------------------------------------------
scalono DexPL
Skuteczności leków anty-histaminowych II generacji z tego co mi wiadomo dokładnie jak dotąd nie porównywano. Wspomina o tym choćby dr. n. med. Wodowska:
https://www.doz.pl/czytelnia/a2742-Ktor ... ny_wybrac
Różnią się między sobą dawką aktywną i przede wszystkim skutkami ubocznymi, w tym min. reakcje z innymi lekami.
Polecam pouczający artykuł grupy ekspertów w tym temacie. Skupiają się na bilastynie, ale omawiają kilka ważnych i ciekawych kwestii, jak np. metodę doboru leku względem danego pacjenta. Tytuł artykułu to: "Miejsce i kryteria wyboru leków
przeciwhistaminowych w leczeniu alergii. Stanowisko ekspertów". Link poniżej:
https://www.termedia.pl/f/f/15a8cec33bb ... 7fbc.pdf
I krótki cytat zeń:
Przy założeniu, że leki przeciwhistaminowe II generacji dostępne w Polsce mają porównywalną skuteczność w kontrolowaniu objawów ANN i pokrzywki, najważniejszym czynnikiem różnicującym wydaje się wpływ na OUN i związane z nim bezpieczeństwo terapii. Dlatego przepisując, zgodnie z wytycznymi, lek anty-H1, powinniśmy w pierwszej kolejności wziąć pod uwagę preparat o możliwie najmniejszym działaniu sedatywnym, szerokim indeksie terapeutycznym, korzystnej farmakokinetyce i jak najmniejszej liczbie interakcji lekowych.
jednak jest pochodna fenotiazyny, która mimo tego faktu nosi miano leku antyhistaminowego, to mało już znany Diphergan (10 mg, 25 mg - obie smakowałem, tę drugą smakuję regularnie, pod opiaty głównie) lub syrop (Polfergan), czyli leki zawierające prometazynę. oprócz wpływu na swędzenie czy nudności, jak to antyhistamina, potrafi nieźle wyciszyć i być świetnym dodatkiem. stosowana codziennie jednak, może okazać się drogą zabawą - bo paczuszka 25 mg, to koszt ponad 42 PLN, więc przy normalnym dawkowaniu (75 mg/d) może uderzyć po kieszeni. na szczęście ja się obszukałem, a przysługują mi z POZ tylko 2 op., więc dużo nie tracę, ale taki produkt dopiero ma działanie - żadna substancja bez recepty, czy nawet hydroksyzyna, nie ma tutaj podjazdu. zatem prewencyjnie zalecam rozwagę i oficjalnie oczywiście odradzam łączenia prometazyny z opioidami i innymi środkami tłumiącymi OUN. choć też nie jest to jakiś młotek pokroju właśnie jakiegoś antypsychotyku - stąd taki podział jeszcze, niżeli inny.
jest jeszcze cynyrazyna - dosyć tanio, ale nie próbowałem jeszcze, więc nie mogę polecić osobiście.
pozdrawiam, przodownik.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
