pewnych wytycznych i muszą się im podporządkować jako państwowe struktury.
Nie wiem więc po co ten cały hejt i plucie...
I my i oni jesteśmy ludźmi, srać na tych skurwieli co zawsze dążą do upierdolenia kogoś ale miejmy też na uwadze, że prawo tworzą ci wyżej a nie bezpośrednio niebieskie kamizelki...
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 2 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.

[img]
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera

Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.

[img]
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków

Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.