Na pewno nie ruszę ketonów - co innego LSD czy mj.
Póki co nawet zjedzenie słonego sera białego w sałatce powoduje u mnie ból i duszności.
Byłem u kardiologa i najprawdopodobniej mam to, czego się obawiałem - niedokrwienie serca (choroba wieńcowa, dusznica bolesna).
Czeka mnie EKG wysiłkowe, echo serca oraz morfologia (poziom elektrolitów).
Zwykłe EKG ma wykrywalność do 30% choroby wieńcowej, wysiłkowe ok. 70%.
Mam tylko nadzieje, że młody organizm po latach da radę się zregenerować i będę mógł normalnie uprawiać sporty czy pić zieloną herbatę jak normalny człowiek... Na razie nie ma mowy nawet o łyku.
Pod koniec zeszłego roku zaczęło się poważniej sypać - odczekałem miesiąc. Była lekka poprawa + miałem nadzieję, że to jednak coś z płucami czy np. żołądkiem. Tydzień temu umiarkowanie dałem w palnik i uświadomiłem się, że zdecydowanie są to problemy z pikawą.
Życzę powrotu do zdrowia.
@bamboa puls 57/min to idealny puls dla sportowca, tym bardziej przy dobrym ciśnieniu.
SpiralTribe23 pisze:Dlaczego zdrowie docenia się wtedy, kiedy zaczyna sie je tracic?!
Za byłą dziewczyną też się tęskni no nie? Ta ma zasady, honor i nie wraca do chuja który ją źle traktował.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
nikt sie nie dowie
jako smakujesz
az sie zepsujesz.
Taka już natura większości ludzi. Ja mam szczególną tendencję do budzenia się z ręką w nocniku...
Szkoda tylko, że zdrowie naprawić jest ciężko. W przypadku choroby wieńcowej obawiam się, że błędy młodości będą mnie nękały przez resztę mojego krótkiego życia :wall:
Podobno serce ma tempo regeneracji tylko rzędu 1% rocznie. Każdy stres czy używka trwale nanoszą mikro-uszkodzenia. Jak się zbierze ich dostateczna ilość - w końcu zaczyna się dziać źle.
Całą nadzieję pokładam w rozwoju medycyny. Z publikacji naukowych wynika, że odpowiednie technologie są już znane a nawet opatentowane. Problem jest zawsze jeden i ten sam - kasa.
Gdyby ktoś chciał udać się do kardiologa:
Po obdzwonieniu darmowych placówek w Warszawie (mając już skierowanie od internisty) najkrótszy czas oczekiwania to 4 miesiące na wizytę, na której dostaje się skierowanie na badania, na które również trzeba czekać + kolejna wizyta u kardiologa na przepisanie leków / interpretację wyników.
Absolutne minimum wynosi pół roku.
Prywatnie wizyta u specjalisty (bez tytułu profesora) - 150 zł każda
EKG wysiłkowe i Echo serca - po 140 zł
+ inne badania
+ leki
Niech więc ktoś mi powie, że zdrowia kupić nie można ;)
Powoli zaczyna się to robić możliwe.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
